Katarzyna Szołtysek

Aktualności48

  • ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ Kochani,

    mamy kolejny ważny krok w naszej walce: trzeci przetarg został już ogłoszony. Oferty można składać do 11 września 2026 r.

    Po drugim przetargu, w którym nie wpłynęła żadna oferta, pojawiła się we mnie ogromna nadzieja. Dziś wiem, że ta historia jeszcze się nie kończy — właśnie wchodzimy w kolejny jej etap. 🍀❤️🍀❤️

    Czekam teraz na regulamin i dokładne warunki przetargu. Nie wiem jeszcze, co przyniosą kolejne tygodnie, ale wiem jedno — nie przeszłam tej całej drogi po to, żeby teraz się poddać.💪💪💪💪

    Od września walczę o nasz dom. A Wy jesteście częścią tej walki. ❤️❤️❤️❤️

    Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każde dobre słowo i za to, że mimo upływu czasu nadal jesteście ze mną.

    Proszę WAS jeszcze o wsparcie finansowe, bo to jeszcze nie koniec walki mojej i waszej czyli NASZEJ.

    Może jeszcze nie jesteśmy na końcu tej drogi, ale wierzę, że jesteśmy bliżej niż dalej. 🏡🍀

    Walczymy dalej. Razem. ❤️❤️❤️❤️❤️

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Od wielu lat samotnie wychowuję swojego 16-letniego syna. Za nami trudna historia pełna cierpienia, przemocy i strachu, ale także ogromnej determinacji, żeby dać dziecku spokój i bezpieczny dom.

W grudniu 2018 roku, tuż przed świętami, podjęłam najważniejszą decyzję w życiu – zabrałam syna i wyprowadziłam się od jego ojca, zostawiając za sobą lata krzyku, awantur i lęku. Wynajęłam małe mieszkanie, w którym wreszcie mogliśmy odetchnąć. Syn mówił wtedy, że jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie – wreszcie miał ciszę, spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Przez te lata sama zajmowałam się wszystkim: wychowaniem, wizytami u lekarzy i specjalistów, szkołą, codziennymi wydatkami. Syn urodził się z niedosłuchem, przeszedł wiele zabiegów i wymagał stałej troski. Dziś ma 16 lat i skończył drugą klasę technikum. Jest dobrym, wrażliwym chłopakiem, który marzy tylko o jednym – żebyśmy mogli wrócić do naszego mieszkania, gdzie spędziliśmy najpiękniejsze chwile gdy był mały.

Niestety los nie był dla nas łaskawy. Po rozwodzie okazało się, że były mąż popadł w ogromne długi i ogłosił upadłość konsumencką. Nasze wspólne mieszkanie trafiło pod nadzór syndyka. Dziś połowa mieszkania jest moja, a drugą połowę mogę odkupić za 129 500 zł. To ogromna kwota, której sama nie jestem w stanie zebrać – a bez tego możemy stracić dach nad głową. Od lat spłacam kredyt hipoteczny za mieszkanie, w którym nawet nie możemy mieszkać, jednocześnie wynajmując malutkie lokum, by zapewnić synowi bezpieczeństwo. Moim i syna największym marzeniem jest wrócić razem do naszego domu. Chciałabym, by mój syn mógł poczuć, że ma swoje miejsce na ziemi. Marzymy, by znów zjeść wspólny obiad na balkonie – nawet w chłodny dzień czy w deszczu – bo dla nas liczy się tylko to, że jesteśmy razem.


Proszę o pomoc w zebraniu tej kwoty. Każda wpłata, każde udostępnienie przybliża nas do tego, by mój syn mógł dorastać bez lęku i z poczuciem, że ma prawdziwy dom.


Dziękuję z całego serca za każde wsparcie ❤️

Lokalizacja

Komentarze 9

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez