id: c6wfxf

Nowy komputer prezydencki [cel osiągnięty] + dodatkowe środki na leczenie

Nowy komputer prezydencki [cel osiągnięty] + dodatkowe środki na leczenie

Nasi użytkownicy założyli 913 302 zrzutki i zebrali 876 244 034 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Dobra, to może opowiem, jak to jest być kowalem własnego losu i tak dalej.


[EDYCJA ZBIÓRKI - 26 CZERWCA]


Otóż, mam krzywy zgryz. Z gatunku tych, co wynikają z porządnej deformacji całej dolnej części twarzy. Ot, stłoczone zęby, żuchwa tak wąska, że nie da się dwóch palców wsadzić pomiędzy łuk, a uwierzcie, mam palce mam cienkie.

Oczywiście, tak głęboka wada nie zrobiła mi się w przeciągu tygodnia. Była od dzieciństwa, problem w tym, że nikogo to nie interesowało. Dziecko ma problemy z żuciem, sepleni i ma dwa podbródki pomimo niedowagi, oddycha ustami, bo ma krzywą przegrodę nosa. Nic, co wymagałoby jakiegoś zainteresowania dorosłych.


Oczywiście, przez zęby cały okres szkolny był dla mnie katorgą, bo dzieci takich rzeczy nie odpuszczają. Problem w tym, że im byłam starsza, tym kwestia była poważniejsza i trudniejsza do naprawy. Co więcej, NFZ refunduje aparaty ortodontyczne tylko dzieciom do trzynastego roku życia - później ktoś musiałby na to bulić pieniądze.


No ale - jestem kowalem własnego losu, wiadomo było więc, że będę na to bulić ja. I wybuliłam, do tej pory 10 000 zł. Nie na aparat, tylko na za samo to, że generalnie - jak masz tak krzywe zęby, to ci się zepsują przed trzydziestką.


Nie wiem, ile finalnie wyniesie leczenie. Część żuchwy jest już po prostu nie do uratowania. Wada jest głęboka i podobno skomplikowana na tyle, że całkiem możliwe, że przed leczeniem ortodontycznym czeka mnie jeszcze operacja szczęki, tj. złamią mi kość i będą składać ponownie, aby ją rozszerzyć na tyle, aby dalsze zabiegi miały sens.


Tak więc - to mnie czeka, według moich przewidywań samodzielne uzbieranie na wszystko zajęłoby mi jeszcze jakieś trzy lata. Zanim w ogóle ktoś mi założy aparat, który powinnam mieć refundowany, gdy miałam 12 lat.


Tak więc, zrzutka będzie jeszcze sobie wisiała, dopóki nie skończy się zgodnie z planem w sierpniu. Oczywiście, każda wpłata mi pomoże, ale jak wcześniej - nie jest to sprawa życia i śmierci.


Jeśli to uwiarygodni zrzutkę czy coś, mogę przejść się po specjalistach i poprosić o kosztorys czy chociażby zdjęcie RTG, jak to teraz wygląda (spoiler: źle).


Tak więc, no. W sumie ciężej mi o tym pisać niż o nowym komputerze, bo komputer to sama przyjemność, a mój zgryz to tylko trauma.


***


Dzień dobry, nazywam się Lena i zbieram na nowy komputer.


Kim jestem

Prowadzę funpag Piwnica Prezydentki Internetu i pracuję jako copywriterka/dziennikarka/redaktorka (wybierz, które zechcesz, bo podobno kwestia mojego zawodu jest wysoce kontrowersyjna i sama nie wiem, czy już dobiłam levelu dziennikarki, czy to nadal copywriting). Zawodowo piszę głównie artykuły dotyczące zdrowia i medycyny, skupiając się przede wszystkim na zagadnieniach

dotyczących spektrum autyzmu (sama jestem autystką). Mnie zawodowo - prowadzę lewicowego funpaga.


Czemu zbieram na komputer?

Najprościej - ponieważ mi jest potrzebny. Od pięciu lat pracuję na własną rękę, zdalnie, co niestety wymaga posiadania "na wszelki wypadek" dwóch komputerów - bo jak jeden padnie, niespecjalnie mam opcję odroczenia zleceń o dwa tygodnie. Niestety, kilka miesięcy temu mój "podstawowy" sprzęt padł, a wiec została mi jedynie hybryda (Microsoft Surface 5, jakby ktoś chciał wiedzieć).


Czemu nie możesz sobie kupić komputera z własnych pieniędzy?

Po pierwsze, to nie po lewackiemu. Po drugie - na ten moment po prostu ich nie mam. W grudniu 2020 roku przechorowałam COVID-19, a co pochłonęło większość moich oszczędności (głownie ze względu na czas, w którym nie mogłam pracować). Dodatkowo, na tę chwilę mam po prostu mało zleceń i klientów - w porównaniu do stanu z początku roku 2020, zarabiam jakieś -40% tego, co zarabiałam kiedyś. Plus utrzymuję się sama (wynajmuję mieszkanie) oraz leczę się (psychoterapia plus nierefundowane leki na ADHD to koszt ok. 600 zł miesięcznie).


Czy nie może pomóc ci rodzina?

Nie mam rodziny, wychowałam się w rodzinie zastępczej. Moi rodzice nie żyją, nie licząc skromniej renty po rodzicach (ok. 900 zł, które otrzymywałam do czasu, gdy zakończyłam naukę) oraz dodatku na usamodzielnienie, państwo nie przewiduje żadnych opcji dla osób w mojej sytuacji. Nie ma absolutnie żadnego systemowego rozwiązania, które ochroniłoby mnie przed, powiedzmy, bezdomnością, gdybym np. nie mogła znaleźć pracy w czasie pandemii - osoby w moim wieku zazwyczaj wtedy wracają do rodziny, albo korzystają z pomocy osoby partnerskiej. Ja nie mam takiej opcji.


Czy ten komputer jest ci absolutnie potrzebny na teraz?

De facto nie, tj. nie jest mi bezwzględnie potrzebny do chwili, gdy mi się zepsuje hybryda, na której teraz pracuję. Kwestia taka, że jeśli się zepsuje, to będę w dupie.


Czemu nie ruszysz ewentualnych resztek oszczędności?

Bo bardzo lubię mieć jednak pieniądze na czynsz, a komputer niewiele mi pomoże, jeśli nie będę mieć mieszkania, w którym mogę go podpiąć do gniazdka.


Na co dokładnie zbierasz?

Na sensowną stacjonarkę, która mi posłuży, tj. monitor, klawiaturę przystosowaną do pisania kilka godzin dziennie, samą stację i ewentualnie mysz.


Czy biorąc udział w zbiórce kupuję jakieś produkty i usługi?

Żeby to było jasne - nie. Wpłata jest dobrowolna i nie otrzymasz za to nic poza wdzięcznością. Nie jest to też sytuacja w stylu "brakuje pieniędzy na terapię nowotworu dziecka", wpłacaj więc tylko jeśli uważasz, że rzeczywiście chcesz wesprzeć cel.


Lokalizacja

Poznań, Poland

Zobacz na mapie
map pin
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. twoja może być pierwsza!

Wpłaty 81

preloader

Komentarze 6

 
2500 znaków
  • CK
    Ciocia Kot

    Żebyś nam dużo recek złych yaoiców pisała! ❤️

    17 zł
  • EH
    Ewa Hoffmann

    Uwielbiam Twój funpage. Dodatkowo, dzięki niemu w zeszłym roku złapałam znowu kontakt z dawną bliską koleżanką, a potem dzięki temu z większą ilością dawnych koleżanków, i muszę powiedzieć, że czuję się teraz sto razy lepiej. Czuję się rozumiana. I dziękuję Ci za ten szczęśliwy traf.

    70 zł
  • F
    Florek

    Buźka

    10 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Wierzę głęboko, że lewicowe poglądy są spowodowane przez dziury w systemie kapitalistycznym i zbyt przytłaczający start w życiu. Pewnie jakaś drobna cegiełka nie spowoduje nagle, że je zmienisz, ale być może kawałek systemu uda się choć trochę załatać - przez co odrobinę zaprzeczyć rzekomym krwiożerczym zasadom które miałyby rządzić tym światem. Trzymaj się!

    20 zł
  • DG
    Dagmara Góra

    Oj żeby libkom siadacze popękały mmm

    20 zł