id: bvvxdg

Na wydatki związane z leczeniem

Na wydatki związane z leczeniem

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
35 648 zł 
z 50 000 zł
71%
136 dni do końca
867 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

Przyjaciele Igi


Nigdy nie przypuszczałam, że będę musiała prosić Państwa o pomoc...

Nazywam się Paulina Romańczuk, pochodzę z Siemiatycz. Tutaj razem z moim mężem Rafałem mieszkamy i wychowujemy trójkę naszych wspaniałych dzieci: 11- letniego Daniela, 5- letnią Laurkę i malutką Igę, która 30 stycznia skończy roczek.

Igunia urodziła się jako zdrowa dziewczynka i rozwijała się prawidłowo. Nic nie wskazywało na to, że w jej główce rozwija się choroba. Wszystko zaczęło się, gdy nasza córeczka skończyła 7 miesięcy. W jej oczku pojawił się oczopląs. Dostaliśmy skierowanie do okulisty, który stwierdził, że konieczna będzie konsultacja u lekarza neurologa, ponieważ jeden z nerwów wzrokowych jest bledszy.

W celu wykonania rezonansu magnetycznego bardzo szybko zostałyśmy skierowane na Oddział neurologiczny w UDSK w Białymstoku. 9 grudnia 2021 to dzień, który zmienił życie naszej rodziny o 180 stopni.... Wykonane badanie wykazało, że w główce naszej kruszynki jest GUZ. 10 grudnia zostałyśmy przetransportowane karetką do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie usłyszałam diagnozę: GUZ mózgu - skrzyżowanie nerwów wzrokowych. Świat mój się zawalił... w domu dwójka tęskniących dzieci a tu ukochane maleństwo z wyrokiem...

Po kilku dniach pobytu na oddziale neurochirurgii w CZD Igunia przeszła operację częściowego wycięcia guza. Lekarze nie zdecydowali się na usunięcie go w całości, ponieważ całkowita jego resekcja spowodowałaby nieodwracalną utratę wzroku. Przed operacją Iga widziała i rozpoznawała bliskich. Dziś nasza córeczka nie widzi, a szanse na odzyskanie przez nią wzroku to 50/50. Dla nas, a przede wszystkim dla Igi to bardzo dużo. To szansa na normalne życie dla naszej dziewczynki. Obecnie Igunia jest już po dwóch dawkach chemioterapii i przyjęła lek Vincristine, który powoduje okropny ból mięśni. Do tej pory była wesołym i pogodnym dzieckiem. Dziś jej beztroskie dzieciństwo przerwał ból, ciemność, a nam radość bycia jej rodzicami przerwał lęk o nasze dziecko, strach przed jutrem i jej przyszłością.

Od 13 stycznia jesteśmy w domu. Dalsze leczenie będzie kontynuowane na oddziale dziennym chemioterapii, gdzie przez najbliższy rok co tydzień będzie poddawana specjalistycznemu leczeniu. Terapia ta, wiąże się z koniecznością regularnego podawania chemii, a to z ogromnymi kosztami dojazdu i noclegu dla mnie i mojego dziecka. Sami nie zrobimy wiele, aby Iga miała szansę zobaczyć jak piękny jest świat. Nie zdoła może zobaczyć tego jako niemowlę, ale chcemy zrobić wszystko, żeby mogła zobaczyć go jako większa dziewczynka. Tak może się stać dzięki Państwa pomocy i wsparciu, dlatego bardzo prosimy o każdy grosz...

Rodzice Iguni


Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 867

preloader

Komentarze 118

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

880 259 zrzutek

i zebrali

810 600 699 zł

A ty na co dziś zbierasz?