Czerwony Kur w Sercu Myślenic. Pomoc dla Rodziny Ożogów.
Czerwony Kur w Sercu Myślenic. Pomoc dla Rodziny Ożogów.
Opis zrzutki
Czerwony Kur w Sercu Myślenic - Pomoc dla Rodziny Ożogów
7 listopada, w samym sercu naszych Myślenic, wydarzyła się tragedia, której nikt z nas się nie spodziewał.
W nocy, około godziny 2:00, ogień objął dom moich przyjaciół – Państwa Anny i Józefa Ożogów – oraz dobrze znaną wszystkim restaurację SOVA przy ulicy Niepodległości.
Jak to zwykle bywa, Czerwony Kur zaatakował znienacka i zabrał coś, czego nie da się kupić – spokój, poczucie bezpieczeństwa, dom pełen wspomnień. Strażacy dotarli błyskawicznie, ale płomienie były już ogromne. Ewakuowano trzy osoby, nikt nie ucierpiał, lecz dom przestał istnieć w kilka chwil.
Moja historia z Rodziną Ożogów
Wraz z moim mężem znam ich od zawsze. Dosłownie. Przyjaźń między nami trwa już ponad 50 lat. Jako dziecko mój mąż Jan Dziadkowiec wychowywał się razem z dziećmi Państwa Ożogów – byli nierozłączni. Później, w latach 90-tych, wspólnie uczestniczyli w rajdach samochodowych, spędzali długie wieczory w „Grzybku”. To właśnie tam rodziły się nasze wspólne relacje, które przetrwały do dziś. To była i jest prawdziwa przyjaźń – taka, w której nie trzeba pytać „czy pomogę?”, tylko od razu się działa.
Kim są Państwo Ożogowie?
To ludzie z ogromnym sercem. Skromni, życzliwi, zawsze gotowi pomóc innym. Pani Ania przez lata pracowała w myślenickim szpitalu, Po przejściu na emeryturę działa jako WOLONTARIUSZ w ZOL-u, gdzie wszyscy nazywają ją „Aniołkiem z ZOL-u” – i to wcale nie z przesady. Jej dobroć, ciepło i empatia to coś, czego się nie zapomina. Zawsze obok, gdy ktoś potrzebował wsparcia, nigdy nie odmawiała pomocy.
Z Panem Józefem wychowali ośmioro dzieci.
Ich syn Ryszard jest ratownikiem medycznym – na co dzień ratuje innych, a dziś sam musi zmierzyć się z dramatem własnej rodziny. To boli tym bardziej, że wiem, jak trudno im prosić o cokolwiek. Dlatego proszę ja – w ich imieniu.
Co się wydarzyło?
Pożar wybuchł w środku nocy. Zajął błyskawicznie całe poddasze, konstrukcję dachu i część wnętrz. Zniszczenia są ogromne – dom nie nadaje się do zamieszkania, wszystko jest przesiąknięte dymem i wodą. W tym samym czasie spłonęła również Restauracja SOVA – miejsce znane i lubiane przez mieszkańców. Ta zrzutka jednak dotyczy pomocy dla Pani Ani i Pana Józefa Ożogów – by mogli odbudować swój dom i odzyskać choć część normalności. Trzymamy kciuki za to by Restauracja SOVA również, jak najszybciej wróciła na mapę gastronomiczną Myślenic.
Kto działa razem ze mną?
Nie jestem sama. Pomagają mi wspaniali ludzie, którzy nie czekają, tylko działają:
- Małgorzata Aleksandrowicz – szefowa myślenickiego CUS, która koordynuje pomoc instytucjonalną, aby każda możliwa pomoc publiczna trafiła do naszych przyjaciół
- Dariusz Tylek – społecznik i fundraiser z Głogoczowa, odpowiedzialny za promocję akcji i pomysły na to by nasza akcja ‘zaskoczyła’
Razem dopilnujemy, żeby każda złotówka trafiła dokładnie tam, gdzie trzeba – do Państwa Ożogów. To nasz obowiązek, ale też zaszczyt.
Sama wzięłam na siebie bycie oficjalnym ORGANIZATOREM ZRZUTKI – będę osobiście przekazywać zebrane środki naszym poszkodowanym przez żywioł i dopilnuję by Wasza pomoc dotarła do nich jak najszybciej.
Dołącz do naszej drużyny pomocy!
Jeśli czujesz, że chcesz zrobić coś więcej niż tylko wpłacić – dołącz do naszej drużyny pomocy. Potrzebujemy rąk do pracy, pomysłów, kontaktów, wsparcia w każdej formie.
Nikt z nas nie jest zawodowym fundraiserem – jesteśmy po prostu grupą ludzi, którym nie jest obojętny los innych.
Zgłoś się – razem możemy zdziałać naprawdę wiele. Każda pomoc ma znaczenie: czy to darowizna, czy podzielenie się postem, czy dobre słowo skierowane do rodziny. Bo w takich chwilach liczy się każdy gest.
Dlaczego proszę o pomoc?
Bo wiem, jak trudno jest zacząć od zera. Bo wiem, że nikt nie jest gotowy, gdy w środku nocy ogień zabiera wszystko. Bo wiem też, że dobro wraca – zawsze.
Jeśli możecie, pomóżcie. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo ma znaczenie. Nie odbudujemy za nich domu (choć kto wie – historia zna takie przypadki), ale pomożemy im odzyskać nadzieję.
Zróbmy to wspólnie. Jak zawsze potrafią Myślenice – razem, z sercem.
Organizatorzy i koordynatorzy akcji:
- Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec | 665 740 800
- Małgorzata Aleksandrowicz | 691 230 973
- Dariusz Tylek | 501 248 382
Całość środków zostanie przekazana Rodzinie Anny i Józefa Ożogów na odbudowę domu po pożarze z dnia 7 listopada 2025 r. Gdyby jakimś cudem udało nam się zebrać za dużo (historia zna i takie przypadki) to nadwyżkę, przekażemy na inny podobny cel pomocowy. Ani złotówka się nie zmarnuje.
Zestaw świąteczny
Filiżanki z urokliwymi łyżeczkami
Dekoracja obraz diament
Wygrana licytacja książek dla dzieci
licytacja plakat i zeszyt