Pomoc dla przyjaciół Rudej Mioli
Pomoc dla przyjaciół Rudej Mioli
Nasi użytkownicy założyli 1 289 978 zrzutek i zebrali 1 522 271 079 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Aktualności4
-
Kochani!
13 sierpnia, po wielu dniach bezsilności i mojej nieustępliwej walki o to, by uratować Miola, wreszcie jeden sąsiad zlitował się i pomógł mi ją złapać. To było ogromne cierpienie patrzeć, jak kotka gaśnie w oczach, a ja odbijałam się od murów obojętności. Gdyby nie mój upór, nie wiem jak długo Miola jeszcze musiałaby tak cierpieć… W końcu sprytem udało się ją złapać w siatkę na motyle i wsadzić do transportera – tego samego, który dzięki Wam został kiedyś kupiony dla Gity.
Już wtedy wiedziałam w sercu, że Miola przegrywa tę walkę. Była tak wyczerpana, że nie miała nawet siły na reakcję. Miała ranę w pachwinie, łapka w ciągu zaledwie dwóch godzin spuchła i bardzo ją bolała. Nie przyjmowała antybiotyku, nawet tego sprowadzonego z Polski. Weterynarz z Barcelony po obejrzeniu zdjęć powiedziała wprost – to wygląda źle, to może być nowotwór i trzeba ją zabrać do kliniki. I miała rację… Rak był już w łapce i płucach.
Mogliśmy zrobić tylko jedno – pomóc jej odejść bez bólu. 14 sierpnia Miola zasnęła spokojnie. Teraz biega wolna, za Tęczowym Mostem
.
Miola miała około 10 lat. Całe życie spędziła na ulicy. Na szczęście nie odeszła tam – w samotności i cierpieniu. Odeszła otoczona troską, z godnością, w miłości.
Ja sama zebrałam siły po tej walce i walczę dalej… bo się nie poddam, mimo że tutaj nie mam już żadnego wsparcia, zostałam sama na polu walki ale póki starczy mi sił – będę dla nich.
Teraz walczę o zdrowie Misia (jego oczka) i napełnienie kocich brzuszków, które przecież nie znikną .. Timmi, Misiu, Turysta i kocie „duszki” które przychodzą nocą: Mefisto, Negruś, Marley, Burasek i Zajączek.
Wrzucam zaległe faktury za jedzenie dla kotków. Część rzeczy jest opłacane przeze mnie i część przez Darczyńcę, który pragnie pozostać anonimowy a też wspiera moich podopiecznych. Przyznaje, że przez upał nie miałam siły na to bo biegałam po 3-4 na dzień również zmieniając wodę dla bezdomniaczków i ptaków. Obiecuję że będę na bieżąco wrzucać aktualizację./ Aga
Bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie Kasia i Aga
Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Pomóż Rudej Mioli i jej Przyjaciołom przetrwać wiosnę
Od ponad roku opiekuję się grupą kotów porzuconych i zapomnianych przez ludzi – tutaj, w Hiszpanii, gdzie bezdomne zwierzęta nie mają łatwego życia, a troska o nie często kończy się na słowach.
Dla Mioli i jej małej rudo-biało-buro-szarej Ekipy każdy dzień to walka o pełny brzuszek, suchy kąt i odrobinę bezpieczeństwa. Na co dzień są ze mną: Miola, Gita, Mefisto (Mefi), Marley, Bury, Turysta oraz dwa cudne kocurki – Timmi i Misiu – które mają właściciela, ale są bardzo zaniedbane i wiecznie głodne… I nie mogę przejść obok nich obojętnie.
Zajmuję się nimi sama, czasem wspierana przez sąsiadkę i Kasię – cudowną osobę, która mimo własnych trudności nigdy nie odmawia pomocy. Bez niej i bez Was – nie dałabym rady.
Karma, podstawowa opieka, a teraz również nowy transporter – to wszystko, czego pilnie potrzebujemy, by przetrwać najbliższe trzy miesiące: kwiecień, maj i czerwiec.
Zbieram środki, które pozwolą mi zapewnić im po prostu to, co niezbędne.
Często rezygnuję z wielu rzeczy dla siebie, ale nie czuję z tego powodu braku. Wiem, że te koty mnie potrzebują, a ja nie potrafię odwrócić wzroku.
Jeśli możesz – pomóż. Każda złotówka to realna miseczka karmy i krok ku lepszym warunkom dla tych, którzy nie potrafią prosić sami.
Dziękuję z całego serca – w imieniu swoim i całej naszej kocio-człowieczkowej Ekipy.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.