id: c46dt2

Pomóż w wydaniu książki o sytuacji białych w RPA

Pomóż w wydaniu książki o sytuacji białych w RPA

4 591 zł 
z 5 000
91%
zakończona 30.05.2021r
44 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

 W Europie o kraju położonym na południowym krańcu Afryki zazwyczaj mówi i pisze się w kontekście systemu segregacji rasowej, formalnie obowiązującym tam w latach 1948-1994 (a nieformalnie, w różnym stopniu natężenia, praktycznie od początku białego osadnictwa) oraz jego upadku i powstaniu wieloetnicznego (w dzisiejszej Republice Południowej Afryki obowiązuje aż 11 języków urzędowych!) "rainbow nation". Mit czarnych bojowników walczących o wolność z białymi rasistami, idealnie wpasowywał się w klimat lat 90., tryumfalnego pochodu liberalnej demokracji, końca zimnej wojny i proroctw o „końcu historii”. W związku z tym przez długi czas promowano czarno-białą wersję historii i wypierano dużo bardziej skomplikowaną rzeczywistość. Dziennikarze, politycy, naukowcy czy opinia publiczna nie chcieli dostrzec konsekwencji jakie ta społeczna rewolucja, którą było nagłe zniesienie systemu segregacji rasowej, za sobą niosła. Te częściowo ocenić możemy po ponad 25 latach przemian – sytuacja jest jednak bardzo dynamiczna i trudno przewidzieć jak rozwinie się w przyszłości.


Od kilku lat w RPA na sile przybiera zjawisko plaasaanvalle, czyli niezwykle okrutnych ataków na farmy głównie białych farmerów. Zdjęcia z miejsc zbrodni publikowane w mediach na długo zapadają w pamięć. Istnieją także poważne poszlaki świadczące o tym, że w przygotowywanie części ataków zaangażowani są wpływowi czarni politycy. Najbardziej znani z nich, na czele ze zmarłym w 2013 r. Nelsonem Mandelą, nie mieli i wciąż mają oporów, żeby śpiewać na publicznych, wielotysięcznych wiecach piosenkę „Zabij Bura”, której bronią jako „dziedzictwa czasu walki z apartheidem”. Julius Malema, lider znaczącej na południowoafrykańskiej scenie politycznej partii Ruch Bojowników o Wolność Gospodarczą (Economic Freedoom Fighters, EFF), twierdzi, że nie wzywa do „rzezi białych ludzi, przynajmniej na razie”. A to wszystko w warunkach, które określić można jako rasizm instytucjonalny – wprowadzona po upadku apartheidu akcja afirmatywna ogranicza możliwości prowadzenia biznesu i zatrudnienia osobom o białym kolorze skóry.


jf06c60a69b60061.jpeg

Karykatura powstała po zamordowaniu na farmie przywódcy Afrykanerskiego Ruchu Oporu -  Eugène Terre’Blanche'a


Dzisiejsza Republika Południowej Afryki to kraj, który boryka się z wieloma problemami. Skorumpowani politycy, kiepska kondycja gospodarcza, niski poziom edukacji, wysokie bezrobocie (szczególnie wśród młodych) i ogromna przestępczość – w tym miejscu niech wystarczy wspomnieć, że przeciętna kobieta ma tam większe szanse na bycie zgwałconą, niż na zdobycie wyższego wykształcenia! Brak solidnej podstawy rainbow nation jest coraz bardziej widoczny. Spotykając się z goszczącymi w Polsce mieszkańcami RPA, z niemałym zaskoczeniem obserwowałem niektóre ich przyzwyczajenia, takie jak obwiązywanie nogi krzesła w ogródku kawiarni paskiem od torby, aby uniemożliwić łatwe jej wyrwanie. W ich kraju takie działanie to absolutne minimum, jeśli chodzi o zabezpieczenie się przed drobną przestępczością. Przed poważniejszą – napadami rabunkowymi czy morderstwami – biali, mimo wszystko wciąż przeciętnie bogatsi od czarnych (w szybkim tempie rośnie jednak liczba „biednych białych”), chronią się żyjąc w grodzonych osiedlach, nadzorowanych przez prywatne firmy ochroniarskie. Nie dziwi więc organizowanie się białej ludności, w szczególności afrykanerskiej, w grupy chroniące jej interesy. W RPA działają m.in. AfriForum – licząca niemal 250 tys. członków największa w Afryce organizacja broniąca praw obywatelskich; czy Suidlanders – największa na świecie organizacja „preppersów”, szykujących się na najgorsze, w tym na wybuch wojny rasowej. Powraca wciąż także temat Volkstaat – niezależnego państwa afrykanersko-burskiego.


g299f70183fbb138.jpeg

Jedna z manifestacji rasistowskiego Ruchu Bojowników o Wolność Gospodarczą, trzeciej partii w RPA. Fot. economicfreedomfigters.com


W książce chcę opisać sytuację białej ludności w RPA po upadku apartheidu, z naciskiem na położenie „jedynego białego plemienia Afryki”. Bez wątpienia w tym obszarze badawczym istnieje w polskiej nauce poważna luka. Naród afrykanerski (choć to sformułowanie nastręcza pewnych trudności - pojęcia „Bur” i „Afrykaner” nie są tożsame) stanowi fenomen w skali całego Czarnego Lądu, dlatego szczególnie wart jest bliższej analizy. Za zadanie postawiłem sobie stworzenie ogólnego przeglądu dotykających go problemów, będącego przyczynkiem do prowadzenia dalszych, pogłębionych badań, a także próbę odpowiedzi na pytanie o jego kondycję oraz możliwość realizacji narodowych dążeń emancypacyjnych – czy w przypadku pogłębiającej się dyskryminacji ze strony czarnoskórej większości i wynikającego z tego nasilającego się poczucia braku bezpieczeństwa, uniemożliwiającego normalny rozwój wspólnoty, nabiorą one wyrazistości i uzyskają powszechne poparcie wśród Afrykanerów? Praca ma na celu pokazanie w jaki sposób południowoafrykańska przeszłość wpływa na teraźniejszość, przyczyniając się do coraz większej destabilizacji sytuacji w kraju. Stara się także odpowiedzieć na pytanie czy niektóre zdarzenia, takie jak próba utworzenia Volkstaat, mają szansę aby zaistnieć w niedalekiej przyszłości.


W pierwszej części pracy przedstawiona zostanie historia Burów, od 1652 r., czyli początku ich obecności na kontynencie afrykańskim, do roku 1994 i pierwszych wyborów, w których czarni wzięli udział na równych zasadach z białymi. Jak zauważył amerykański dziennikarz Adam Hochschild: „Jeśli nie liczyć Rosji, nie poznałem kraju, gdzie przeszłość byłaby tak bardzo sławiona, przeklinana i dyskutowana jak w Południowej Afryce”. Historia jest kluczem do zrozumienia tego co dzieje się w tym kraju.


w0c75da63ffb4e5b.jpeg

Kwatera żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, gdzie spoczywają także lotnicy z Afryki Południowej, którzy zginęli niosąc pomoc powstańczej Warszawie w 1944 roku. Fot. Adam Szabelak


Druga część pracy poświęcona zostanie z kolei kondycji państwa południowoafrykańskiego po 1994 roku oraz opisowi sytuacji, w jakiej znaleźli się Burowie w rzeczywistości społeczeństwa zdominowanego przez czarną większość. Czy można powiedzieć dziś, że „role się odwróciły” i tym razem to biali cierpią wskutek instytucjonalnego i pozainstytucjonalnego rasizmu? Czy nie jest to aby szukanie „kozła ofiarnego” w obliczu złego stanu państwa? Odpowiedzi na te pytania nie są z całą pewnością łatwe, ale podjęcie refleksji dostarczyć może zupełnie nowej perspektywy.


Część historyczna pracy oparta zostanie przede wszystkim na szeregu naukowych opracowań polsko- i anglojęzycznych. Okres po 1994 roku opisany z kolei zostanie przez pryzmat poszczególnych zjawisk, takich jak emigracja białej ludności, wysoki poziom korupcji i przestępczości, przemoc symboliczna wobec Afrykanerów, rasizm w południowoafrykańskiej przestrzeni publicznej, rolę mediów w ugruntowywaniu “rasowego” postrzegania świata i demonizowania białej ludności, reforma rolna i “wywłaszczenie bez rekompensaty”, okrutne mordy na farmach oraz dążenie do afrykanerskiego Volkstaat. Całość oparta zostanie na podstawie szeregu oficjalnych dokumentów i raportów opisujących ww. zjawiska oraz doniesieniach medialnych. Kolejną częścią pracy będą przetłumaczone oficjalne dokumenty dot. Volkstaat wydane m.in. przez utworzoną w latach 90. Radę Volkstaat. Uzupełnieniem dla tych treści będą przeprowadzone wywiady z osobami obecnie ważnymi dla narodu afrykanerskiego – m.in. z przedstawicielem organizacji Suidlanders Simonem Roche, Jaco Kleynhansem z związku zawodowego “Solidarność”, Corné Mulderem z partii politycznej Front Wolności Plus, a także z przedstawicielami Oranii oraz AfriForum. Niestety, trudno mi na ten moment określić ile z tych wywiadów faktycznie dojdzie do skutku (odległość geograficzna nie sprzyja skutecznej komunikacji), ale zrobię co w mojej mocy, aby było ich jak najwięcej i prezentowały jak najwyższą jakość.


W przeszłości byłem m.in. merytorycznym konsultantem dla filmu „Zabić Bura” zrealizowanego przez Media Narodowe.


Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 44

preloader

Komentarze 4

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

891 673 zrzutki

i zebrali

832 332 645 zł

A ty na co dziś zbierasz?