id: cea5jz

Dla Żyletki - żeby w końcu mogła odetchnąć.

Dla Żyletki - żeby w końcu mogła odetchnąć.

 
Zuzanna Matan

Aktualności5

  • Przepraszamy za ciszę, ale ostatni tydzień upłynął nam pod znakiem emocji, zamartwiania się i czuwania nad naszą małą pacjentką.

    5 czerwca Żyletka przeszła zabieg. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie i najgorsze mamy już za sobą. Po powrocie do domu była trochę ospała, co było zupełnie normalne, ale chyba nikt nie powiedział jej, że po operacji wypada odpoczywać... Bo niemal od razu postanowiła wskoczyć na drapak.

    W niedzielę byłyśmy na kontroli i mamy same dobre wiadomości. Żyletka nie interesuje się raną, nie wylizuje jej, a wszystko goi się naprawdę pięknie. Teraz najtrudniejsze jest chyba przekonanie jej, że rekonwalescencja nie oznacza biegania, skakania i urządzania codziennych szaleństw.

    Nasza mała wojowniczka jest w świetnym humorze, bryka jak gdyby nigdy nic i - ku mojej ogromnej radości - nie odstępuje mnie na krok.

    Przed nami jeszcze ostatni etap - w najbliższą niedzielę czeka nas zdjęcie szwów. Trzymajcie za Żyletkę kciuki, żeby wszystko poszło równie dobrze jak do tej pory.

    Dziękujemy Wam za każde dobre słowo, wsparcie i pamięć o naszej dziewczynce. Dzięki Wam mogłyśmy przejść przez ten stresujący czas spokojniej. 🩷


    Poniżej dokumenty:Phwi0BQL1TBb4XVA.jpgNZk8v0rSjl5eXa35.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Bardzo długo zastanawiałam się, czy w ogóle powinnam zakładać tę zbiórkę.

Wciąż pamiętam, ile dobra dostałyśmy od ludzi, kiedy Żyletka walczyła z chorobą. Dzięki Wam mogłam walczyć o jej zdrowie i życie bez poczucia, że jestem z tym sama. I naprawdę - nigdy tego nie zapomnimy. Dlatego tym trudniej jest mi znowu prosić o pomoc. Ale sytuacja trochę mnie do tego zmusza, bo coraz ciężej patrzy mi się na to, jak Żyletka się męczy.

Rujki wracają praktycznie co tydzień i bardzo źle je znosi. Jest niespokojna, zmęczona, często traci apetyt do tego stopnia, że muszę dokarmiać ją strzykawką. Chcę jak najszybciej zapewnić jej spokój i komfort, ale przed sterylizacją musimy wykonać jeszcze kilka bardzo ważnych rzeczy.


Na szczęście udało się uzyskać dofinansowanie z Urzędu Miasta, dzięki czemu koszt samego zabiegu jest już pomniejszony o prawie 200 zł - i jestem za to ogromnie wdzięczna. Nadal jednak musimy pokryć koszty:

• echo serca - ok. 300 zł

• badania krwi - ok. 130 zł

• sterylizacja - ok. 200 zł

Przy kotach brytyjskich echo serca przed narkozą jest bardzo ważne, dlatego nie chcę tego pomijać ani robić „po kosztach”. Po wszystkim, co już przeszła, chcę po prostu zrobić to bezpiecznie.


Jeśli ktoś chciałby dorzucić choć małą cegiełkę dla Żyletki - będziemy ogromnie wdzięczne.

A jeśli nie możecie pomóc finansowo, samo udostępnienie albo dobre słowo też znaczy dla nas bardzo dużo.


Żyleta już raz pokazała, jak wielką jest wojowniczką. Teraz chciałabym po prostu pomóc jej żyć spokojniej.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez