id: brmu28

Pomoc dla sióstr wcześniaczek

Pomoc dla sióstr wcześniaczek

Nasi użytkownicy założyli 1 152 924 zrzutki i zebrali 1 198 318 879 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności1

  • Kochani! Dziękujemy za wpłaty. Każda złotówka się liczy. Obecnie staramy się o uzbieranie pieniędzy na zabieg fibrotomii zwany inaczej Metodą Ulzibata. Zabieg ten polega na nacięciu przykurczonych mięśni specjalnym skalpelem. Metoda daje duże nadzieje, a jej rezultaty widać już po 1-2 zabiegach. Niestety, metoda ta stosowana jest w Polsce tylko w szpitalu w Krakowie i nie jest refundowana przez NFZ. Co więc za tym idzie czeka nas już na wstępie koszt 11tyś (konsultacja i pierwszy zabieg). Przez toczącą się wojnę wykonanie zabiegu taniej na wschodzie jest dla nas niemożliwy.

    Czas leci a im szybciej wpłacimy zaliczkę tym szybciej będziemy mieć zaklepany termin.

    Drodzy Rodzice, Darczyńcy, Kochani ! Pomóżcie nam!!! 😢




    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Marina i Laryska to siostry między którymi jest tylko rok różnicy, obie są z grudnia, ale łączy je też jeszcze coś: wcześniactwo. O ile Marina miała więcej szczęścia bo urodziła się w 33tc rozwija się jak dzieci urodzone o czasie, to Lara miała już go zdecydowanie mniej. Dziękujemy Bogu że żyje, ale dramatyczne decyzje podjęte przez lekarza podczas jej porodu doprowadziły do wylewów w mózgu 3 stopnia, wielokrotnych transfuzji krwi, a w konsekwencji do diagnozy jaką jest Mózgowe Porażenie Dziecięce. Laryska mimo skończonych 14miesiecy nadal nie chodzi, nie raczkuje, gdyby nie sprzęt rehabilitacyjny i pomoc dobroczyńców to oczywiście rehabilitujemy ją tak często jak możemy i korzystamy z pomocy dobrych ludzi jednak wydatki na jej leczenie sprawiają że nie stać nas na inne wydatki. A przy naszej wielodzietnej rodzinie (2+3) jest ich sporo. Jest bardzo ciężko.


Szansą dla nas był żłobek dla starszej Mariny dopóki nie pójdzie do przedszkola, ale jego koszt wynosi miesięcznie z wyżywieniem 1500zł. To dla nas kosmiczna cena. Myśleliśmy, że uda nam się jakoś, rodzice chcieli pomóc, pozatym Mania mimo świetnego rozwoju fizycznego ma duże problemy emocjonalne, jest bardzo wrażliwa na bodźce i kameralny żłobek był dla niej szansą na rozwój społeczeny i kontakt z rówieśnikami, który jest tak ważny dla każdego dziecka, a szczególnie takiego jak ona. Niestety. Po trzech miesiącach gdy Marina już zdarzyła się zaadoptować w żłobku, zyskać sympatię Pań, kiedy ja mogłam w końcu odetchnąć i zająć się zdrowiem, pracą, rehabilitacją Lary nadeszły ciemne chmury. 😢


Mąż zmienił prace nie jest już tak dobrze płatna. Ja rozchorowałam się zdiagnozowano u mnie problemy z hormonami, zakrzepice, i depresję. Schudłam ze stresu a na koniec dostałam porażenia nerwów w prawej dłoni. Do tego u Marinki została zdiagnozowana choroba na tle nerwowym, która w wyniku silnych emocji prowadzi do bezdechu i omdlenia. Nadal jesteśmy pod okiem neurologa aby wykluczyć padaczkę. I wtedy nasza sytuacja finansowa gruchnęła. Musieliśmy zrezygnować ze żłobka.

Jednak Lara jest tą której zdrowie jest najbardziej kruche. Rehabilitacja jest kosztowna, bo ta na NFZ nie wystarczy w drodze do sprawności dziecku po takich przejściach jak Larysa. Lekarze specjaliści, wczesne wspomaganie rozwoju, szukanie terapii i zabiegów, które mogłyby jej pomóc - to jest to czym teraz głównie żyje. W tym wszystkim zapominamy z mężem o sobie i czujemy się coraz słabiej... 😞 Mania bardzo przeżywa brak żłobka. Stałą się bardzo żywiołową łaknącą uwagi dziewczynką, czasem wrecz agresywnie reaguje nie mogąc uregulować emocji. Uważam że to efekt silnych emocji i braku kontaktu z rówieśnikami, a także faktu że w domu główna uwaga siłą rzeczy jest skupiona na Larysce. Mąż pracuje całe dnie. Wspieramy się, bo mamy tylko siebie. Los rozrzucił naszą rodzinę po mapie.


Ostatnie miesiące bardzo nas przybily ale nie tracimy nadziei!



Proszę pomóżcie nam uzbierać pieniądze abyśmy mogli godnie żyć, aby Marina mogła pójść do żłobka, abyśmy mieli więcej czasu i sił na rehabilitowanie Lary aby nie była skaza a na wózek... 😢

Obecnie wynajmujemy mieszkanie, czekamy na lokal od miasta, ale to wszystko trwa. Mamy nadzieję że nie będziemy musieli długo czekać, bo obecnie rachunki nas rujnują.

Jesteśmy dobrymi ludźmi, kochającą się rodziną, którą spotkała lawina wyjątkowo trudnych zdarzeń. Chcemy odbić się od problemów finansowych i zapewnić Marinie opiekę w żłobku dzięki czemu Lara bedzie mogła kontynuować nieprzerwalną rehabilitacje, bo regularność ćwiczeń jest tym co najważniejsze w fizjoterapii.


Wierzymy w Waszą pomoc!


Rozżaleni rodzice wcześniaczek: Mariny i Larysy

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 21

 
Użytkownik niezarejestrowany
100 zł
SB
Szhyry Bialarus
100 zł
NA
Natallia Artsiomenka
50 zł
MV
Maksim Vasilets
100 zł
SB
None
300 zł
Q1
q11
100 zł
MA
Sam
50 zł
ZK
Zuzanna Krajewska
100 zł
KB
Kaja Biegańska
AS
Aleksandra
20 zł
Zobacz więcej

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!