Opis zrzutki
22 grudnia 1997 roku życie czteroletniego wówczas Michała zmieniło się na zawsze.
Samochód, którym podróżował, wjechał do rowu, a następnie uderzył w drzewo. Kierowcą był jego pijany ojciec. Michał doznał ciężkich obrażeń: urazu wielonarządowego, obrzęku mózgu, urazu kręgosłupa szyjnego, pęknięcia tchawicy oraz porażenia strun głosowych. Jego stan zagrażał życiu.
Po wypadku spędził w szpitalach ponad rok. Później wielokrotnie do nich wracał – przez całe życie przeszedł dziesiątki hospitalizacji. Skutki wypadku pozostały z nim do dziś. Michał ma niedowład czterokończynowy, zaawansowany zanik mięśni i jest osobą leżącą. Porusza się wyłącznie na wózku i stale potrzebuje pomocy drugiej osoby.
Dzieciństwo, którego nie mógł przeżyć jak inni
Michał ukończył szkołę podstawową, gimnazjum oraz technikum informatyczne, w ramach indywidualnego nauczania. Zdobył wykształcenie, jednak nigdy nie miał możliwości życia tak jak jego rówieśnicy – swobodnego poznawania świata, zawierania znajomości czy samodzielności.
Dziś jego stan zdrowia nie pozwala mu podjąć pracy. Ma również poważne problemy z mową będące następstwem obrażeń tchawicy. Przy wzroście 170 cm waży zaledwie 35 kg. Wieloletnie unieruchomienie i zaawansowany zanik mięśni sprawiają, że regularna rehabilitacja jest dla niego koniecznością.
Rehabilitacja to nie luksus – to konieczność
Brak rehabilitacji może prowadzić do dalszego zaniku mięśni i powstawania przykurczów w stawach. Jej celem jest zatrzymanie pogarszania się sprawności, utrzymanie dotychczasowych efektów oraz podejmowanie prób poprawy stanu zdrowia Michała.
Każdego dnia potrzebuje leków, środków opatrunkowych, gazików i innych materiałów medycznych. Ogromnym wydatkiem są również niezbędne sprzęty – łóżko ortopedyczne i wózek, które po latach użytkowania wymagają konserwacji, napraw, a z czasem wymiany.
Michał jest całkowicie zależny od pomocy innych osób. W przyszłości może być konieczne zapewnienie mu całodobowej, profesjonalnej opieki.
Całe życie poświęciła mu mama
Na co dzień Michałem opiekuje się jego mama – pani Krystyna. Przez lata była przy nim i poświęciła ogromną część swojego życia, aby zapewnić mu opiekę.
Dziś sama zmaga się z ciężką chorobą. Pani Krystyna choruje na złośliwy nowotwór żuchwy. Przeszła już dwie operacje, podczas których usunięto część żuchwy i języka. Mimo własnej choroby nadal każdego dnia zajmuje się synem.
To dla nich obojga ogromne obciążenie i niepewność o przyszłość. Michał szczególnie obawia się, co stanie się z nim, jeśli jego mamie zabraknie sił, by dalej sprawować nad nim opiekę.
Chcemy pomóc im obojgu
Dochody Michała i jego mamy nie wystarczają na pokrycie wszystkich kosztów leczenia, rehabilitacji, leków, środków medycznych, sprzętu i codziennego życia.
Chcemy zebrać środki przede wszystkim na rehabilitację i leczenie Michała, zakup leków i materiałów medycznych, utrzymanie i naprawę sprzętu oraz inne potrzeby związane z jego niepełnosprawnością.
Chcemy również wesprzeć panią Krystynę w walce z nowotworem i pomóc w kosztach jej leczenia.
Każda pomoc ma znaczenie
Michał i pani Krystyna przez lata mierzyli się z ogromnymi trudnościami. Dziś potrzebują wsparcia, aby móc dalej walczyć o zdrowie i godne, bezpieczne życie.
Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.