Są ludzie, których dobroć zapisuje się w sercu na zawsze.
Dla naszej rodziny takim człowiekiem jest Szymon.
Kiedy nasz świat zatrzymał się po ciężkim udarze mojego męża, kiedy walczyliśmy o każdy jego oddech, ruch i nadzieję... Szymon ruszył samotnie w spływ Wisłą, by pomóc nam zebrać środki na rehabilitację🥹.
Płynął dzień po dniu, samotnie, zmagając się z naturą i własnym zmęczeniem – tylko po to, by dodać nam siły, kiedy najbardziej jej potrzebowaliśmy.
Dziś role się odwracają.
Szymon – tata w Rodzinnym Domu Dziecka, człowiek o sercu większym niż rzeka, którą płynie – wyrusza w kolejną trudną misję. Tym razem samotnie pokonuje zimową Wartę, by zebrać 46 000 zł na plac zabaw dla swoich dzieci.
Dla tych, które zbyt wcześnie musiały dorosnąć.
Dla tych, które zasługują na beztroskę, kolor i śmiech.
Nie możemy patrzeć obojętnie.
Nie możemy zapomnieć, jak wiele zrobił dla nas wtedy, gdy sami byliśmy bezradni.
Dlatego dziś my płyniemy do niego – sercem.
Zakładamy tę skarbonkę, by pomóc Szymonowi spełnić dziecięce marzenia i wesprzeć jego niezwykłą, pełną miłości wyprawę.
Każda złotówka to symbol wdzięczności.
Każda wpłata to kolejny metr rzeki, którą dobro wraca – tam, skąd kiedyś wypłynęło.
Bo dobro zawsze zatacza krąg.
A Szymon zasługuje na to, by wróciło do niego w najpiękniejszej postaci – uśmiechu jego dzieci.
Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy dołączą do tej historii.
Ola i Sławek