id: admfcg
Na gołąbka
Na gołąbka
Opis zrzutki
Pewnie pamiętacie gołąbka z wczorajszego posta, napuchnięte oczy, krew na głowie, trzy dni bez środków przeciwbólowych czy pomocy weterynarza, gdy go zobaczyłam w poście serce mi pękło, napisałam odrazu do tej dziewczyny, i na drugi dzień gołąbka udało się odebrać..
W pierwszej chwili myśleliśmy o eutanazji, żeby mu ulżyć w cierpieniu, ale chłopak ma siłę, czyści piórka, drapie się po okaleczonej główce, sumienie nie pozwoliło mi o niego nie zawalczyć.
Wiem że proszę o wiele, wiem że dopiero co robiłam zbiórke na grzywacza, ale bez was chyba nie dam rady.. finansowo totalnie jestem na skraju, jeśli ktoś zechce pomóc będe dozgonnie wdzięczna 😔
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez
formularz.