id: b8x5x6

"Wiara ponad strach"-Na walkę z rakiem dla Nadii

"Wiara ponad strach"-Na walkę z rakiem dla Nadii

 
Martyna Chudzińska

Opis zrzutki

Witajcie, mam na imię Martyna i jestem najstarszą córką Nadii. Pozwólcie, że opowiem Wam historię mojej mamy. Otóż dwa lata temu mama zachorowała na trój ujemy nowotwór piersi.Ta informacja ścięła nas z nóg jako rodzinę natomiast mamę załamało,jak każdą inną osobę słyszącą od lekarza w pierwszej chwili wyrok „Ma Pani/Pan raka, rokowania są niepewne”. Mimo wszystko mama podniosła rękawice do walki i stanęła oko w oko z nowotworem choć było naprawdę ciężko. Dzielnie zniosła chemioterapię, operację oszczędzającą, radioterapię, brachyterapię i rehabilitację. Powoli kondycja mamy po chorobie wracała do normy, odzyskiwała siłę, z miesiąca na miesiąc włosy stawały się coraz dłuższe, przybierała na wadze a co najważniejsze odzyskiwała wiarę na powrót do normalnego życia. Wszystko wskazywało na to, że mama wygrała walkę z nowotworem.

Jak dobrze wiemy chemioterapia ma dwa oblicza zarazem walczy i zabija komórki nowotworowe a z drugiej strony atakuje również zdrowe komórki przez co organizm takiej osoby jest mniej odporny na bakterie, wirusy i różne zakażenia. Pojawiły się problemy z układem oddechowym po udaniu się do pulmonologa i przy odpowiednich lekach objawy ustały. Kolejnym niepokojącym objawem był częsty ból kręgosłupa, który nasilał się z dnia na dzień coraz mocniej. Pojawił się strach i obawa przed wynikami badań. Badania wykazały przepuklinę między kręgową i zmianę widoczną przy kręgu. Mama została przekierowana do Poznania na badania PET (pozytonowa tomografia emisyjna). Między czasie otrzymała blokadę, odpowiednie leki i uczęszczała na rehabilitację. Mama dalej pracowała, mimo dokuczliwego bólu miała dużo siły każdego dnia. Czas oczekiwania za wynikami PET był stresującym czasem. W końcu otrzymaliśmy telefon, który zatrzymał życie mamy i nas rodziny. „MA PANI LICZNE PRZERZUTY”. Cios prosto w serce, paraliżujący strach i przeraźliwa rozpacz. Przed mamą kolejna walka tym razem znacznie trudniejsza. Została wdrożona chemioterapia i hormonoterapia oraz niebawem dodatkowe terapie wspomagające walkę o życie mojej mamy.

Leczenie odbywa się w Poznaniu są to wizyty 3-4 razy w tygodniu. Miesięczne leczenie wynosi ok. 15tysięcy. Terapia dodatkowa to przede wszystkim ozonoterapia, onkotermia ale też wlewy kurkuminy, wit c, kwercetyna oraz zastrzyki z tymusu. Dodatkowo utrzymanie odpowiedniej diety i suplementacji dodającej siły a przede wszystkim walczącej nowotworem. Wszystko po to by walczyć o życie mamy. Jako rodzina szukamy każdej formy leczenia, która mogłaby pomoc w walce z nowotworami, razem z mamą nie możemy pogodzić się z określeniem „wydłużenie życia”. NIE! CHCEMY WALCZYĆ O ŻYCIE MAMY - ONA JEST NASZYM ŻYCIEM! MOJA WOJOWNICZKA stanie do walki raz jeszcze lecz tym razem potrzebuję Was, ludzi o ogromnym sercu, którzy dodacie jej wiary i siły! Zbierane pieniądze są przepustką do leczenia i pokonania raka. BO RAK TO NIE WYROK! Dlatego proszę o pomoc jako córka, w imieniu młodszej siostry. Razem po życie...Razem wiarą ponad strach dla Nadii!


Pomóc można także poprzez:

Przekazanie 1% podatku dla Nadii:

KRS:0000270809

CEL: Chudzińska16214

Fundacja Avalon-Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym

Michała Kajki 80/82 lok.1

04-620 Warszawa

Nr. konta bankowego:62 1600 1286 0031 8642 6001

W tytule: Chudzińska 16214


Licytacje na grupie Facebookowej: https://www.facebook.com/groups/355819492922142


Pamiętajcie Kochani...

„NIGDY NIE JESTEŚMY TAK BIEDNI, ABY NIE STAĆ NAS BYŁO NA UDZIELENIE POMOCY BLIŹNIEMU”.



Za każdą wpłaconą chociażby symboliczną złotówkę DZIĘKUJĘ!


Komentarze 10

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez