id: bku5e8

Chciałbym przestać się bać, chciałbym mieć pełny brzuszek.. Chciałbym żyć..

Chciałbym przestać się bać, chciałbym mieć pełny brzuszek.. Chciałbym żyć..

Aktualności 3

Opis zrzutki

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc dla schroniska Shelter Friend Ukraine- jedynego miejsca w promieniu kilkuset kilometrów, które pomaga okrutnie potraktowanym bezdomnym psom i kotom na Ukrainie. Głodne, słabe psy, żebrzące o jedzenie u ludzi, są łatwym celem różnej maści zwyrodnialców- psy są pocięte, mają urwane łapy, padają ofiarą (często umyślnych) wypadków samochodowych, są trute i na wiele wiele różnych sposobów maltretowane. Na zdjęciach psiaki, którym udzielono pomocy na przełomie ostatniego tygodnia tylko :( Szczeniak pobity, z podciętym garłem i pociętym ciałkiem. Umęczony, udręczony- wskutek czego stracił wzrok. Co musiało czuć to psie dziecko? Ślepe, skatowane na ulicy? Oczywiście pomocy też nikt nie zamierzał udzielić.. Ot kolejny, bezdomny umierający na ulicy.. Albo zagłodzony pies przy minusowych temperaturach.. :( Też nikt się nie ulitował.. Dlaczego pomagam na Ukrainie- pewnie ktoś zapyta.. Dlatego, że bez naszej pomocy- 1 dziewczyna z garstką wolontariuszy, nie da rady pomóć kolejnym.. A tam nie ma schronisk, nie ma fundacji, nie ma prawa, nie ma nic, co by chroniło zwierzęta..

Proszę pomóżcie!!

Okażcie serce w te najtrudniejsze ze świąt- Ukrainka założycielka schroniska, przeżywa teraz starszny czas- odcięta od pomocy rzeczowej (nie może przyjechać z powodu obostrzeń), bardzo ograniczona i droga jest możliwość transportu psa stamtąd (jednak staramy się choć kilka przywieźć, bo inaczej nie będą miały się gdzie podziać kolejne :(


td3f506d4389f885.jpeg

W mieście Dniepropietrowsk, niedaleko strefy wojennej, obecnie żyje ok. 45 tysięcy bezdomnych psów. W promieniu kilkuset kilometrów nie ma żadnego schroniska, żadnej fundacji. Jedyną osobą, na którą mogą liczyć umierające z głodu, potrącone, postrzelone, czy pokaleczone przez zwyrodnialców psy i koty – jest Marina, która kupiła kilka lat temu kawałek pola i tam postawiła boksy dla tych najciężej chorych, rannych, tych, które nie mogły już sobie dać rady na ulicy same..

Marina walczy o nie każdego dnia- gotuje, jeździ po chore psy, leczy, organizuje środki finansowe, pomoc i adopcje międzynarodowe (na Ukrainie adopcji praktycznie nie ma- zdarza się 1 adopcja na miesiąc/ dwa miesiące- kilka w skali roku!).

Pieniądze teraz są pilnie potrzebne na spłatę długów w lecznicach weterynaryjnych, na zakup jedzenia dla psów (gotują im, bo taniej) oraz na pilne postawienie pomieszczenia (kontenera) dla kalekich psów, które nie przeżyją w kojcach. Potrzebne są też oczywiście na sterylizacje bezdomnych suk.

Proszę- pomóżcie.

Można to zrobić :

- wpłacając na zrzutkę

- wpłacając na konto : Aleksandra Strukowska- Lizak, bank Millenium nr konta: 98 1160 2202 0000 0003 8395 9087

- dołączając do grupy bazarkowej i aktywnie na nim działać: https://www.facebook.com/groups/2061831827433938/

- adoptując psa czy kota (wyłącznie przemyślane adopcje, z rekomendacjami od weterynarza, fundacji, nie możemy sobie pozwolić na zwroty!).

Wpłacający 172

E
Ewa
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
K
Kaska M
200 zł
K
Kaska M
150 zł
KW
Katarzyna Wojcieszak
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
MA
Monika Antosz
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
I
Ilona
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze 1

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

647 918 zrzutek

i zebrali

404 428 334 zł

A ty na co dziś zbierasz?