Na pomoc Wojtkowi
Na pomoc Wojtkowi
Opis zrzutki
Wojtek witaj na pokładzie!
Wczoraj odebrałyśmy dramatyczny telefon z prośbą o pomoc. Na wsi koło Drezdenka pani dokarmiała kota, który zniknął na 5 dni i wrócił poturbowany. Wczołgał się do domu i wymagał pilnej pomocy. W takich przypadkach nigdy nie odmawiamy!
Udało nam się zorganizować na szybko wizytę w pobliskiej lecznicy, gdzie okazało się, że Wojtuś (bo takie imię dała mu pani Luiza) nie jest ofiarą wypadku komunikacyjnego. Ktoś po prostu do niego strzelał. :(
Wstępne info jest takie, że czucie w tylnych łapkach jest, ale ogon został sparaliżowany i kocurek nie kontroluje wypróżniania. Został uszkodzony 7 krąg lędźwiowy. :(
Kocurek jest łagodny, pozwala się głaskać, rano zjadł sosik. Jest właśnie w drodze do Szczecina, a my zrobimy wszystko by mu pomóc. Rokowania są jednak póki co ostrożne i potrzebna jest szersza diagnostyka. Dziś popołudniu czeka go konsultacja neurologiczna.
Dlatego też z całego serca prosimy Was o wsparcie i z góry dziękujemy za każdą najmniejszą wpłatę. ❤️🩹
Wojtuś będzie dobrze :) :*