298 zł z 11 340 zł

2%

298 zł

z 11 340 zł

zakończona

30.01.2016r

3

wspierających
2%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Filipek urodził się w kwietniu 2012 roku z wiotkością mięśni.\nPrawdopodobnie długo trwający poród, obwinięcie pępowiną oraz sinica\npoporodowa wywołana tą chorobę. Z upływem miesięcy zauważono opóźniony\nrozwój psychoruchowy. Kolejni specjaliści postawili diagnozę: wiotkie\nporażenie mózgowe czterokończynowe.

\nFifuś to słodki chłopczyk, który przemieszcza się na pupie,\nsamodzielnie potrafi usiąść oraz chodzi podtrzymywany za ręce. Niedawno\nzaczął postępować jego rozwój intelektualny, jednakże do tej pory nie\nmówi. Porozumiewa się z otoczeniem za pomocą gestów, płaczu i śmiechu.\nNajbardziej nurtującym i trudnym do zrozumienia, dla Nas rodziców, są\nproblemy sensoryczne. Fifek ma problemy z czuciem głębokim i\npowierzchownym, dlatego pomimo intensywnej rehabilitacji nie chodzi i ma\nproblemy z jedzeniem, gryzieniem, połykaniem. Ponadto refluks\nżołądkowo-przełykowy również niekorzystnie wpływa na postępy w\nrehabilitacji.

\nFifulek jest rehabilitowany od urodzenia. Na początku były to tylko\nzajęcia z fizjoterapeutą, z czasem coraz częstsze, gdyż zauważyliśmy, że\npostępy synka są bardzo niewielkie. Potem doszły też zajęcia z\nneurologopedą, psychologiem, hipoterapia, zajęcia Halliwick na basenie,\nmuzykoterapia, dogoterapia, integracja sensoryczna, terapia\nczaszkowo-krzyżowa, wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne…

\nNiestety Nasz synek wymaga nieustannej opieki i dlatego musiałam\nzrezygnować z pracy. Mąż pracuje, jednakże koszt miesięcznej\nrehabilitacji jest bardzo duży i wynosi około 1100 zł, wliczając\nfizykoterapię, zajęcia na basenie, integrację sensoryczną, logopedię,\nterapię czaszkowo-krzyżową. Ponadto staramy się przynajmniej dwa razy w\nroku wyjeżdżać na turnusy rehabilitacyjne, które są istotną częścią\nprocesu rehabilitacji i usprawniania naszej kruszynki.

\nWiem, że Fifulek może osiągnąć dużo więcej, dlatego ciągle szukamy\ntakiej metody, bodźców, które zmotywują go żeby pójść o krok dalej.\nGdyż największą barierą u mojego synka jest właśnie motywacja, która\npopchnie go do przodu, i pozwoli osiągnąć samodzielność. To, dla naszej\nrodziny, jest największy cel. To byłoby spełnienie najskrytszych marzeń…

\nMamy nadzieję, że uda nam się pojechać na delfinoterapię, która daje\nmożliwość rozwoju, w sferze ruchowej, rozwoju mowy i intelektualnie.\nChcielibyśmy spróbować tej metody, która rozbrzmiała pozytywnym echem w\nśrodowisku rodzin dzieci niepełnosprawnych.

\nChcielibyśmy prosić o pomoc dla mojego cudownego Fifusia. Jego uśmiech i\nmam nadzieję, przyszłe słowo „DZIĘKUJĘ” będą najwspanialszą zapłatą za\npomoc i empatię w tak ciężkich dla wszystkich czasach.

\nAgnieszka i Andrzej Wądołowscy- rodzice Filipka

Wpłacający3

B
beatka89
200 zł
AL
Agnieszka Lipka
50 zł
A
april82
50 zł

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

394 949 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?