id: a4dmgs

Mam 6 lat- moje ciało mnie zatrzymuje, a serce chce biegać ♥

Mam 6 lat- moje ciało mnie zatrzymuje, a serce chce biegać ♥

 
Aneta Łatczak

Opis zrzutki

Cześć, jestem Jaś. Mam 6 lat.

Jestem już dużym chłopcem, ale moje ciało od urodzenia zmaga się z bardzo trudną drogą.

Nie potrafię mówić, chodzić ani być samodzielny.

Udało mi się usiąść dopiero, gdy miałem 4 lata. Teraz przemieszczam się, siedząc na pupie i odpychając się rączkami. Moje nóżki są słabe, ale każdego dnia próbuję wstawać przy meblach albo przy kimś bliskim, bo bardzo, bardzo chcę chodzić.💪

Moje rączki też nie słuchają tak jak powinny. Mam zaburzenia integracji sensorycznej – dotyk bywa dla mnie jak porażenie prądem. Kiedy coś chwycę, często natychmiast to puszczam, bo jest to dla mnie zbyt trudne. Przez to nie potrafię sam jeść ani pić. Jestem całkowicie zależny od moich rodziców.

Jestem też bardzo wrażliwy na dźwięki. Hałas i chaos sprawiają mi ból i strach. Kocham ciszę, spokój i swój mały świat. Gdy coś go nagle zaburza, moje ciało nie wytrzymuje – zdarza się, że gryzę się w ręce, nogi, gdzie tylko sięgnę. To nie ze złości... to z przeciążenia.

A przecież na co dzień jestem wesołym, pogodnym dzieckiem. Bardzo lubię się uśmiechać.🙂

Dwa lata temu do moich trudności dołączyła padaczka.😔 Potrafi ona zabrać mi całe dobre dni, wywrócić wszystko do góry nogami i odebrać resztki sił.

Mam cudownych rodziców i babcię. To dzięki nim wciąż się staram. Dbają o mnie, noszą, karmią, uspokajają, jeżdżą ze mną od lekarza do lekarza. Ale to wszystko jest bardzo ciężkie. Moja mama jest po operacji kręgosłupa, a tata musi pracować na etacie.

Jestem w wieku, w którym zacząłem zauważać, że jestem inny niż moi rówieśnicy.

Bardzo chciałbym być taki jak oni. Chodzić, biegać, bawić się, sam jeść, chodzić do przedszkola.

Bardzo się staram. Wstaję na nogi wszędzie, gdzie tylko się da, ale sam nie dam rady.

Potrzebuję intensywnej, specjalistycznej rehabilitacji i sprzętu, który pomoże mojemu ciału nauczyć się tego, czego ono jeszcze nie potrafi.

Niestety te „super sprzęty” dla takich super dzieci jak ja... są bardzo drogie.

Marzę też o swoim bezpiecznym azylu – w domu lub w przedszkolu – gdzie będę mógł ćwiczyć i rozwijać się w spokoju.

Potrzebuję również osoby, która pomoże mi dotrzeć do przedszkola, gdy rodzice nie będą mogli oraz specjalistycznych badań, które pomogą w końcu zrozumieć, dlaczego mój świat wygląda inaczej.

Jestem super gościem.💪😉

Nie potrafię mówić, ale każdą złotówkę odwdzięczę tym, co umiem najlepiej – moim szczerym, dziecięcym uśmiechem.

Dziękuję, że jesteś częścią mojej drogi. ❤️

Komentarze 1

 
2500 znaków
  •  
    Użytkownik niezarejestrowany

    Trzymam kciuki za to, by udało się zebrać ,,przyzwoitą" kwotę, która pomoże w trudach codzienności i trochę ułatwi powrót do sprawności! Buziaki maluszku 😌

    ukryta
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez