34 168 zł 
z 50 000 zł
68%
21 dni do końca
469 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności7

  • Czy my jeździmy?

    Ależ jeździmy cały czas...

    W zeszły piątek nastąpiła niesamowita kumulacja działań. Pomagaliśmy ekipie z Ukrainy w zakupie pojazdów, które mają im służyć do wspierania ludności cywilnej na terenach objętych działaniami wojennymi, wsparliśmy zaprzyjaxnioną fundację UA Future (polecamy ich relacje na Facebooku), wysłaliśmy mnóstwo darów i paczek różnymi pojazdami, dzięki waszym wpłatom dzielne busiki i osobówki mogły docierać do takich miejsc, jak rodzinny dom dziecka w Dnipro, któremu będziemy jeszcze dostarczać kolejne dary.

    c4ea9253745f117c.jpeg


    Mimo, że konflikt nie słabnie, tylko zmienia sie jego charakter, pomagamy tez wielu rodzinom znów byc razem, na przykład wspierając kobiety i dzieci w powrotach do bezpiecznych domów już w Ukrainie. W sobotę w ten sposób wróciły z nami kolejne cudowne osoby.


    Wasze wpłaty mają sens. Dzięki nim ludzie, którzy nie daiby rady przemieszczać się darmową komunikacjąmogą bezpiecznie dottrzec do celu unikając traumy i przepychanek. Wozimy też dary tam, gdzie są najbardziej potrzebne, Bezpośrednio do osób, którym najbardziej brakuje żywności, leków, a nawet ubrań. Jesli macie wiadomość, gdzie możemy zapełnić nasze transporty większa ilością jedzenia, albo skąd pozyskac więcej laptopów dla dzieci z domów dziecka w Ukrainie - dawajcie znać.

    Czytaj więcej
  • le9216511cc7893a.jpegOstatnie kilkanaście dni było niesamowicie intensywne. Po powrocie z wyprawy na Kijów, która dla tego dzielnego teciaczka skończyła się w Winnicy, wrócił do domu, dostał nowe sprzęgło i ledwo wyjechał z warsztatu, a już pomógł wspaniałej ekipie Centrum Humanitarnego w Szegini. Zawiózł dary, a na powrocie nasza ekipa zgarnęła ludzi. Szybki sen i nowe zadanie. Rozpoczęły się powroty do domu. Wieźliśmy kilkuosobową rodzinę pod Lwów, a wracając pomogliśmy się ewakuować cudownym starszym paniom, które do miasta lwów przywiózł z Charkowa mega odważny kierowca K.

    Woziliśmy też inne osoby, pomagaliśmy im docierać do nowych domów na terenie Polski, zwłaszcza do małych miejscowości.

    A dziś po kilku dniach odpoczynku i działań lokalnych busik znów rusza na trasę. Będzie czekać przy granicy na osoby ewakuowane z Mariupola.

    obdfca43cbcd794a.jpeg


    Oczywiście mieliśmy też przygody 😄 ale i w takich sytuacjach dobro wraca i znajduje się ktoś, kto wyciaga nas z opa) ów 😉


    Dzięki wam i waszemu dobru możemy pomagać im bezkosztowo.


    Radość osób, które spędzały 2-3 tygodnie w schronach, ziemiankach i piwnicach, będąc zdanymi tylko na innych, na ich łaskę i niełaskę, to bezcenne doświadczenie.


    Czytaj więcej
  • Wiecie co to jest?x56b262cd14c6cb1.jpeg

    Tak, to jest bus. I to w dodatku nasz, kolektywny. Tym busem udowadniamy niedowiarkom, że można i że warto pomagać


    Zaczęło się od wypożyczania VW Caravelle, która dzielnie nam służyła na pierwszych zmianach w Zamościu, ale niestety z czasem musiała wrócić do innych, bardziej komercyjnych zadań. W tym właśnie momencie pojawiło się nieoczekiwane wsparcie i zupełnie niespodziewana oferta. I tak oto mamy własnego minibusa.

    Jak mawiają „nie ma kariery bez T4”, a ta konkretna sztuka jest naprawdę dobrze utrzymana.


    Wypuszczona z fabryki w 1994 roku, ma nie tak dziarski, ale za to niezniszczalny silnik 2,4D, zarejestrowana jest na 9 miejsc, ale poprzedni właściciel zredukował nieco stan foteli do pięciu. My, zaraz po zakupie domówiliśmy kolejne trzy i tak oto jesteśmy w stanie teraz zabierać na pokład siedmioro pasażerów, a być może z czasem zamienimy jednoosobowy fotel z przodu na podwójną kanapę.

    g1fe68738f56a9bb.jpegAutko jest bardzo zadbane, po remoncie blacharskim. Czyste, schludne, w trakcie swojego życia w Polsce woziło rodzinę i muzyków z zespołu. Zaraz po kupieniu zabraliśmy je na ścieżkę zdrowia, wykonaliśmy niezbędny serwis (wymiana końcówek drążków kierowniczych, filtrów i płynów), a także zbieżność kół u jednego z najlepszych fachowców we Wrocławiu. Dołożyliśmy wszelkich starań, by pomagać odpowiedzialnie. Każdy, kto mógł dołożył swoją cegiełkę na start, jedni przywieźli elementy wyposażenia, inni wsparli częściami, jeszcze inni swoim czasem, wiedzą i umiejętnościami. I tak oto działamy dalej.

    Chcemy aby nasz mały transporter ratunkowy służył wszystkim tym, którzy potrzebują pomocy, nie tylko osobom uciekającym przed wojną w Ukrainie... Nasze plany są dużo, dużo większe. Wpłacając na tę zrzutkę sprawiasz, że ten wspaniały potwór może dzielnie wykonywać swoje zadania pomocowe tak często, jak to tylko możliwe.




    b239dc454d9aee96.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzieci, koty i pomoc w niespodziewanym kierunku


    Jeździmy cały czas, choć w ostatnich dniach pochłania nas pewna *drobna* reorganizacja, o której opowiem niebawem - spodoba się tym, którzy chcą pomagać razem z nami, bo mamy bardzo fajny plan na kolejne MIESIĄCE.

    Tymczasem w ostatnich dniach udało nam się wykonać kursy krajowe i międzynarodowe.


    paf8b83c2291b0ae.jpegZawieźliśmy między innymi czwórkę bardzo fajnych nastolatków do ich nowego domu w dalekim Berlinie. Dla nas było to zadanie tym trudniejsze emocjonalnie, że wiedzieliśmy iż dzieciaki jadą tam już na zawsze... Wiecie jak to jest. Pomaganie niby wymaga wyłączania się emocjonalnego, ale jednak człowiek siedzi za kółkiem i myśli. Co ich tam czeka, jak się potoczy ich życie. Taka podróż jawi się czasem jako coś bardzo ostatecznego. Zwłaszcza, kiedy wiesz, że oni jadą bez rodziców, bez opiekunów... Jesteś ich przewoxnikiem do zupełnie obcego świata. Oni jeszcze nawet nie wiedzą o co chodzi.


    Na szczęście proste tricki takie jak udostępnienie dzieciakom dostępu do Wi-Fi i transmitera BT (puszczajcie muzykę, jaką chcecie) działa mocno rozluźniająco. A nam w budowaniu dobrego nastroju w trakcie podróży pomagała też pewna bardzo mała ale za to jakże urocza szoferka - Kisia.


    Przy okazji mamy dla was kilka porad - planując samemu pomaganie i wożenie uchodźców poza Polskę, miejcie paszporty Covidowe, ale też na wszelki wypadek w razie braku szczepień pasażerów, zróbcie im szybki test, dzięki temu będziecie mogli spokojnie usiąść na jakąś ciepłą przekąskę w długiej podróży.


    Druga niespodziewana podróż odbyła się na odwrót. Nasz kolega z grupy pomógł pewnej niedowidzącej babci dotrzeć do Przemyśla na pociąg do Odessy. Po co ta dzielna babcia wraca na front? Wiezie leki dla swojego bardzo chorego wnuczka w Odessie. Leki dostępne w Ukrainie nie zadziałały, dlatego wszyscy podjęli nadludzki wysiłek, by znaleźć coś lepszego tutaj, a następnie dzielna kurierka ruszyła w drogę.

    j9891727917fe966.jpegPo drodze udało się też uratować młodą mamę z dwójką dzieci, które niby już miały swój nowy, bezpieczny dom, ale dość szybko okazało się, że atmosfera jest niesprzyjająca i musi wracać do miejsca, w którym rozpoczęła swój pobyt w Polsce, czyli do Przemyśla, gdzie jej opiekun szuka już nowego, lepszego domu tymczasowego.

    zb664f68d0b1885c.jpegOprócz takich bardzo długich kursów wykonujemy tez krótsze trasy. Odbieramy dary, przekazujemy je dalej, przewozimy też osoby, które muszą się lokalnie przeprowadzić - czy to z punktu recepcyjnego na dworcu do nowych domów na Dolnym Śląsku, czy z domów tymczasowych na swoje (takie sytuacje też się zdarzają).


    Jeździmy za darmo - dzięki wam. Nie zastępujemy rozwiązań systemowych - uzupełniamy je, bo widzimy, że jest jeszcze sporo przestrzeni.


    Każda wasza złotówka, to dla kogoś, komu pomagamy kilka kroków do bezpieczniejszego schronienia.


    To ma sens i to jest ważne.




    Czytaj więcej
  • W tę niedzielę nasza dzielna, biała Karawelka zakończyła służbę w naszych szeregach i wróciła do firmy TransDan. Dzięki wsparciu finansowemu Fundacji EXIT przez 10 dni mogliśmy korzystać z tego wspaniałego wozu i pomagać ukraińskim matkom, dzieciom, osobom z dysfunkcjami i wszystkim, których wojna Rosji z Ukrainą zmusiła do opuszczenia swoich domów, miast i wsi rodzinnych.

    dc6a65e6ed7402d5.jpeg

    Na ostatniej zmianie w punkcie recepcyjnym w Zamościu działał Krzysztof. Jego opowieści, podobnie jak wspomnienia Patryka, który jeździł wcześniej, oraz Bartka i jego żony, którzy razem pojechali wspierać uchodźców właśnie tym pojazdem pozostaną dla nas wszystkich świadectwem, że to, co robimy, choć na małą skalę, ma jak najbardziej sens.

    W ciągu tych kilku dni (w tym dwóch weekendów) przejechaliśmy tylko tym furgonem ponad 6 000 km

    n29ee54a600cbda0.jpeg

    To i dużo i mało. Tym bardziej, że nasz pojazd jest (z naszej, graciarskiej perspektywy) w zasadzie nawet nie dotarty :D

    Woziliśmy niemowlaczki, które wolały spać w objęciach swoich mam, woziliśmy osoby niesłyszące, woziliśmy dzieciaki, którym niecałe dwa tygodnie tego piekła, które Rosja rozpętała w Ukrainie wystarczyły, by bać się dosłownie każdego samolotu, jaki pojawia się w ich pobliżu.


    k4f36e49e4026933.jpeg

    Woziliśmy pluszaki, zabawki i jedzenie, opatrunki, słodkości, dodatkowe foteliki dla punktu recepcyjnego. I tak jakoś niby to tylko wypożyczony bus, taki całkiem nowy, ale gdy kończyłam go sprzątać i wiozłam do siedziby firmy, to pomyślałam sobie, że dużo przewiózł też emocji, tych dobrych i tych złych, wspomnień i przeżyć.


    Teraz działamy nadal, każdego dnia wozimy osoby uciekające przed wojną i szukające nowego schronienia, ale poza naszym kolega Krzysztofem, który dzielnie działa ze swoim pięknym autokarem, pozostały nam do dyspozycji przede wszystkim nasze osobówki. Jeśli to nadal czytasz, to wiedz, że mamy pewien wkład własny i szukamy busa osobowego. Mamy kilka sztuk na oku, ale zawsze przyjemniej jest kupić od kogoś, kto jest bliżej nas :D niekoniecznie geograficznie.

    Czytaj więcej
  • Kolejne intensywne dni za nami

    Wczoraj, tuż przed północą swoją zmianę za kółkiem dzielnej Karawelki zakończył Patryk. W ciągu 48 godzin przejechał 2326 km, pomógł dostarczyć dary pod granicę a następnie, w porozumieniu z dobrze koordynowanym punktem recepcyjnym w Zamościu pomagał docierać ukraińskim rodzinom do miast, w których miały zabezpieczony pobyt tymczasowy. W ciągu tych dwóch intensywnych dni Patryk był w Warszawie, Rzeszowie, Stalowej Woli. Woził babcie, dzieci, w tym kilkutygodniowego maluszka, oraz- grupę mega dzielnych głuchoniemych uchodźców ukraińskich :)

    jc93bb70caa862f7.jpegMy dzisiaj szybko ogarniamy sprzątanie busa, bo warto przed kolejną trasą chociaż go odkurzyć. Potem załadunek i swoją zmianę w Zamościu rozpoczyna Krzysiek.


    Jak to wygląda?

    Do Zamościa staramy się wysłać busa, który będzie załadowany tym, czego potrzeba aktualnie w punkcie recepcyjnym.

    Na miejscu nasi kierowcy są zagospodarowani przez koordynatorów i uzupełniają swoimi możliwościami i mobilnością OGROMNE potrzeby transportowe. Wiele rodzin odjeżdża autokarami, ale czymże jest sześć autokarów wobec 3000 osób?

    Pociągi i tak jeżdżą przepełnione i nie zatrzymują się po drodze, by zabrać kolejnych ludzi. Bus może więcej - może dowieźć konkretne rodziny pod konkretny adres 200 km dalej. Może też zaprosić na pokład osoby, które chcą dostać sie do miejsca leżącego na trasie. Dlatego bardzo lubię to rozwiązanie.


    Niestety - przynajmniej na razie - to będzie nasza ostatnia tura busem na wschodzie.


    Karawelka pozostaje w naszych rękach tylko do niedzieli, dlatego jeśli wiesz, że ktoś może nam wynająć długoterminowo busa osobowego za niewygórowane stawki - dawaj znać.


    Chętnie też kupilibyśmy jakiegoś busa, ale nasz budżet jest ograniczony, a to oznacza, że możemy kupić pojazd, który nie będzie niezawodny, albo nie będzie przyjazny - wiecie o co chodzi. Nie do każdego pojazdu zaprosisz zmęczoną, straumtyzowaną matkę z dzieckiem.


    Jednocześnie działamy na inne sposoby. Mając do dyspozycji mniejsze samochody możemy działać szybko i skutecznie także na miejscu. Nasze dolnośląskie miasta i miasteczka powoli zapełniają się kolejnymi rodzinami. Nasze punkty recepcyjne na dworcach też pękają w szwach. Dlatego pomagamy i tutaj.


    ofed1c9a3c8c81b3.jpegZbieramy dary, czasem dostarczane nam w sposób bardzo niekonwencjonalny i rozwozimy je dokładnie tam, gdzie są potrzebne (kto inny potrzebuje ubrań, kto inny czeka na leki i koce - dlatego współpracujemy ze wszystkimi). Dodatkowo pomagamy w przejazdach krótkodystansowych na terenie Wrocławia i Dolnego Śląska. Każdego dnia działamy, by pomagać, bo uważamy, że warto.


    Dlatego POSTAW LITRA :)



    Czytaj więcej
  • Co zrobiliśmy dotąd?

    Lepiej napisać to od razu, żeby nie było niedomówień.

    Niby zadziałaliśmy razem i spontanicznie, ale wyszło super.

    Kilku kolegów rzuciło hasło, że chce jechac na granicę, ktoś miał dograny odbiór osób, ktoś chciał dołaczyć do konwoju, ktoś szukał busa, ale miał juz dogadane tematy transportu darów, miejsce dostawy i odbiór uchodźców.

    Stwierdziliśmy, że ma to sens. Udało się załatwić busa, w międzyczasie jeszcze jeden znajomy kupił autokar i wtedy to już w ogóle zrobiło się grubo. Bo przecież o ile mozna wysłać na wariackich papierach busa, minivana i dwa kombiaki, o tyle autokar na 56 miejsc? No nie, to tak się nie da. ( zbiórka celowa tylko na nakarmienie autokaru )

    nf1dce147eeb5851.jpeg


    Okazało się więc, że wśród znajomych jest też koordynator jednego z punktów recepcyjnych nieopodal granicy. I tak jakoś sie to wszystko w ciągu 48 godzin potoczyło, że udało sie nagrac busa, plany każdego z członków konwoju w trakcie podróży mocno się zmieniały, finalnie jednak mnóstwo darów dotarło do potrzebujących, a mnóstwo osób zostało zabranych z przygranicznych punktów recepcyjnych do miejsc, w których mogły znaleźć bezpieczne domy tymczasowe.


    Po drodze było też kursowanie granica-punkt, były różne inne przygody, a potem przyszeł poniedziałek i okazało się, że ktoś musi szybko wziąc wolne i zawieźć leki do Katowic, bo stamtąd w południe wyrusza transport do Ukrainy. A potem zadzwonili do nas koordynatorzy z Zamościa, że im kazda ilość transportu ratuje życie i tak jakoś sie to wszystko wydarza.


    fd781d5989eed1fe.jpeg


    Początkowo koledzy zbierali pieniądze na paliwo wśród swoich bliskich, ale skoro chcemy działać długofalowo, to trzeba szukać innych rozwiązań. Ja zbieram cały czas wpłaty także na swoje prywatne konto, z tych pieniędzy dorzucałam kolegom do paliwa, ale też kupowałam lekarstwa, zwłaszcza dla dzieci, oraz wszystkie produkty, których brak zgłaszali koordynatorzy punktów, do których jeździmy.


    Fundacja EXIT, która była tak wspaniała, że opłaciła nam wynajęcie busa w weekend i w tym tygodniu, bedzie też współpracować z nami w kwestii wypracowania rozsądnych i bardziej systemowych metod pozyskiwania paliwa.


    Tymczasem trzeba działać cały czas, nasi koledzy kierowcy juz jeżdżą, czy to właśnie na wschodzie rozładowując przeciążone punkty recepcyjne na trasach Zamość - Rzeszów, Zamość - Warszawa, Zamość - dowolne miasto bliżej. Jak też przywożą rodziny uchodźcze do miast, które znajdują się na trasie Zamość - Wrocław. Jeździmy też na terenie Worłcawia i Dolnego Sląska, zbieramy dary od naszych sąsiadów, szkół i wszystkich dobrych ludzi, dostarczamy je tam, gdzie są potrzebne. Współpracujemy też z lokalną cerkwią, do której przychodzi dużo rodzin ukraińskich, które przyjechały do nas szukać schronienia, bo tam czują się bezpieczne.


    l1a92aebb182118a.jpeg

    Przypominam, jesteśmy zwykłymi ludźmi, mamy swoje rodziny, pracę, po prostu bierzemy jakies sensowne pojazdy, bierzemy wolne, albo pracujemy zdalnie, i działamy.



    Każda złotówka od was, to kropelka paliwa do naszych niestrudzonych gracików, które aż przebierają kołami, by nieśc pomoc.





    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Hej tam gdzieś znad czarnej wody...

Wozimy całe mnóstwo bardzo fajnych ale trochę zmęczonych i czasem wystraszonych kobiet i dzieciaków, które z objętej wojną Ukrainy ruszyły by szukać bezpiecznego schronienia.

Jesteśmy grupą wariatów, którzy postanowili działać z głową, szybko, skutecznie i... zanim ktoś z nas zorientuje się, że to czyste szaleństwo.

Mamy kombiaki, busy, a nasz kolega kupił nawet AUTOKAR!!! Czaicie?

I żadnego z tych pojazdów nie zawahamy się użyć.


Niemal od samego początku zbrojnej agresji rosyjskiej na Ukrainę wozimy ludzi i dary z Dolnego Śląska do granicy, między punktami recepcyjnymi, kursowaliśmy przez niemal miesiąc na linii Wrocław - Zamość - reszta świata. Jedno z nas dogoniło swoim autem ciężarówkę, by przekazać mnóstwo lekarstw dla jednego z ukraińskich szpitali.


Z racji dynamicznych zmian nasze pojazdy teraz regularnie wjeżdżają na teren Ukrainy, docierają do Lwowa, Kijowa, Żytomierza, a zdarza się, że dalej.


Niestety, nasze pojazdy nie potrafią latać na naszym entuzjazmie, a nasze szaleństwo nie generuje wystarczającej mocy, byśmy mogli jeździć wszędzie tam, gdzie potrzebne jest nasze wsparcie.


DLATEGO POSTAW LITRA.


Daj się napić naszemu francuskiemu smokowi.

Pozwól zaczerpnąć ze źródełka mocy dzielnemu busiakowi.

Zasil ożywczym dieslem wszystkie innym autka, którymi wozimy ludzi, jedzenie, lekarstwa i inne potrzebne rzeczy.


POSTAW LITRA dziś.


a jutro wróci do ciebie dobro.


PS. Mamy tez nadzieję, że nie obrazicie się, gdy wasze wsparcie poza stawianiem litra paliwka przeznaczymy tez na drobne usługi serwisowe naszego najdzielniejszego busa, który przez samego Złomnika został nazwany ROZUMEM I GODNOŚCIĄ CZŁOWIEKA.


Czasem ten bydlaczek potrzebuje dostać nieco więcej miłości niż tylko olej napędowy :)

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Lokalizacja

Koszarowa 62, 51-149

Wrocław, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłaty 469

preloader

Komentarze 19

 
2500 znaków

Lokalizacja

Koszarowa 62, 51-149

Wrocław, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nasi użytkownicy założyli

878 447 zrzutek

i zebrali

807 443 320 zł

A ty na co dziś zbierasz?