id: bnn6jc

Prosimy Was – Pomóżcie nam uratować naszego Tatę 💚

Prosimy Was – Pomóżcie nam uratować naszego Tatę 💚

 
Mikołaj Wysocki

Aktualności5

  • 24.11 o godzinie 1:16 pożegnaliśmy naszego ukochanego Tatę oraz męża Michała - jego dusza spoczywa w pokoju (*)


    Tata walczył do samego końca i nigdy się nie poddał. Byliśmy przy nim do ostatnich chwil jego życia. Zapewniliśmy mu bezpieczeństwo i godne odejście w swoim domu.


    W imieniu całej rodziny chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali nas w tych trudnych chwilach, za pomoc przy zbiórce na leczenia taty, która dała nam mnóstwo wiary i nadziei, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni.


    Kochamy Ciebie Tato i na zawsze będziemy o Tobie pamiętać.


    Twoja rodzina

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Mój tata ma dopiero 52 lata i całe życie przed sobą...


Tata jest głową naszej rodziny, najcudowniejszym mężem i ojcem dwóch synów. Na co dzień uwielbia jeździć z mamą na wycieczki rowerowe, oglądać z nami mecze piłki nożnej i grać na gitarze. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Zawsze był silny, aktywny i pełen energii - to on nas wspierał. Dziś to my musimy go wesprzeć.

 

Dokładnie dwa lata temu, po ciężkiej nocy z przeszywającym bólem brzucha, tata trafił na SOR. Usłyszeliśmy wtedy dramatyczną diagnozę: guz w jelicie grubym zablokował drożność i potrzebna była natychmiastowa operacja. Lekarze potwierdzili - złośliwy rak jelita grubego IV stopnia

Dalsze diagnozy wskazywały na zmiany nowotworowe w płucu, wątrobie i nerkach.

Lekarze zasugerowali chemioterapię. Niestety, kilkukrotne próby podania chemioterapii były powikłane ciężkimi reakcjami toksycznymi - dwoma zawałami serca i dwukrotnie gorączką neutropeniczną zagrażającą życiu. Był to bardzo ciężki czas dla nas wszystkich, a kondycja układu sercowo-naczyniowego znacznie zawęziła dalsze możliwości leczenia.

Szukając kolejnych rozwiązań, tata przeszedł radioterapię (bez większych efektów) oraz poważną operację wycięcia guza w prawym płucu. Niestety, z powodu mutacji w genie KRAS, tata nie kwalifikuje się na skuteczne terapie celowane.

W ciągu ostatnich tygodni, jego stan znacznie się pogorszył. Poczuł skurczowy ucisk w jamie brzusznej, opadł z sił i stracił apetyt. Pojawił się stan podgorączkowy, który cały czas nie ustępuje. Najnowszy rezonans magnetyczny ujawnił, że liczne zmiany nowotworowe zajęły większą część wątroby. To poważna sytuacja zagrożenia życia i musimy działać szybko.


Dziś pojawiła się szansa na leczenie w Niemczech. Szpital w Magdeburgu daje możliwość zastosowania nowoczesnych metod - radioembolizacji i brachyterapii - które mogą powstrzymać rozwój przerzutów w wątrobie.

Szacowany koszt terapii to 40-60 tysięcy euro. Czas ma ogromne znaczenie - tata musi jak najszybciej rozpocząć leczenie, aby mieć realną szansę na dalszą walkę. 

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata, każda udostępniona informacja to krok do uratowania życia taty. On ma dopiero 52 lata i wciąż wiele chęci do życia – chcemy, żeby mógł jeszcze długo cieszyć się czasem spędzonym z nami.


Prosimy – pomóżcie nam uratować naszego tatę 💚

~ Mikołaj, Maks i Magda (żona)


Komentarze 21

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez