Aktualności21

  • 📌 Jeśli trafiłeś tutaj po raz pierwszy – przeczytaj proszę ten wpis.

    Kochani,

    Dziś chciałabym napisać coś trochę innego niż zwykle.

    Od początku prowadzenia tej zbiórki minęło już sporo czasu. W międzyczasie pojawiło się wiele aktualizacji, wyników badań i kolejnych etapów leczenia. Zrozumiałam jednak, że osoba, która trafia tutaj po raz pierwszy, może po prostu nie wiedzieć, z czym tak naprawdę się zmagam i dlaczego nadal potrzebuję pomocy.

    Dlatego postanowiłam opisać to wszystko w jednym miejscu.

    Moje problemy zdrowotne zaczęły się kilka lat temu. Początkowo były to silne zawroty głowy, zaburzenia równowagi i coraz większe osłabienie. Z czasem doszły bardzo silne bóle głowy, drętwienie rąk i nóg oraz problemy z chodzeniem. Przez długi czas nikt nie potrafił znaleźć przyczyny. Trafiałam od jednego specjalisty do drugiego, wykonywałam kolejne badania i próbowałam odzyskać normalne życie.

    Dopiero następne rezonanse i tomografie zaczęły pokazywać, że problem jest znacznie poważniejszy.

    Badania wykazały zmiany w odcinku szyjnym kręgosłupa, zwężenie przestrzeni wokół rdzenia kręgowego oraz jego ucisk w miejscu połączenia czaszki z kręgosłupem. Stwierdzono również niewydolność kręgowo-podstawną, konflikt nerwowo-naczyniowy oraz kolejne zmiany zwyrodnieniowe w odcinku szyjnym i lędźwiowym kręgosłupa.

    Z biegiem czasu mój stan zdrowia coraz bardziej się pogarszał.

    Dziś jestem w stanie przejść samodzielnie tylko kilka kroków. Na co dzień poruszam się głównie przy pomocy wózka. Każdy wyjazd do lekarza wymaga ode mnie ogromnego wysiłku.

    Kiedy wydawało się, że cała moja walka będzie dotyczyła kręgosłupa, pojawił się kolejny cios.

    Najpierw przeszłam rozległą operację ginekologiczną z powodu dużego guza i licznych mięśniaków.

    Niedługo później wykryto u mnie szybko rosnącego guza tarczycy. Biopsja wykazała wysokie podejrzenie nowotworu, a po operacji badanie histopatologiczne potwierdziło raka brodawkowatego tarczycy.

    Przeszłam całkowite usunięcie tarczycy wraz z limfadenektomią.

    Na szczęście w usuniętych węzłach chłonnych nie stwierdzono przerzutów, a nowotwór nie naciekał naczyń ani nerwów. To daje nadzieję, ale przede mną nadal leczenie onkologiczne. Otrzymałam skierowanie do Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, gdzie lekarze zdecydują o dalszym postępowaniu.

    Jednocześnie nie zniknęły problemy neurologiczne i kręgosłupa. Leczenie neurochirurgiczne musiało zostać odłożone do czasu zakończenia obecnego etapu leczenia onkologicznego.

    Bardzo często dostaję pytanie, dlaczego moja zbiórka trwa już tak długo.

    Odpowiedź jest prosta.

    Nie zbieram pieniędzy na jedną operację.

    Od kilku lat trwa moje leczenie i niestety nadal się nie zakończyło.

    Większość leczenia staram się realizować w ramach NFZ. Nie byłoby mnie stać na prywatne operacje. Jednak żeby w ogóle dostać się do odpowiednich specjalistów i nie czekać wielu miesięcy na kolejne decyzje, często muszę korzystać z prywatnych konsultacji i badań.

    Środki ze zbiórki pomagają mi finansować leki, prywatne wizyty, badania, rehabilitację oraz kosztowne dojazdy do lekarzy i szpitali, między innymi do Warszawy i Sosnowca. Koszty zmieniają się z każdym kolejnym etapem leczenia i nie jestem dziś w stanie przewidzieć wszystkich wydatków, które jeszcze przede mną.

    Od początku prowadzenia zbiórki staram się być wobec Was całkowicie szczera. W każdej aktualizacji publikuję dokumentację medyczną oraz rachunki za badania, wizyty i leki, aby pokazać, na co przeznaczane są środki.

    Nigdy nie było mi łatwo prosić o pomoc.

    Jeżeli jednak czytasz ten wpis, bardzo proszę Cię o jedno – jeśli możesz, wesprzyj moją zbiórkę albo udostępnij ją dalej.

    Być może właśnie dzięki jednemu udostępnieniu moja historia dotrze do osoby, która będzie mogła mi pomóc.

    Dziękuję z całego serca każdej osobie, która jest ze mną od początku tej drogi i każdej, która dołączyła później.

    To dzięki Wam mogłam przejść kolejne etapy leczenia i nadal mam siłę walczyć.

    ❤️ Anita

    X0Tasms5n117ELrU.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Drodzy Darczyńcy,


Zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Mierzę się z wieloma poważnymi wyzwaniami zdrowotnymi. Zawodowo jestem pracownikiem socjalnym, oddaną matką i miłośniczką psów, a teraz stoję w obliczu trudnej sytuacji życiowej, która wymaga pilnych interwencji medycznych.

Zawsze byłam pełna życia, dzieląc się radością z bliskimi i realizując swoje marzenia o tworzeniu dekoracji okiennych. Jednak niespodziewanie moje życie zostało diametralnie zmienione. Stałam się całkowicie niepełnosprawna. Borykam się z szeregiem objawów neurologicznych i ortopedycznych, które zmuszają mnie do nieustannej walki o zdrowie. W badaniach rezonansu i tomografii wyszło mi:

● Uciśnięcie worka opony twardej i rdzenia kręgowego w miejscu gdzie łączy się czaszka z szyją, grożące paraliżem. Ucisk rdzenia kręgowego jest jak bomba. W każdej chwili może się pogorszyć. Nie chcę nawet myśleć, co będzie wtedy…

● Niewydolność kręgowo-podstawną i zaburzenia krążenia mózgowego, prowadzące do omdleń i zawrotów głowy.

● Konflikt nerwowo-naczyniowy i zniesienie lordozy szyjnej, powodujące intensywne bóle głowy.

● Zmiany degeneracyjne krążków międzykręgowych i wypuklina dootworowa, ograniczające ruchomość i wywołujące ból.

Ponadto mam rozpoznanie:

● inne wolę nietoksyczne tarczycy, niewydolność wątroby, niesklasyfikowana gdzie indziej także zaburzenia depresyjne nawracające, inne zespoły bólu głowy, inne zaburzenia rytmu serca, zwyrodnienia wielostawowe, nadciśnienie samoistne (pierwotne).

Te schorzenia doprowadziły mnie do stanu niepełnosprawności.

Doświadczam ciągłego bólu, zaburzeń równowagi, zawrotów głowy i mnóstwa innych bardzo uciążliwych objawów, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie. Pomimo determinacji i nieustannego poszukiwania pomocy medycznej, mój stan zdrowia pozostaje trudny. Koszty leczenia, wizyt specjalistycznych, badań, leków i rehabilitacji przekraczają moje możliwości finansowe.

W tej chwili jestem beneficjentką Fundacji Avalon (mój numer subkonta to 14549), ale bez dodatkowego wsparcia nie będę w stanie kontynuować leczenia, które jest jedyną szansą na powrót do zdrowia. Każda pomoc, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie w walce o lepsze jutro.

v8CtdZ5rVsaTcdAb.jpg

Proszę Was o wsparcie finansowe, które umożliwi mi dostęp do niezbędnych procedur medycznych i pomoże stanąć na nogi. Razem możemy sprawić, że kolejny dzień nie będzie dniem bólu, ale nadziei i zbliżenia do normalności.


Jak możesz pomóc?

● Przekaż dowolną kwotę wpłacając środki na moją zrzutkę.

● Udostępnij zrzutkę w swoich mediach społecznościowych.


Dziękuję za każdy gest dobroci i solidarności.

Wspólnie możemy dokonać wielkiej zmiany.

Z wyrazami wdzięczności,

Anita VpXkicJh0fCVntZy.jpg

IsQNI7lVs65HAhah.jpg

b1Ayt4FOZ8py1azm.jpg

Komentarze 3

 
2500 znaków
  •  
    XVZ

    Dużo zdrowia!

    10 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w niego wierzy, nie zginął ale miał żywot wieczny" Jan 3:16

    100 zł
  •  
    Użytkownik niezarejestrowany

    Powodzenia 🩷

    300 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez