id: a9wy58

NOWOTWÓR odbiera Pawłowi siły... POMÓŻ!

NOWOTWÓR odbiera Pawłowi siły... POMÓŻ!

Nasi użytkownicy założyli 1 256 903 zrzutki i zebrali 1 435 666 712 zł

A ty na co dziś zbierasz?
Załóż zrzutkę

Opis zrzutki

Mam na imię Paweł i od lipca 2024 zmagam się z poważnym problemem zdrowotnym. 8 lipca trafiłem do szpitala w stanie ciężkim z intensywnym krwawieniem z przewodu pokarmowego, które zagrażało bezpośrednio i bardzo mojemu życiu. Po dwóch tygodniach otrzymałem wypis, choć stan nieznacznie się poprawił. Po sześciu dniach trafiłem ponownie do szpitala w stanie jeszcze gorszym. Otrzymałem dużą ilość krwi (ponad 20 jednostek po 330ml przez 4 tygodnie) i spędziłem kolejne dwa tygodnie w szpitalu. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się precyzyjnie zlokalizować źródła krwawienia. Zastosowano jednak lek z grupy beta blokerów, który zatamował krwawienie doraźnie.

Podczas pobytu w szpitalu zdiagnozowano u mnie nieoperacyjny nowotwór złośliwy trzustki. Ta diagnoza w jednej chwili zmieniła całkowicie moje życie. Poczułem jak stabilny grunt osuwa się pod moimi nogami. Zaistniało również podejrzenie, że krwawienie pochodzi z żyły wrotnej. Obecnie od pół roku czuję się bardzo osłabiony i potrzebuję niemal ciągłej opieki. Po opuszczeniu murów szpitala odbyło się konsylium onkologiczne, które zdecydowało o dalszym leczeniu - chemioterapia. chemioterapię przyjmuję raz w tygodniu (Gemcetabina 1860 mg, Ondansetron, 0,9% NaCL, Torecan, Motoclopramid). Bardzo się boję każdego dnia, szczególnie dnia, w którym otrzymuje chemię. W trakcie podawania chemii zaczynam się źle czuć bardzo i po zakończeniu wlewów dożylnych ledwo ustają na nogach, bardzo słabo kontaktuje, a samopoczucie jest kilka razy gorsze jak przy grypie.

Zawsze starałem się prowadzić zdrowy tryb życia. Utrzymuję ścisłą dietę trzustkową, przyjmuję leki i stosuję inne kuracje przeciwnowotworowe, co generuje ogromne koszty. Składnią tych kosztów są m.in. leki (te nie refundowane szczególnie), kuracja, specjalistyczna dieta, do jazdy na chemioterapię. Miesięczny ogólny koszt to około 4935zł. Chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby pokonać nowotwór. Niestety bez wsparcia, nie dam rady. Liczę się z tym, że co miesiąc taką kwotę będzie mi ciężko uzbierać, ale choć jej część pozwoli mi pokryć koszta najważniejszych rzeczy.

Chciałbym dodać, że obecnie zostaje bez środków do życia, ponieważ po 182 dniach ZUS zaprzestał wypłacania zasiłku chorobowego zgodnie z przepisami. Jestem na utrzymaniu partnerki z pensji opiekuna medycznego. 

21 stycznia 2025 odbędzie się kwalifikacja na ustanowienie dla mnie stopnia niepełnosprawności. 

13 stycznia 2025 złożyłem do ZUS dokumenty oświadczenie rehabilitacyjne. Obecnie czekam na termin od lekarza orzecznika ZUS na kwalifikacje.

Od 15 lat mieszkam z moją ukochaną partnerką i dwójką dzieci. Ostatnie pięć lat były dla mnie bardzo trudne. Najpierw opiekowałem się umierającą matką, a obecnie zajmuję się chorym ojcem. Przez te przykre okoliczności miałem niewiele czasu dla własnej rodziny oraz aby zadbać o swoje zdrowie i kontrolować.

Chcę żyć i walczyć dla siebie oraz moich najbliższych i grupy przyjaciół. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu środków na leczenie i rehabilitację. Wierzę, że dzięki Waszemu wsparciu uda mi się przejść przez te trudne chwile i wrócić do zdrowia.


Z wyrazami wdzięczności,

Paweł

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Download apps
Pobierz aplikację mobilną Zrzutka.pl i zbieraj na swój cel gdziekolwiek jesteś!
Pobierz aplikację mobilną Zrzutka.pl i zbieraj na swój cel gdziekolwiek jesteś!

Skarbonki

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. Twoja może być pierwsza!

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!