Opis zrzutki

Gdy poznaje się Maciusia naszego 14-to letniego synka, najpierw zauważa się jego uśmiech, inteligencję i niezwykłą dojrzałość. Jest uczniem ósmej klasy szkoły podstawowej w Bobrownikach, wzorowym uczniem i stypendystą naukowym. Szczególnie kocha matematykę, a wolne chwile najchętniej spędzałby na boisku piłkarskim lub z aparatem fotograficznym w dłoni, uwieczniając piękno przyrody.

Niestety życie Maćka od wielu lat nie przypomina beztroskiej codzienności jego rówieśników.

Zamiast spotkań z kolegami i szkolnych wycieczek są kolejne wizyty u lekarzy, specjalistyczne badania i długie podróże do szpitali. Ze względu na osłabioną odporność Maciek nie może uczęszczać do szkoły. Uczy się w domu, a jego codzienność wyznaczają terminy konsultacji medycznych oraz rehabilitacji.

Jednego dnia potrafimy przejechać nawet 500 kilometrów w obie strony. Warszawa, Toruń, Bydgoszcz, Poznań, a czasem nawet Kraków. Każda z tych podróży to kolejny krok w walce o sprawność i jak najlepsze funkcjonowanie Maćka. Niestety to również ogromne koszty, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz trudniejsze do udźwignięcia.

Maciuś zmaga się z wieloma ciężkimi schorzeniami. Choruje na paraplegię spastyczną, postępujący zanik mięśni, osteoporozę, astmę oskrzelową, zaburzenia odporności oraz zaburzenia czucia głębokiego.

Przeszedł także dwie ablacje serca.

Najbardziej bolesne jest jednak to, że choroba każdego dnia odbiera mu kolejne fragmenty samodzielności.

Mięśnie słabną. Coraz trudniej utrzymać aparat fotograficzny, który przez lata był narzędziem rozwijania jego pasji i talentu. Coraz częściej konieczne jest korzystanie z wózka podczas dłuższych spacerów. Bywają dni, kiedy ból, obrzęki nóg i rąk są tak silne, że Maciuś nie jest w stanie samodzielnie wstać z łóżka. Zanik mięśni w prawej ręce sprawia, że nawet najprostsze codzienne czynności stają się ogromnym wyzwaniem.

Mimo to się nie poddaje.

Wciąż marzy. Tak jak każdy nastolatek. Marzy o tym, by kiedyś pobiec za piłką razem z innymi chłopcami. By fotografować bez bólu i ograniczeń. By choć przez chwilę zapomnieć o szpitalach, badaniach i chorobie.

Wiemy, że schorzenia Maćka są nieuleczalne. Nie walczymy o cudowne uzdrowienie. Walczymy o coś równie ważnego – o czas, sprawność i godne życie. O to, aby jak najdłużej zachować jego samodzielność. Aby nie był całkowicie przykuty do łóżka. Aby nie musiał na stałe poruszać się wyłącznie na wózku inwalidzkim.

Od siedmiu lat nieprzerwanie rehabilitujemy Maćka. To właśnie rehabilitacja, specjalistyczne wizyty lekarskie, badania, odpowiednia dieta oraz niezbędne leczenie pozwalają spowalniać postęp choroby i dawać nadzieję na zachowanie jak najlepszej sprawności.

Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o wsparcie.

Zebrane środki zostaną przeznaczone na:

  • rehabilitację i terapię wspierającą sprawność Maciusia,
  • specjalistyczne konsultacje lekarskie i badania,
  • kosztowne wyjazdy do szpitali i poradni w całej Polsce,
  • leki oraz środki wspomagające leczenie,
  • specjalną dietę wspierającą organizm w walce z osteoporozą,
  • bieżące potrzeby wynikające z choroby i niepełnosprawności.

Każda wpłata, nawet najmniejsza, daje Maćkowi szansę na kolejny dzień z mniejszym bólem, większą samodzielnością i nadzieją, że będzie mógł jak najdłużej realizować swoje pasje i marzenia.

Dziękujemy za każdą pomoc, udostępnienie zbiórki i dobre słowo.

Razem możemy sprawić, że Maciuś nie będzie musiał toczyć tej trudnej walki samotnie. ❤️

Z wdzięcznością i nadzieją

Małgorzata i Krzysztof

Rodzice Maciusia Piotrowskiego

Maciuś jest beneficjentem Fundacji Avalon, numer subkonta Piotrowski 22130

Lokalizacja

Komentarze 1

 
2500 znaków
  •  
    Użytkownik niezarejestrowany •

    Życzę powodzenia w drodze do zdrowia!

    200 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez formularz.