id: bagnsw

Pomoc dla Nepalskiego chłopczyka – razem możemy więcej

Pomoc dla Nepalskiego chłopczyka – razem możemy więcej

 
Aleksandra Majocha

Aktualności3

  • Kochani weszliśmy juz razem na sam Everest!!! Jesteście niesamowici !!! Zbieramy w takim razie na kolejne lata edukacji Pasnuriego :) Tym razem nasz cel to DWUKROTNE zdobycie Mera Peak :)

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Nepal to zupełnie inny świat. Tam ludzie często walczą o przetrwanie.

Jadąc do Nepalu chcę wyrazić wdzięczność za to że mogę podziwiać i zdobywać najwyższe góry świata .

Chcę żeby moja droga była pomocą dla innych .

Zwracam się do Was z prośbą o wsparcie dla małego Pasnuriego, którego mama jest ciężko chora a tata nie żyje.

8yYDWI8Uzoj7RHCb.jpg

Chłopca zna mój nepalski przyjaciel. Jesteśmy w kontakcie z Lakpadiku- ciocią, która zajmuje się Pasnurim.


Kwota jaką chcę zebrać to min. 6476 PLN

czyli wysokość Mera Peak -góry jaką w tym roku będę próbowała zdobyć .

lUvzqgFQBf6Om0Ne.jpg

Zbieramy na szkolę dla Pasnuriego i leczenie chorej mamy chłopca.


W Nepalu szkoły są płatne.

Miesięczne czesne to koszt ok 65 USD

Roczne utrzymanie Pasnuriegi i Furdiki to kwota ok 1200 USD


Całą zebrana kwotę zawiozę do Nepalu gdzie w pierwszej kolejności opłacimy z góry czesne za szkolę, następnie kupimy leki dla Furdiki a resztę przeznaczymy na utrzymanie Pasnuriego i jego mamy.


Poniżej korespondencja z ciocią chłopca i wyliczenia kosztów nauki ( w lirach)

ZNhfJYYzSG0WKFMn.jpg

Poznajcie smutną historię naszych bohaterów :

W Nepalu kobieta wychodząc za mężczyznę przeprowadza się do rodziny swojego męża.

Kilka lat temu Furdiki zakochała się z wzajemnością i wyszła za maż.

Szybko na świecie pojawił się mały Pasnuri. Rodzina męża Furdiki nie akceptowała ich związku.Nie chciała im tez pomagać, wiec tata małego chłopca wyjechał za granicę do pracy, gdzie uległ śmiertelnemu wypadkowi.

Mama i mały Pasnuri zostali wyrzuceni z domu. Furdiki nie była w stanie znieść rozpaczy po utraconym ukochanym, bólu jaki zaznała od rodziny męża i lęku o własne dziecko i jak to mówią miejscowi postradała zmysły . Zamieszkała z lokalnym bydłem, żywiła się ich odchodami, a przez lokalną społeczność została okrzyknięta wiedźma, Została wyklęta i wykluczona z lokalnej społeczności.

Z pomocą przyszła siostra Furdiki- Lakpadiku. Sama, ledwo wiążąc koniec z końcem, zabrała ich do rodzinnego malutkiego domu. Żyją w piątkę ze starszymi już rodzicami.


Pasnuri ma 8 lat . Poszedł do szkoły. Codziennie, niezależnie od warunków pogodowych, chodzi górska drogą do sąsiedniej wioski gdzie znajduje się szkoła. Do szkoły można dojechać autobusem, ale są dodatkowe koszta. Pasnuri bardzo lubi się uczyć.

Furdiki dwa razy do roku udaje się (z jakimś opiekunem) w kilkudniową podróż do Katmandu, gdzie jest leczona psychiatrycznie . Nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować i sprawować opieki nad chłopcem .

Niestety siostra ma duże problemy z utrzymaniem dodatkowych członków rodziny. Jeśli nie znajdzie się sposób Pasnuri będzie musiał zrezygnować ze szkoły a Furdiki z leczenia .

Pomóżmy im !!!!

Dla nas tak niewiele, a dla Furdiki i Pasnuriego to uratowane życie !!!


Z góry dziękuję za każdą złotówkę -jesteście wspaniali!!!


Dla osoby, która dokona najwyższej wpłaty przywiozę specjalna pamiątkę z Nepalu, która będzie ze mną na szczycie .

Dla każdej wpłaty powyżej 200PLN - flagi tybetańskie :)

NAMASTE !!!


PS Zdjęcia są słabej jakości, ale Lakpadiku nie ma lepszego aparatu....

v5493GI1TTxl0MTP.jpg

Komentarze 9

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez