Samotna matka zbiera na wynajem mieszkania z 2 dzieci.
Samotna matka zbiera na wynajem mieszkania z 2 dzieci.
Opis zrzutki
Od 8 lat samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Córka w tej chwili ma 16 lat a syn 12. 8 lat temu po 17 latach związku postanowiłam rozstać się z ich ojcem że względu na stosowana przemoc psychiczną i fizyczną. Były mąż nigdy nie płacił alimentów na dzieci (nie dostawałam ich również z funduszu alimentacyjnego) za to zadłużył mieszkanie oraz mnie długami firmowymi do których nie przyczyniłam się w żaden sposób dodatkowo samodzielnie spłacałam kredyt frankowy na małe mieszkanie. Od tamtej chwili leczę się na depresję, pomimo choroby i bez wsparcia rodziny starałam się wyjść z dziećmi na prostą. Znajdowałam coraz to lepsze oferty pracy w między czasie zrobiłam prawo jazdy i kupiłam używane auto. W 2024 roku zdecydowałam się wejść w nowy związek partnerski, człowiek z którym się związałam okazał się być osobą niegodną zaufania, skrzywdził mnie i moje dzieci. W styczniu bieżącego roku przeszłam bardzo silne załamanie nerwowe. Były partner zastraszał mnie oraz mi groził. W tym samym czasie, pracując przy jednym z największych projektów budowlanych w Polsce straciłam pracę z dnia na dzień. W lutym tego roku przeszłam prawie udaną próbę samobójczą, psycholog stwierdziła że działałam w bardzo silnym stresie pourazowym. Przez ostatnie 8 lat radziłam sobie bardzo dobrze w zaistniałej sytuacji natomiast kumulacja traumatycznych zdarzeń doprowadziła mnie do podjęcia tak radykalnej decyzji. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego okazało się że nie otrzymałam żadnego wynagrodzenia za miesiąc luty oraz nie otrzymuje do tej pory żadnego zasiłku chorobowego z zus-u. Na skutek upadłości firmy od 3 miesięcy pozostaje bez żadnego dochodu wynajmując od pół roku większe mieszkanie tak aby nastoletnia córka i syn mieli normalne warunki do życia zajmując osobne pokoje. Nigdy nie prosiłam nikogo o pomoc natomiast w tej sytuacji jestem zmuszona poszukując wciąż pracy prosić o wsparcie chociażby w postaci pokrycia comiesięcznych kosztów wynajmu mieszkania. Na koniec chciałam dodać że pomimo wcześniejszej też ciężkiej sytuacji życiowej zawsze pomagałam innym ludziom i zwierzętom w potrzebie. PS nasz ukochany piesek Tofik ze zdjęcia był przywiązany zimą do drzewa, choruje na nieuleczalną chorobę jelit, codziennie przyjmuje leki na stałe których miesięczny koszt wynosi około 300 zł. Natomiast jesteśmy dumni wraz z dziećmi że udało nam się go tak naprawdę dwukrotnie uratować. Z góry bardzo dziękuję za każdą ewentualną formę wsparcia.