Pomóżcie w odbudowie kłodzkiej szwalni po powodzi
Pomóżcie w odbudowie kłodzkiej szwalni po powodzi
Nasi użytkownicy założyli 1 264 339 zrzutek i zebrali 1 455 261 587 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Witajcie,
Ciężko jest znaleźć słowa od których można zacząć ten opis, gdyż żadne nie są w stanie wyrazić nie tylko naszej lecz każdej z tragedii, które dokonały się w kotlinie kłodzkiej.
Jesteśmy rodzinną firmą z tradycją, produkujemy wyroby tekstylne metodami rzemieślniczymi oraz przy użyciu nowych technologii. U nas każdy jest kimś i mimo tak wielu bo prawie ponad 50 osobom i charakterom, pracujemy prężnie i zgranie.
Możemy pochwalić się zatrudnieniem całych rodzin, a także paru pokoleń. Dążymy do pracy z i dla ludzi a nasze motto - ot błahe - " Because dreams matter" - nie jest pustym sloganem a myślą, że nasi odbiorcy po ciężkich wyzwaniach dnia codziennego, wracają do domu i dzięki naszym poduszkom i kołdrom mogą odpocząć i się zrelaksować - to napędza nas do dalszego działania.
Nasza tragedia rozpoczęła się z soboty na niedzielę o godzinie 3.00. Woda nieubłaganie rosła lecz fabryka była zabezpieczona, worki z piaskiem ułożone, towar zabezpieczony. Pracowaliśmy do momentu aż pod taflą wody zniknęły skrzynki z prądem i nastała ciemność. Rano - wszystko było już jasne, mimo ciężkiej pracy oraz przygotowań było już pewne że straciliśmy 15 lat ciężkiej pracy które doprowadziły nas do stanu z tego roku. Fala która uderzyła w Kłodzko po zerwaniu spowodowała wzrost poziomu wody do połowy pierwszego piętra.
Woda z ogromną siła wyłamała szczelne metalowe drzwi do hal, i zaczęła wyciskać z naszej fabryki towary, maszyny, surowce - a z Nas życie oraz resztki nadziei, która pozwalała nam patrzeć na tę tragedię i powtarzać sobie w duchu - Damy radę.
Po zejściu wody do poziomu, w którym mogliśmy dostać się w pobliże fabryki - ukazał nam się obraz który jeszcze przez wiele lat będzie niczym projekcja nawiedzać i mącić nasze głowy. Straciliśmy wszystko. Tam gdzie woda nie mogła sforsować drzwi - wyrwała ściany, usunęła cegły, czy zerwała dachy.
Wymyło, setki poduszek, kołder, belek materiału, surowca, kartonów -towar gotowy by cieszyć na święta Bożego narodzenia.
Straciliśmy skomplikowane maszyny włókiennicze które z racji wagi oraz sposobu działania, są przykręcane do podłożą - żywioł łamał i rzucał nimi jak zapałkami. Jednych z drzwi pilnował zaparkowany i obciążony samochód dostawczy - wyciągnięty i porwany przez żywioł.
Straty są tak duże, że nie jesteśmy w stanie zliczyć - cześć zakładu jest nieosiągalna gdyż woda zabrała drogę.
Jednak tak jak pisałem na początku - nasza firma to rodzina - zaczęliśmy żmudny i bardzo ciężki okres odbudowy.
Chcemy utrzymać poziom zatrudnienia - wiemy że wszyscy na nas liczą gdyż również część z naszych pracowników straciła dorobki swojego życia.
W tym miejscu chcielibyśmy prosić abyście Państwo, ludzie o wielkich sercach symbolicznie dołączyli do naszej rodziny i pomogli wstać po tej katastrofie. Bez was możemy nie dać rady utrzymać piętrzących się już w tej chwili problemów w ryzach.
Kwota, na którą została założona ta zbiórka zostanie przeznaczona na rzeczy najważniejsze, do dobudowy oraz początek produkcji. Dzięki temu pozwoli nam to odetchnąć choć na chwilę.
Dziękujemy - i wracamy pleść marzenia.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.