Na pomoc prawną w obronie dzikich mieszkańców miasta
Na pomoc prawną w obronie dzikich mieszkańców miasta
Opis zrzutki
Chcemy być głosem zwierząt. Środki z tej zrzutki przeznaczamy na opłacenie prawniczek wspierających nas w sprawach dotyczących łamania praw zwierząt i przyrody. Bez fachowego wsparcia nie jesteśmy w stanie wiele wywalczyć. Płacimy za pisanie zawiadomień na policję, zażaleń na odmowy wszczęcia postępowania/śledztwa, które dostajemy od organów ścigania praktycznie w każdej sprawie. Prawniczki piszą nam pisma związane z postępowaniami administracyjnymi, w których, w imieniu zwierząt i przyrody, występujemy na prawach strony. Służy to lepszej kontroli wydawanych przez urzędy decyzji. Jest tego dużo. Koszt jednego pisma to przeciętnie kilkaset zł, ale są i takie, za które płacimy znacznie więcej. Pracują dla nas nieliczne w naszym kraju osoby specjalizujące się w ochronie praw zwierząt i przyrody.
Środki na pomoc prawną są potrzebne stale, a nasz niewielki zespół pracuje i zawsze pracował w formie wolontariatu. Dla obopólnej wygody chcemy uniknąć zakładania oddzielnej zbiórki na każdą sprawę.
Fundacja nie prowadzi działalności dochodowej, utrzymuje się z wpływów z 1,5% i rozmaitych form darowizn. Będąc świadkami rażącej bezkarności sprawców przemocy wobec zwierząt, postanowiłyśmy poświęcić więcej naszej energii na pociągnięcie ich do odpowiedzialności. Mamy już swoje sukcesy, np. kary sądowe dla osób, które bez zezwoleń i nadzoru przyrodniczego niszczyły ptasie siedliska w budynkach.
Prowadzone przez nas sprawy to np.
1) łamanie prawa o ochronie przyrody podczas imprez masowych. Pełnomocniczką naszej Fundacji w tej sprawie jest adw. Karolina Kuszlewicz https://www.facebook.com/photo/?fbid=1436582408510849&set=a.639947451507686
2) nierzetelne opinie przyrodnicze, powodujące śmierć ptaków i nietoperzy lub zniszczenie ich domów. Skala tego jest coraz większa, bo 'ekspretyzę' może napisać praktycznie każdy https://www.facebook.com/reel/976924198260917
W tej, podobnie jak w opisanej niżej sprawie zabitych gołębi na strychach kamienic Pragi Północ, reprezentuje nas radczyni prawna Emilia Kudasik-Gil.
Tylko z Waszym wsparciem możemy kontynuować działania dla dzikich mieszkańców miasta. W ramach zrzutki możecie utworzyć własne skarbonki na konkretne cele. Dla nas to większa skuteczność, dla zwierząt szansa na bezpieczniejszy świat.
Dziękujemy za Wasze otwarte serca.
###
Zbieramy na pomoc prawną w obronie dzikich mieszkańców miasta.
Na zamkniętych strychach budynków komunalnych Pragi Północ umarły dziesiątki gołębi.
Opisane wydarzenia miały miejsce nieco ponad miesiąc temu. Kilka adresów Pragi Północ, kamienice przy Strzeleckiej, Bródnowskiej, Szwedzkiej, Lęborskiej... Wszystkie zarządzane przez przez miejską jednostkę.
Wynajęta firma zamknęła okienka strychów stanowiących od wielu lat siedliska stad praskich gołębi miejskich. Około 200 ptaków znalazło się w pułapkach - bez możliwości wyjścia na zewnątrz, odciętych od pożywienia i wody, skazanych na okrutną śmierć głodową. Wśród nich pisklęta, do których nie mogli powrócić rodzice. Także wiele jajek.
W niektórych miejscach znalazłyśmy dziesiątki bardzo osłabionych ptaków, część z nich umierała na naszych oczach. Co najmniej kilkadziesiąt ptaków nie przeżyło - tak oszacowałyśmy liczbę świeżych zwłok. Ponad 40 gołębi zostało zabranych przez eko patrol do @Ptasi Azyl Warszawskiego zoo, gdzie dostały pomoc. Większość z nich po podaniu kroplówek została wypuszczona na wolność.
Nasza interwencja po alarmie wszczętym na praskim forum społecznościowym trwała 6 dni. Aż 6 dni, podczas których przyjeżdżałyśmy na Pragę i walczyłyśmy o udostępnienie nam kluczy na wszystkie pozamykane strychy. Zderzałyśmy się z niechęcią i obojętnością. Straciłyśmy mnóstwo czasu, który kosztował życie wielu zwierząt. Nie mówiąc już o nerwach i stresie, jaki nam towarzyszył podczas tych kontroli.
Policja już wszczęła swoje dochodzenie. Niezależnie od tego jako Fundacja Noga w Łapę złożyłyśmy do prokuratury swoje zawiadomienie, chcemy w sprawie wykonywać prawa pokrzywdzonego.
Prosimy Was o wsparcie finansowe na pomoc prawniczą. Przez lata doświadczeń doszłyśmy do przekonania, że czas skończyć z odpuszczaniem grzechów, zwłaszcza grzechów popełnianych przez podmioty, od których oczekujemy znajomości i przestrzegania przepisów.
To nie jest jedyna sprawa w której podejmujemy działania w obronie dzikich mieszkańców miasta. Jednak, aby miały one szanse powodzenia, niezbędna jest pomoc prawna. Tylko z Waszą pomocą możemy kontynuować działania na tym polu.
Trzymam kciuki, żebyście wygrali tę sprawę i żeby to była ostatnia taka impreza w tym miejscu!!!!
Dziękuję za zaangażowanie, im nas więcej, tym większe mamy szanse.
Absolutnie słuszna akcja, życzę powodzenia.