id: ckxzfs

Kociaki proszą o szansę !

Kociaki proszą o szansę !

Zrzutka została wyłączona przez organizatora
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 1 066 013 zrzutek i zebrali 1 160 692 008 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Edit: Dostałyśmy fakturę z gabinetu, w którym przebywała rodzinka, postanowiłyśmy nie zakładać drugiej zbiórki, a dodać do tej pozostałe uratowane kocie życia, stąd też zwiększona kwota. Kilka z kotków, które obejmuje faktura przedstawiamy Wam poniżej, oprócz tego w fakturę wliczone są preparaty na pchły i odrobaczenie.

i6b79304319f977f.jpegc88190035cffd281.jpeg

Spark, który pokonał zakaźne zapalenie otrzewnej, ale nie dał rady z felv.... jego diagnostyka i próby ratowania życia ba04cec45f8a24d3.jpeg

Jolie - maleństwo znaleziona na środku ulicy, okropnie słabe, udało się wygrać jego walkę z wirusówką zabijającą 80% kociąt , jemu się udało, malutkiej kotce z Kokawy niestety nie.... Mały był leczony miesiąc, ledwo uszedł z życiem.

k6350cc514dbf14c.jpeg

Loki znaleziony na Mirowskiej też był pacjentem gabinetu, kocurek ma nieustające problemy z pęcherzem, wymagał badania krwi i antybiotykoterapii.

la7bf30188c582bb.jpeg

e4f258a7fa09ba27.jpeg

Neo i Morfi z Rakowa złapani na mrozie z ropno krwistym wypływem z oczu i nosków, leczeni szpitalnie, dalej wymagają podawania leków.

d6d98b951100bebf.jpegaad94148e4634cf3.jpeg

Kociaki z Jaskrowa z kocim katarem żyjące w warunkach jak wyżej....


Oraz rodzinka ze Starej Huty, z której mamusia wciąż jest leczona i czeka ją zabieg czyszczenia ropnych grudek pod powieką, a mała kotka z chorym oczkiem wciąż ma podawane leki.

Historia tej rodzinki zaczęła się prawie miesiąc temu...

Koteczka została złapana na zabieg kastracji jednak rzeczywistość znów nas zaskoczyła.

Karmiciele zgłosili nam na kastrację koteczkę, która okazała się bardzo chora, co widać na zdjęciach, ropny wypływ z oczu i noska, miała też przeokropny kaszel, który nie pozwalał jej nawet spać...

j599ba44a1d143be.jpeg

Wiedziałyśmy też o jej synku, ok. 4 miesięcznym kotku. Jednak rzeczywistość okazała się całkiem inna.

off65d4e64d631c3.jpeg

Gdy kotusia była w gabinecie i dochodziła do siebie po zabiegu, a także otrzymywała konieczne leki związane z ropną wydzieliną z noska i oczek, zadzwoniła do nas karmicielka, że dobrze by było aby kotusia szybko wróciła bo… tęsknią za nią mieszkańcy bloku: dopytują o nią, chcą ją znowu dokarmiać a może nawet ktoś ją przygarnie do siebie.

I że kocurek, który został ogrzewa jej przybrane maluszki. Wtedy nas wbiło w podłogę. Jakie maluszki !???


Przy temperaturach minusowych ich dni były policzone…


Karmicielka złapała kociaki. Zabrałyśmy je do gabinetu, naszym oczom ukazał się dramat 🙁 Dwójka kociąt w stanie tragicznym, oczy wręcz wypływające, u pozostałej dwójki „tylko” zaropiałe. Z informacji od karmicielki dowiedziałyśmy się, że ktoś je podrzucił 2-3 tygodnie wcześniej pod blokiem, zamknięte w torbie. Karmicielka przemywała im oczka, masowała brzuszki. Pomagała na tyle, na ile umiała, a sama nie jest w pełni sprawna. Ale nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że nikt inny nie widział dramatu tych kociąt!

v171d6fd2ceb9d96.jpeg

To duży blok. Jest w nim 26 mieszkań. Nawet niech w każdym mieszkają 2 osoby dorosłe. To jest 50 osób!!! Skoro nagle mieszkańcy pytają o losy kociej mamy (która nota bene umarłaby na ich oczach na zapalenie płuc!!!) to nikt nie widział kociaków z wypływającymi oczami!?!?!?

k54307d892876b20.jpeg

Powiedźcie nam jakim cudem?!

Bo wykracza to poza granice naszej wyobraźni 🙁

Nie, kotka nie wróci na pewno w tamto miejsce. Bo po co? Żeby znowu mieszkańcy tego bloku doprowadzili ją do takiego stanu w jakim została przez nas zabrana? Żeby każdy odwracał głowę, gdy kot z lejącą się oczek i nosa ropą siedzi pod blokiem i czeka na jedzenie?


Nam już brakuje słów aby określić ludzką znieczulicę…

Teraz dla nas najważniejsze jest zdrowie kociaczków, ich mamusi i znalezienie im dobrych domów.


Niestety, bez Waszej pomocy nie będzie to możliwe...

Obecnie mama i dzieciaki przebywają w dt, niestety koszt ich leczenia i pobytu w gabinecie to nie wszystko, najbardziej chore maluchy wciąż wymagają podawania leków, mamie niestety życie na ulicy też dało popalić i wciąż wymaga leczenia oczek i dróg oddechowych, poza tym utrzymanie takiej zgrai też kosztuje nie mało, bez Waszej pomocy nie będziemy w stanie pokryć tych kosztów, dlatego błagamy o wsparcie w imieniu kociej rodzinki.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 50

ML
Madzia Lena
200 zł
EL
Ewa Ludwin
50 zł
AR
Agnieszka Różańska
5 zł
MP
Mirosława Piskorz
ukryta
 
Dane ukryte
90 zł
MK
Malwina
20 zł
EL
Edyta Landowska
50 zł
WZ
Walden
50 zł
UL
Ula
50 zł
AS
Anna
Zobacz więcej

Komentarze 1

 
2500 znaków