Wesprzyj Anię w walce z porażeniem czterokończynowym!
Wesprzyj Anię w walce z porażeniem czterokończynowym!
Opis zrzutki
Cześć,
jestem Ania. Kiedyś pracowałam, żyłam pełnią – podróże, świat bez granic, uśmiech - każdy dzień był zwyczajnie pełen. Wszystko przerwała jedna chwila, niemal utonęłam, mój mózg nie dostał tlenu, a ciało pozostało sparaliżowane. Dziś uczę się żyć na nowo. Każdy dzień to walka, nie pozwól mi walczyć samej!
Od dziecka uchodziłam za gadułę. Moim znakiem rozpoznawczym był uśmiech i pomocna dłoń. Byłam tą osobą, przy której robiło się lżej – wesołą, radosną, pełną pasji. Jedną z nich było wędkowanie. Złapałam bakcyla na dobre i często wyjeżdżałam na ryby.
To miał być wymarzony urlop w Finlandii – słynne łowiska, natura, spełnienie marzeń. Podczas pięknego dnia poszłam popływać w jeziorze. I wtedy zdarzył się ten moment, którego nie da się cofnąć – zaczęłam się topić. Wyciągnięto mnie z wody, przywrócono akcję serca, Lekarze uratowali mi życie, ale postawili diagnozę, która brzmiała jak wyrok: niedotlenienie mózgu. A wraz z nim – porażenie czterokończynowe. Moje życie stanęło w miejscu, ale nie skończyło się!
Wszystkiego uczę się od nowa: oddychania, połykania, mówienia. To, co kiedyś było oczywiste, dziś wymaga dziesiątek godzin pracy. Są jednak małe cuda: poprawnie wypowiedziana sylaba, drobny ruch palca... Czasem boli, czasem jest bardzo trudno, ale nie poddaję się.
Mieszkam w domu rodzinnym. Czuję się tu bezpiecznie i kochana, a moja rodzina jest przy mnie 24 godziny na dobę. Tylko że miłość nie zastąpi rehabilitacji. Żeby odzyskać choć część sprawności i samodzielności, potrzebuję intensywnej terapii – także wyjazdów na specjalistyczne oddziały rehabilitacyjne (dwa razy w roku), bo to one przynoszą największe efekty. Każdy taki turnus to krok bliżej do tego, żebym mogła być bardziej „sobą”.
Wypadek odebrał mi sprawność, ale nie odebrał mi wiary. Jeśli możesz – pomóż mi w rehabilitacji. Każda złotówka to dla mnie szansa na sesje rehabilitacji, ćwiczenia, postępy i powrót do życia. ❤️
Zapisałam się do Stowarzyszenia Sursum Corda (łac. „w górę serca") - wiarygodnej i sprawdzonej organizacji pozarządowej, która z troską pomaga takim osobom jak ja. Dzięki nim mam szansę na potrzebne leczenie i rehabilitację, a Ty możesz mieć pewność, że Twoja pomoc naprawdę trafia tam, gdzie powinna.
________________________________________________________________________________
Możesz pomóc, przekazując darowiznę na tej zrzutce lub 1,5% podatku na moją rehabilitację.
Wpisz w deklaracji PIT:
KRS: 0000020382
Cel szczegółowy: 5018, Anna Szafraniec
Dziękuję, że mogę na Ciebie liczyć. Twoje wsparcie to moja nadzieja na powrót do siebie ❤️
_________________________________________________________________________________
Dlaczego warto pomóc właśnie tu?
Zbiórkę prowadzi Stowarzyszenie Sursum Corda - organizacja, która od 2000 r. wspiera dzieci i dorosłych z całej Polski. Pomagamy mądrze, odpowiedzialnie i z sercem - poznajemy i weryfikujemy sytuację każdego Podopiecznego, analizujemy potrzeby i finansujemy tylko to, co naprawdę konieczne. Wszystkie wydatki są rozliczane na podstawie dokumentów, a środki trafiają dokładnie tam, gdzie są naprawdę potrzebne.
Masz więc 100% pewność, że Twoja darowizna faktycznie pomaga Ani.

Anna Szafraniec | ur. 1981 | Nowy Sącz | Porażenie czterokończynowe | KRS 0000020382 | Cel szczegółowy: "5018 Anna Szafraniec"