id: aw4m35

POMÓŻ NAM ZEBRAĆ NA LECZENIE CHAŁKI

POMÓŻ NAM ZEBRAĆ NA LECZENIE CHAŁKI

 
Weronika Kasprzyk

Opis zrzutki

Prosimy o pomoc w leczeniu Chałki ❤️‍🩹 Poniżej jej historia. Kicia przyjmuje obecnie dużo leków, m.in. na leczenie tarczycy i wątroby.


  • Chałka została znaleziona w listopadzie nad Zalewem Zegrzyńskim, gdzie w lato ludzie przyjeżdżający na grilla dokarmiają koty, a w inne pory roku Chałka musiała radzić sobie sama. Podejrzewamy, że ma ok. 8 lat. W przeszłości była kocią mamą. Po złapaniu została wykastrowana i trafiła do naszego domu tymczasowego, do Oli. Od razu było jasne, że trzeba będzie zrobić jej operację zębów, bo były w fatalnym stanie - w końcu miała usuniętych ich aż siedem
  • Okazało się, że między listopadem a lutym Chałka schudła o równo kilo - 25% masy ciała. Badania krwi i USG jamy brzusznej pokazały, że ma zmiany na wątrobie, które na początku wyglądały jak przerzuty nowotworowe. Oprócz tego wykryto u niej nadczynność tarczycy, przewlekłe zapalenie wątroby i pęcherzyka żółciowego oraz stan pozapalny trzustki. Chałka od razu zaczęła przyjmować leki, dzięki którym w tej chwili jej wyniki badań wyglądają o wiele lepiej, a zmiany na wątrobie ustabilizowały się, więc podejrzewamy, że nie są jednak przerzutami. 
  • Chałka trzepała uszami i na początku sądziliśmy, że to pozostałości po świerzbie, ale leczenie sterydem i antybiotykiem przynosiło tylko lekką poprawę. Okazało się, że Chałka ma w środku kanału słuchowego zmiany rozrostowe i cystomatozę. W praktyce oznacza to, że jej kanał słuchowy blokują “guzki”, przez które gorzej słyszy i czuje duży dyskomfort. Możliwe, że wynikają one z przewlekłego świerzbu, który był codziennością w jej bezdomnym życiu. Te zmiany mogą być nowotworem, choć mogą też być łagodne - dowiemy się dopiero, jak przeprowadzimy jej endoskopowe usunięcie tych zmian. Ostatnio pogorszyły jej się niektóre parametry krwi - możliwe, że to od stanu uszu. Po ich usunięciu chcemy też dokonać tomografii, żeby upewnić się, że jeśli zmiany są nowotworowe, to nie występują również w puszkach bębenkowych. Zabieg wyniesie około 1700-3800zł zależnie od poświęconego czasu i od tego, czy będzie potrzebne również badanie histopatologiczne. 
  • W tej chwili Chałka przyjmuje 10 różnych leków i preparatów, w tym dwa razy dziennie leki przeciwbólowe ze względu na ból spowodowany stanem jamy brzusznej. Od początku jej pobytu u Oli przeznaczyliśmy na jej leczenie ponad 5tys zł. 
  • W związku z nadczynnością tarczycy zrobiliśmy też USG tarczycy - ma zmiany na obydwu fałdach, w tym na jednym fałdzie zmiany, które pojawiły jej się i szybko urosły w ciągu niecałych 3 miesięcy. Podejrzewamy, że może to być gruczolakorak i że trzeba będzie chirurgicznie usunąć tarczycę. 
  • Chałka jest bardzo towarzyską i stanowczą kotką, która nie daje sobie dmuchać w kaszę i wie, czego chce - a chce żyć. Pięknie znosi leczenie, a mimo ciągłego jeżdżenia do weterynarza i aplikowania preparatów dousznych nadal jest ufna i dzielna. U weterynarza włącza jej się motorek i mruczy, jakby była w domu. A w domu? Chodzi za mną do łazienki i wskakuje na kanapę jak tylko widzi, że ja tam siadam. Jest aktywna, bawi się wędką, uwielbia kocimiętkę. Lubi głaskanie po brzuszku i spać z pyszczkiem ukrytym mi po wewnętrznej stronie łokcia. Kocha też, jak bierze się ją na ręce i nosi jak bobasek. Zbyt wiele lat żyła w bezdomności, starając się przetrwać z dnia na dzień. W końcu ma spokój, stabilność i ukojenie od zagrożenia - teraz ważne jeszcze, żeby zagwarantować pozbycie się bólu i dyskomfortu, który czuje na co dzień.


Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez