Opis zrzutki

Na wstępie powiem o co dokładnie chodzi - o dom. Nie jest to zwykły dom jakich pełno zostało po Niemcach na naszych terenach. Jest to miejsce, gdzie swoje życie zawdzięcza setki istnień. Dom Agnieszki jest kojarzony przez ludzi jako miejsce, gdzie można przyjść z bezdomnym zwierzakiem i oddać go w dobre ręce, bo wiedzą, że tam jest bezpiecznie. Tak Agnieszka prowadzi "schronisko" w domu, lecz schronisko jest złym słowem. Bardziej pasuje opis miejsca, gdzie każdy żyjący na tym świecie zwierzak może znaleźć swojego przyszłego kochającego właściciela. Formalnie na terenie miasta jest "punkt przetrzymań" - znajduje się na terenie aresztu, gdzie nikt nie ma wstępu ani nie ma możliwości zobaczenie zwierzaków. Miasto podchodzi do tematu bezdomnych zwierząt jak do śmieci które najlepiej wyrzucić.

Agnieszka pomaga nie tylko osobom które, nie wiedzą co zrobić ze szczeniakami, które się urodziły. Pomaga przede wszystkim tym wszystkim zwierzakom, którym ludzie wyrządzili piekło na tej ziemi - bezdomnym, starym niekiedy tak skatowanym, że nawet nie potrafiły ustać o własnych siłach na łapkach. Widziałem na własne oczy psa, który miał dziurę w głowie wielkości dużego palca u dłoni i ludzie chcieli go zabić a do dziś biega po podwórku Agnieszki. Uratowała setki istnień. Sam przywoziłem do niej bezdomne koty i psy. Z narzeczoną zawoziliśmy psy do innych osób, które okazały się mieć więcej serca niż poprzedni właściciele. Agnieszka także odbiera w miarę możliwośći zwierzaki, które są nieludzko traktowane przez innych.

Lecz obdarzając tak dużą miłością zwierzaki, sama została zraniona. Zraniła ją osoba, która najbardziej nie powinna - jej facet. Była po rozwodzie i poznała nowego, wtedy wspaniałego człowieka i razem zamieszkali. W wyniku podnoszenia czynszu w ich lokalu mieszkalnym nadażyła się okazja i razem wzieli kredyt na stary dom do remontu. Ona pracowała (i dalej pracuje) w bibliotece, on prowadził firmę w której ona pomagała. Lecz jak to w pięknych bajkach bywa, książę narobił długów, bardzo dużych długów i upozorował próbę samobójczą. Dwukrotnie...

Agnieszka została z wierzycielami i kredytem na głowie. Nękali ją ludzie, by oddawała pieniądze o których ona nawet nie wiedziała. Ma komornika na głowie. Starała się spłacać kredyt jak tylko mogła. W tym roku rozpoczeła rozmowy z bankiem by zmienić umowę kredytową. Całość była na dobrej drodze, ale w momencie podpisania umowy zabrakło podpisu współwłaściciela domu czyli byłego.... Niedługo odbędzie się licytacja domu i Agnieszka zostanie bez dachu nad głową. Nie będzie miejsca, gdzie można pomóc zwierzakom. Kojce zostaną sprzedane, ludzie zaczną pozbywać zwierząt (wole nie myśleć w jaki sposób...).

Wydarzenie można śledzić na FB:

https://www.facebook.com/events/140303652994651/

Jak wielkie serce ma Agnieszka można zobaczyć na jej porfilu FB:

https://www.facebook.com/agnieszka.maternik?fref=ts

25.11.2015

Program z TVP Regionalnej:

http://gorzow.tvp.pl/22792721/25112015-agnieszka-maternik-z-gubina-pomaga-zwierzetom-teraz-sama-potrzebuje-pomocy-bo-moze-stracic-dom

Prosimy o pomoc dla Agnieszki - Razem możemy uratować ten dom!

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 161

JG
Jerzy Galewski
497 zł
GG
Grabicak Grabicak
311 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
295 zł
 
Mala Mi
228 zł
IO
Izabela Ochota
207 zł
DF
DARIUSZ FERENC
207 zł
JZ
Joanna Zygula
207 zł
AS
Anna Szymańska
207 zł
RG
Renata Gorska
106 zł
MW
Margareta Wesołowska
104 zł
Zobacz więcej

Nasi użytkownicy założyli

678 301 zrzutek

i zebrali

439 153 972 zł

A ty na co dziś zbierasz?