id: c4wfbb

Pomoc Medyczna dla Ukrainy - International Rescue Mission

Pomoc Medyczna dla Ukrainy - International Rescue Mission

Nasi użytkownicy założyli 1 177 146 zrzutek i zebrali 1 229 304 452 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności5


  • To już kolejne szkolenie medycyny taktycznej oraz Stop the Bleed, które zorganizowaliśmy wspólnie z Fundacja Stop Krwotokom. 

    Wasylków pod Kijowem to miejscowość o którą toczyły się cieżkie walki, to właśnie tutaj desantowały się wojska rosyjskie na początku inwazji, miasto i region zostały odzyskane i utrzymane przez Siły Zbrojne Ukrainy oraz Wojska Obrony Terytirialnej lecz sytuacja w mieście nadal jest mocno niestabilna a zniszczenia widoczne są wszędzie.

    Dotarcie do Wasylkowa nie należy do najłatwiejszych, nawigacja kompletnie się nie sprawdza ponieważ wszystkie mosty zostały wysadzone, tylko współpraca z miejscowymi służbami pozwala wybrać odpowiednią i bezpieczną drogę.  

    Codziennie z tego miasta na front wyruszają kolejne grupy żołnierzy. 

    Widzimy jak bardzo potrzebne są szkolenia i ćwiczenie samopomocy na polu walki w sytuacji postrzału czy ran odłamkowych.

    W Wasylkowie mamy kolejne zadania ale o nich poinformujemy w przyszłości.

    🇺🇦🇵🇱




    image


    image
    image
    image
    image
    image
    image
    image

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

English below;

Kochani!!

Nazywam się Michał Matraj, jestem ratownikiem medycznym z wieloletnim doświadczeniem w pracy na misjach.

24 lutego kiedy zaczęła się inwazja przebywałem w Siewierodoniecku w obwodzie Ługańskim na wschodzie Ukrainy gdzie pracowałem dla organizacji międzynarodowej. O godzinie 4:54 obudziły mnie wybuchy rakiet, artylerii i GRAD, z balkonu mieszkania na 4 pietrze patrzyłem na to wszystko do końca nie wierząc, że to naprawdę się dzieje, nad moim budynkiem przeleciały dwa myśliwce SU, które zbombardowały infrastrukturę niewielkiego lotniska znajdującego się nieopodal miasta. Ludność cywilna otrzymała NAKAZ ewakuacji miasta..., ale gdzie i jak kiedy wszędzie dookoła spadały pociski i rakiety...

Miasto udało się opuścić dopiero kolejnego dnia, 25 lutego około godziny 14:30.

Podróż do Polski trwała 9 dni, 60 godzin jazdy do granicy z Mołdawią póżniej Rumunia, Austria, Niemcy i Polska, dom...!


W trakcie tej drogi, wraz z chłopakami z którymi pracowałem w Afganistanie, później na Ukrainie, Bartkiem Czajkowskim, Marcinem Feldmannem i Łukaszem Mazurowskim (ratownicy medyczni) zdecydowaliśmy o powrocie na Ukrainę. Każdy z Nas powiedział wprost, że nie będzie siedział w domu przed telewizorem, musimy wrócić, musimy pomóc a ponieważ jesteśmy medykami będziemy pomagać medycznie.

Plan  powstał w trakcie ewakuacji, wtedy też skontaktowałem się ze znajomym lekarzem Ukraińskim, który jest zastępcą Dowódcy Szpitala Wojennego i to właśnie dla tego szpitala zaczęliśmy organizować pomoc. Z Tarasem znamy się od dawna ponieważ pracowaliśmy razem w Afganistanie w bazie Ghazni w Polskim Kontyngencie Wojskowym, stworzyliśmy listy najpilniejszych potrzeb i zaczęliśmy działać.

Na Ukrainę dostarczamy zaopatrzenie medyczne a do Polski przewozimy pacjentów, lub przewozimy pacjentów do szpitali mniej obciążonych na Ukrainie.

Dzięki wsparciu ludzi dobrego serca, darczyńców, sponsorów już po 6 dniach od powrotu do Polski wróciliśmy na Ukrainę i do dnia dzisiejszego Nasza misja ciągle trwa!


Bardzo mocno naszą inicjatywę wspiera GOPR i Fundacja SOS Na Ratunek www.sos-naratunek.pl która udziela nam schronienia kiedy zjeżdżamy do Polski, dzięki nim możemy się przespać, odpocząć, zjeść i przygotować do kolejnego wyjazdu.

Wspiera nas także Fundacja Polish Mobile Clinic (www.polishmobileclinic.pl), która zakupiła sprzęt do drenażu klatki piersiowej. Wspierają nas mieszkańcy Wołowa oraz Burmistrz Darek Chmura, którzy zebrali mnóstwo pomocy medycznej, którą przekazaliśmy na Ukrainę a także miasto partnerskie Wołowa Buchholz in der Nordheide, którzy przekazali agregat prądotwórczy oraz mnóstwo medykamentów, wspierają nas Ukrainer in Karslruhe, którzy podarowali ambulans oraz mnóstwo zaopatrzenia medycznego dla Szpitala Wojennego, wspiera nas Annett Gerber, która zorganizowała i nadal organizuje zaopatrzenie medyczne w Niemczech, Dzięki Arturowi Raju, mamy ambulans, którym możemy pracować.

Aby pokazywać Wam, że wszystko co nam przekazujecie dociera do potrzebujących, stworzyliśmy stronę na Facebooku i nazwaliśmy się "International Rescue Mission".

To właśnie tam możecie śledzić nasze poczynania i miejsca do których dociera pomoc oraz to w jaki sposób działamy.

www.facebook.com/InternationalRescueMission/


Wielu rzeczy nie możemy napisać ze względów bezpieczeństwa ale staramy się informować na bieżąco o naszych poczynaniach. Aby móc kontynuować naszą Misję prosimy Was o wsparcie, ponieważ po 53 dniach działania zaczyna nam brakować środków, choćby na tankowanie karetek, którymi pokonujemy tysiące kilometrów.

Znamy potrzeby w miejscach do których docieramy i staramy się organizować i kupować leki oraz inne środki medyczne potrzebne w miejscach gdzie ich nie ma, są niedostępne, nie do zdobycia.


W kwestii finansowej, paliwowej zrzutkę zrobili i wsparli nas Grotołazi z Wałbrzyskiego Klubu Górskiego i Jaskiniowego oraz Jeleniogórski Klub Jaskiniowy za co BARDZO im dziękujemy!!! Także Andrzej Raju wsparł nas finansowo przekazując pieniądze na paliwo, WIELKIE dzięki!!! 

Wiele kosztów jednak ponosimy sami z własnych pieniędzy, działamy społecznie, nie otrzymujemy wynagrodzenia za nasza pracę, jesteśmy WOLONTARIUSZAMI i nie oczekujemy zapłaty.

Od samego początku działania nie prosiliśmy o pieniądze, działaliśmy i nadal działamy wydając  nasze prywatne pieniądze ale i te niestety powili się kończą.


Kilka dni temu wróciliśmy z Buczy, Irpienia, Hostomela, Wasylkowa i za kilka dni znów tam wyjeżdżamy, zostało tam bardzo wiele osób starszych, które nie maja leków na podstawowe jednostki chorobowe, brakuje wszystkiego...

Dla Wojennych, Gwardii Narodowej, Obrony Terytorialnej staramy się zakupić plecaki medyczne, iFAKI i wiele innego sprzętu medycznego. Rozpoczynamy także szkolenia medyczne dla Wojennych i Obrony Terytorialnej.

Niestety wszystko teraz jest bardzo drogie i bardzo trudno dostępne, dlatego aby kontynuować to co zaczęliśmy prosimy Was o wsparcie i z góry wszystkim Wam, ludziom dobrego serca, tym znajomym i nieznajomym serdecznie DZIĘKUJEMY!


Slava Ukrainie!



Dear all 

My name is Michał Matraj, I am a Paramedic with many years of experience in working on international missions.

On February 24, when the invasion began, I was in Severodonetsk in the Lugansk region in eastern Ukraine, where I worked for an international organisation. At 4:54 am I was awakened by rocket, artillery and GRAD explosions, from the balcony of the apartment on the 4th floor I looked at it all, not believing that it was really happening, two SU fighters flew over my building, bombing the infrastructure of a small airport located near the city. The civilian population received an ORDER to evacuate the city ... but where and how when missiles and missiles fell everywhere ...


We didn't manage to leave the city until the next day, February 25, around 2:30 PM.

This evacuation to Poland took us 9 days, 60 hours drive to the border with Moldova, then Romania, Austria, Germany and Poland, home ...!


During this journey, together with the guys whom I worked with in Afghanistan and later in Ukraine, Bartek Czajkowski, Marcin Feldmann and Lukasz Mazurowski (Paramedics), we decided to return to Ukraine. Each of us said directly that he will not be able to sit at home in front of the TV, we have to come back, we have to help and because we are medics, we will organise medical help.

The plan was created during the evacuation, and then I contacted a Ukrainian doctor who I knew. He is the deputy commander of the Military Hospital, and it was for this hospital that we started to organise help. We have known Taras for a long time because we worked together in Afghanistan at the Ghazni base in the Polish Military Contingent. We created the list of the most urgent needs and started to act.

We deliver medical supplies to Ukraine and transport patients to Poland, or transport patients to less burdened hospitals in Ukraine.

Thanks to the support of people of good heart, donors and sponsors, we returned to Ukraine 6 days after our return to Poland and our mission continues to this day!


Our initiative is strongly supported by GOPR and the SOS Na Ratunek Foundation www.sos-naratunek.pl which gives us shelter when we go to Poland, thanks to them we can sleep, rest, eat and prepare for the next trip.

We are also supported by the Polish Mobile Clinic Foundation (www.polishmobileclinic.pl), which purchased equipment for chest drainage. We are supported by the residents of Wołow and the Mayor Darek Chmura, who gathered a lot of medical aid, which we provided to Ukraine, as well as the partner town of Wołowa Buchholz in der Nordheide, who donated a power generator and a lot of medications, we are supported by Ukrainer in Karslruhe, who donated an ambulance and lots of medical supplies for the Military Hospital, we are supported by Annett Gerber, who has organised and continues to organise medical supplies in Germany. Thanks to Artur Raj, we have an ambulance that we can work with.

To show you that everything you donate to us reaches those in need, we have created a Facebook page and called ourselves "International Rescue Mission".

There you can follow us in our actions and places where we deliver aid and how we operate.

www.facebook.com/InternationalRescueMission/


We cannot write many things for security reasons, but we try to keep you informed about our actions. In order to be able to continue our Mission, we ask you for your support, because after 53 days of operation, we are running out of funds, for example for refuelling ambulances, which we travel thousands of kilometres.

We know the needs in the places we reach and we try to organise and buy drugs and other medical supplies needed in places where they are unavailable and are impossible to obtain.


However, we bear many costs ourselves with our own money, we act from kindness of our hearts, we do not receive remuneration for our work, we are VOLUNTEERS and we do not expect any payment.

From the very beginning, we did not ask for money, we acted and continue to operate, spending only our private money, but unfortunately these are also about to end.


A few days ago we returned from Bucza, Irpien, Hostomel, Wasylkow and in a few days we are leaving again, there are many elderly people who do not have medicines for basic diseases, everything is missing ...

We are trying to buy medical backpacks, IFAKs and many other medical equipment for the military, National Guard and Territorial Defence. We are also starting medical training for the Military and Territorial Defence.

Unfortunately, everything is very expensive now and very difficult to access, so to continue what we have started this whip-round, we ask you for support and in advance all of you, people of good heart, friends and strangers, THANK YOU!


Slava Ukraine!










Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 64

 
Dane ukryte
50 zł
KW
Konrad Kula
500 zł
MC
Magda
100 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta
ZZ
Kasia
20 zł
SB
Siostry Benedyktynki
100 zł
ŁU
Łukasz Uliszak
300 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze 2

 
2500 znaków