Na operację nogi bociana, eczenie, rehabilitację oraz utrzymanie kalekich ptaków . ID: cmm95r

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

1 930 zł z 8 000 zł

24%

1 930 zł

z 8 000 zł

zakończona

10.03.2020r

44

wspierających
24%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Bociek Klekot żyje w bólu. Konieczna jest operacja. Tylko dzięki Wam możemy mu pomóc.

Wiem, że porzucone psy lub chore koty bardziej chwytają za serce. Na nie chętniej ludzie wpłacają.

 Lecz przecież kalekie ptaki też chcą żyć bez bólu, spokojnie, bezpiecznie i w dobrych warunkach. Ich niepełnosprawność nie oznacza śmierci

Kiedy znaleziono suchy szkielet obciągnięty skórą i cudnymi, zmeczonymi oczami popłakałam się. Ale nie poddalam. Łzy mi same płynęły, owszem, gdy dwanaście razy na dobę trzymając jego dziób w górze przesuwałam mozolnie, delikatnie palcami wzdłuż szyi odrobiny mięsa, ale nadziei nie straciłam. Ważył jedynie 1,90dag.

A on chciał żyć. Walczył. Wygrał. Kochani pomóżmy mu.. Nie pozwólmy cierpieć w milczeniu. 

Klekuś żyje w ciągłym bólu i bardzo cierpi. Potrzebna jest druga operacja. Tym razem poza Rabką Zdrój, w Łodzi. Koszty transportów , zabiegu, leczenia, rekonwalescencji, utrzymania, specjalnego odżywiania są ogromne. Ponadto pieniądze z zrzutki są potrzebne do utrzymania innych ptaków i zwierząt. Mamy teraz dwa bociany, drugiego przywieźliśmy spod Lublina (600 km w obie strony), nikt nie chciał się nim zająć. Ma uszkodzone skrzydło. Są jeszcze dwa gawrony, trzy kawki, sójka, kilkanaście gołębi, papuga z połamanymi skrzydełkami, kilka gołębi, trzy psy i kot również chcą jeść. Ptaki potrzebują na zimę ocieplonych schronień. Z uwagi na kalectwo nie mogą marznąć. Mój mąż może je zbudować, żeby było taniej, ale materiały kosztują. Woliera w której mieszkają wymaga powiększenia na drugie gniazdo, zrobienia odwodnienia i podniesienia terenu, bo woda z gór spływa i robi się tam bagno. Na wiosnę chcemy im zrobić stawik, w którym będą mogły się kąpać. 

Zajmujemy się ptakami od wielu lat. Na wiosnę uruchamiamy ptasie pogotowie. Mnóstwo osób oraz straż miejska znoszą nam chore, połamane, wystraszone ptaki. Często są to podloty. Leczymy je, rehabilitujemy. Niektóre wypuszczamy później na wolność, inne zostają z nami na zawsze z uwagi na kalectwo. 

Robimy to z pasją, oddaniem i miłością do naszych Braci Mniejszych, jednakże nie dajemy już rady finansowo. Jestem osobą niepełnosprawną, poruszanie sprawia mi duży ból, nie pobieram żadnych pieniędzy od państwa. Jedynym utrzymaniem jest mały pensjonat. A wiadomo, że nie co dzień jest sezon. Dla nas samych wystarczają takie dochody. Ale zwierzaki... Boćki w zimie z gawronem i kawkami potrafią zjeść prawie dwa kilogramy mięsa. Kawki i gawron jedzą owoce, mączniaki, drewnojady, twarog tłusty, jajka, biszkopty, warzywa. Gołebie ziarna i grit. 

  Spójrzcie w piękne, niesamowite oczy Klekotka. Zakochacie się w nim jak my. 

Od Waszych dobrych serc, wszystko zależy. Jego los jest w Waszych rękach. 

UDOSTĘPNIAJCIE post, niech więcej osób wie o nim i reszcie bandy ptasiej. Bo to też ratunek dla nich i lepszy byt.

Każda Waszą złotówka przeznaczona zostanie przeznaczona na pomoc zwierzakom. Na wyżywienie, leczenie ich i poprawienie warunków życia.

Proszę o UDOSTĘPNIANIE

Wpłacający44

P
Pati
200 zł
 
Ewelina Jańczak
200 zł
Urszula Ścigacz
200 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
IS
Iga Spodzieja
50 zł
A
Angelika
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Ewelina Jańczak
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze9

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

461 673 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?