Bogusław Stanisławski - PRZESUWAMY ŚWIAT O MILIMETR
Bogusław Stanisławski - PRZESUWAMY ŚWIAT O MILIMETR
Aktualności11
-
Nie jako wystawca, ale jako gość jednego z wydawnictwa byłam na tegorocznych Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie.
Przypomniało mi się majowe targi książki pod Pałacem Kultury i Nauki, w których brałam udział jako czytelniczka, a potem także jako księgarz. I z tego sentymentu chciałam zaproponować wysyłkę książki w czerwcu dla tych, którzy będą chcieli ją odebrać w wybranym paczkomacie inPost. Ponieważ książki zgodnie z prawem nie mogę sprzedawać, to będę prosiła o dobrowolne wpłaty na zrzutkę (powyżej 30 zł, ale w tym są koszty wysyłki). Proszę na adres mailowy wysłać swoje namiary (z wybranym paczkomatem włącznie) wraz ze skanem/zrzutem z ekranu ze swoją wpłatą. Wpłata nie może być anonimowa, ale można podać swoje imię i dwie pierwsze litery nazwiska dla łatwiejszego powiązania wpłaty w wpłacającym. Adres mailowy [email protected]
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Bogusław Stanisławski (1930- 2019). Od czerwca do początku września 2019 r. na Jego prośbę opracowywałam pierwszą część wspomnień, a także na podstawie rozmów z nim spisać drugą część wspomnień. Przed śmiercią zobowiązał mnie do ich wydania. Muszę spłacić ten dług! Nazywam się Katarzyna Wyszomierska.
O sobie lubił mówić, że jest „przecinkiem w historii”. Jego biografia jest pełna „historii” i „Historii”, tej najtragiczniejszej polskiej czy tej światowej, a także tej w wymiarze czysto ludzkim i tym globalnym. Jako pracownik Instytutu Kultury Polskiej w Londynie, a potem pracownik MSZ towarzyszył wielu delegacjom (Gierka w USA, Nixona w Polsce), potem był członkiem misji obserwacyjnej w Wietnamie z ramienia ONZ i negocjatorem Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Śmiertelny wypadek samochodowy, którego był sprawcą, a także mniej czy bardziej produktywna współpraca z wywiadem spowodowały, że przeszedł na drugą stronę. Był szantażowany przez SB. Odbył „spowiedź” u Jacka Kuronia i potem działał na rzecz opozycji. Wspomnienia, czyli pierwsze wydawnictwo, dotyczą czasu od narodzin “Kubinka” do “Solidarności”. Są pasjonującą lekturą. Czytelnika poprowadzą przez meandry polskiej historii, ale też Bogusław zabierze nas do Anglii.
Miałam w ręku Jego wspomnienia - część pierwszą skreśloną samodzielnie, a drugą - z moją pomocą. Jedna i druga, to genialny materiał na książkę. Jego memuary są w pierwotnej formie. A co zrobić z drugą częścią wspomnień? Spisane jeszcze zdążył przeczytać, małą część poprawić, ale nie zobaczył końcowego efektu. Forma powieści wydawała mi się jedynym możliwym wyjściem z tej sytuacji i mam nadzieję, że zostanie przez Czytelników zaakceptowana na równi z Jego pamiętnikami czy blogiem, stanowiącymi dwie pozostałe części wydawnictwa. Powieść może opierać się na faktach i dotyczyć tych trudniejszych chwil, które w publikowanych pamiętnikach mogłyby dotknąć żyjących i w jakiś sposób naruszyć pamięć o Zmarłym. Nie chciał niczego ukrywać czy przeinaczać, więc lektura jest naprawdę wciągająca. Czy odbył swoją „pokutę” - przekonają się Czytelnicy, którzy sięgną po pozycję PLAMY.
I została część trzecia - Jego blog, ale ponieważ zawsze zapraszał do rozmowy, więc będą o Nim opowiadać przyjaciele i znajomi. Gdy miał 81, założył bloga, w którym dzielił się swoimi przemyśleniami. Nie było łatwo, bo komputera dopiero uczył się. W jednym z pierwszych wpisów bloga odpowiedział na pytanie PO CO PISZE? Stwierdził, że powód założenia swego rodzaju notatnika spraw bieżących, był prosty: świat go ciągle zadziwiał, lubił rozmawiać i szukał ujścia do kontaktu z ludźmi. Jest tam fragment, w którym opisał moment zaproszenia przez Jurka Owsiaka na spotkanie z młodzieżą. Miał wcześniej wymyślić tytuł, więc zaproponował: „Chcesz lepszego świata? To nie wykluczaj! Otwórz drzwi! Zaproś! Rozmawiaj!” On nie tylko otworzył bramę do siebie, ale też oferował każdemu bez wyjątku rozmowę.
Zatem kolejne wydawnictwo to zbiór wspomnień o Nim osób z różnych środowisk zestawione z fragmentami bloga Bogusława. Czytelniku, skorzystaj z zaproszenia i wejdź do Jego świata.
Dlaczego jego wspomnienia należy wydać? Odpowiedzią jest jego życie. I to co dla nas zrobił, z czego nie zdajemy sobie sprawy... Ale o tym już w książkach.
Jak wielokrotnie przekonaliście się, często pomagam (co widać w mojej historii "zrzutkowej", ale nie tylko tu). Moją społecznikowską pasją chcę zarazić i Was, żebyście nie tylko dorzucili się do wydania książki PLAMY, ale weszli w świat Bogusława. Każda wpłata to ten milimetr, o który przesuwamy świat do przodu.
Place za mnie i męża Macieja
Serdecznie dziękuję.
Znałam Bogusława a poznaliśmy się przy okazji Maratonu pisania listów. Potem spotykaliśmy się także przy innych okazjach, a raz byliśmy u niego i żony na niezapomnianym ognisku. Kiedyś też opowiadał o Wietnamie, jakie tam miał przygody... Czy w którejś książce będzie o tym? Janeczka
O Wietnamie będzie przeczytać w książce PLAMY, opartej na Jego życiu. Zatem zapraszam na spotkanie i do kupienia, jak będzie to już możliwe. Dziękuję za wpłatę.
Znam Kasię osobiście i wiem, że lubi wyzwania. Cieszę się że postanowiła wydać książki ale przede wszystkim że pielęgnuje pamięć o p. Bogusławie. Słuchałem go na spotkaniu z Mazowieckim w naszym mieście i wiem, że sporo udzielal się w Pruszkowie. Pozdrawiam Stanisław
Opowiadano mi o tym spotkaniu. Proszę więcej napisać... Serdeczne podziękowania za wpłatę!
Dzielę się z tym, co mam, bo On dzielił się z nami sobą...
Serdecznie dziękuję w Jego imieniu.
Znałam go jeszcze z działalności Amnesty i International i powiem szczerze - robił świetną robotę.
To prawda! Kłaniam się nisko.