id: bx3a69

Mikuś - leczenie i powrót do domu

Mikuś - leczenie i powrót do domu

Zrzutka została wyłączona przez organizatora
6 060 zł
z 6 000
101%
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.
Ta zrzutka nie ma jeszcze skarbonek
Dodaj skarbonkę do zrzutki

Nasi użytkownicy założyli 1 065 446 zrzutek i zebrali 1 159 411 023 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Dzień dobry, 


Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w imieniu mojej siostry.

Pupil mojej siostry Mikuś, zachorował nagle. Środki finansowe potrzebne na leczenie Mikusia znacznie przekraczają budżet rodziny mojej siostry. Na pierwszą wizytę u weterynarza zorganizowała ona środki w ramach najbliższej rodziny. Koszt 1100 PLN. Niestety stan Mikusia nie uległ poprawie i siostra zdecydowała się na szukanie pomocy w trybie ostrodyżurowym poza miejscem zamieszkania.

11 listopada, ten dzień był, jak twierdzi moja siostra, najtrudniejszym dniem jaki spotkał ją w życiu. Dzień w którym musiała podjąć decyzję, o życiu ukochanego członka rodziny, Mikusia. Mieszkał z nimi przez 8 lat i 4 miesiące, do dnia, w którym musiała zrzec się praw do niego, aby go uratować. Koszty leczenia przerosły rodzinę mojej siostry. Są oni 4 osobową rodziną, utrzymującą się obecnie tylko z jednej pensji. Mimo to, dla ich pupila, w domu nigdy nie brakowało jedzenia, miłości, codziennej opieki, troski oraz zabawy. Z informacji, które uzyskali w klinice Edina NewVet24h w Gdyni, do której zwrócili się o pomoc, koszty leczenia wyniosłyby na dzień 11 listopada około 4000 PLN. W skład tego wchodzą: badania usg, rtg, krwi, moczu, hospitalizacja, kroplówki, leki oraz zabieg usuwania kamienia z dróg moczowych oraz pęcherza, jak i późniejsze leczenie ambulatoryjne. Siostra stanęła przed wyborem, zabrania Mikusia do domu, aby zgodnie z tym co mówiła Pani weterynarz, umarł w cierpieniu, albo zrzeczenia się praw do niego, aby został zoperowany przez klinikę i oddany do adopcji. Z wielkim bólem serca wybrała dobro ich pupila.

Wszystko zaczęło się 8 listopada. Choroba zaczęła się nagle. Do tego dnia Mikuś był pełnym energii psiakiem. Tego dnia zaczęły się wymioty, wstrzymywanie moczu, posikiwanie krwią. 9 listopada byli umówieni do weterynarza, gdzie Mikuś został zacewnikowany, otrzymał leki w postaci kroplówek, w piątek powtórka, kroplówki, leki, badania.

Mikuś wychowywał się Lęborku w kochającym domu z dwójką dzieci, osimioletnią Oliwią i dwuletnim Frankiem. Psiak jest członkiem rodziny, codziennie spędzał z nimi czas, bawił się z dziećmi. Jest bardzo związany z nami wszystkimi. Decyzja, którą musiała podjąć siostra na wizycie w klinice rozdarła jej serce. Jest to cios zarówno dla niej, dla Mikusia oraz całej rodziny. Wszyscy bardzo tęsknią, Mikuś również. 


Na dzień dzisiejszy koszty leczenia wg. kliniki wyniosą około 6000 PLN. Mikuś jest już po zabiegu, z informacji uzyskanych w klinice, czuje się dobrze. Mamy tydzień na zebranie powyższej kwoty.

Jeżeli w ciągu 7 dni nie uda nam się zebrać 6000 PLN, nie będziemy mogli wycofać zrzeczenia się naszego pieska, zostanie on oddany do adopcji.


Będziemy wdzięczni za wszelką pomocą i liczymy że uda nam się osiągnąć cel i odzyskać Mikusia <3



Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Lokalizacja

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Skarbonki

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. Twoja może być pierwsza!

Wpłaty 88

ŁZ
Łucja
10 zł
 
Dane ukryte
ukryta
AG
Anna G
SC
Stanisław Czuber
100 zł
MO
Bożena Olejniczak
100 zł
DK
Dominika K.
100 zł
KL
Klaudia
20 zł
OG
Ola
100 zł
ET
EMT
20 zł
AN
anon
30 zł
Zobacz więcej

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!