Pieski od zmarłej Ewy ciąg dalszy ratowania. Operacja Frania
Pieski od zmarłej Ewy ciąg dalszy ratowania. Operacja Frania
Opis zrzutki
Pieski od zmarlej Ewy Bajdy , które do mnie trafiły miesiąc temu ,wszystkie, wymagały leczenia. Część z nich otrzymała pomoc w domach adopcyjnych, które po ciężkich staraniach udało się znaleźć. Niestety reszta , których nikt nie chce, rozpoczyna leczenie u mnie.
Musiałam wszystkim zrobić badania krwi, badanie kału, leczenie na kokcylia całego stada bo wyszły u nich w badaniu. Teraz rozpoczyna sie etap operacji. Zgniłe zęby u wszystkich, guz odbytu... robię to etapami bo koszta są straszne.
Operacja Franka z diagnostyką i leczeniem po zabiegu to 1000 zl....
Tak to jest jak ratuje się staruszki.....Na prawdę nie spodziewałam sie ,że ratując je po śmierci Ewy ,nałożę na siebie takie koszta.
Z poprzedniej zrzutki opłaciłam: transport 3 psów do nowych dalekich domów, badania krwi dla pozostałych, badania kału,leczenie na kokcylia, antybiotyki, probiotyki, pasty carobin ( 5 sztuk) na biegunki , z którymi walczę non stop, podkłady, które ida jak woda.....
Niestety na 3 operacje juz nie ma szans, żeby starczyło.
Muszę założyć kolejną zrzutkę.... aż mi głupio, ale przerasta mnie ta sytuacja. To zrzutka tylko na jedna operacje - Franusia .Reszte będę robić dopiero jak opłacę tą. Nie jestem w stanie wydac min. 3tys teraz ... mając caly czas na utrzymaniu moje ,uratowane , chore zwierzaki. Muszę ratować z głową, bo wszystko robię sama i nie mam długów nigdzie..... Przepraszam, że znowu proszę o pomoc......