id: r66kw6

Daj szansę mojej mamie na dalszą walkę i zdrowie!

Daj szansę mojej mamie na dalszą walkę i zdrowie!

 
Kamila Brzuchacz

Aktualności1

  • Udało się! Zwolniło się miejsce w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym moja mama od 29.05.2026 będzie już na ZOL’u. 

    Wsparcie jakiego aktualnie potrzebujemy to dodatkowa rehabilitacja potrzebna mamie oraz środki na dalszą walkę w sądzie o odszkodowanie należne mamie.

    Miejsce opieki już ma, jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą wpłatę i pomoc, słowa wsparcia. 

    Wydaje się, że wszystko nabiera tępa i jakoś się to wszystko poukłada. 

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Lekarze mówili: „nie ma szans”.

Dziś moja mama patrzy na mnie i walczy dalej.


30 kwietnia 2025 roku moja mama – 42lata „Hanka”– została potrącona przez samochód.

Jedna chwila. Jeden kierowca. I całe nasze życie rozpadło się na kawałki.


To nie był „wypadek, z którego się wychodzi”.


To była walka o przeżycie.


Mama trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Jej ciało było zniszczone przez obrażenia:


– ciężki uraz mózgu

– krwiak w mózgu wymagający natychmiastowej operacji

– rozległe krwawienia i obrzęk mózgu

– złamania czaszki (w tym podstawy czaszki i oczodołu) i nosa

– uszkodzenia naczyń krwionośnych w mózgu


A potem przyszło jeszcze więcej:


– śpiączka mózgowa

– niewydolność oddechowa – nie mogła oddychać sama

– respirator i walka o każdy oddech

– zator płucny „jeździec” – stan bezpośrednio zagrażający życiu

– zakrzepica nogi

– zapalenie płuc

– wodogłowie


Leżała podłączona do aparatury.

Bez reakcji.

Bez kontaktu.


Lekarze mówili wprost: stan wegetatywny. Brak szans.


A ja patrzyłam na swoją mamę i nie mogłam się z tym pogodzić.


I wtedy stało się coś, czego nikt się nie spodziewał.


Ona przeżyła.


Zaczęła oddychać sama.

Dziś żyje z rurką tracheotomijną, karmiona przez PEG.

Nie mówi.

Ale jest.


W lipcu 2025 roku została przeniesiona na oddział paliatywny – bo „nie reaguje”. Bo „to już koniec”.


Ale to nie był koniec.


To był moment, w którym zaczęła wracać.


Najpierw minimalnie.

Potem coraz więcej.

Dziś patrzy, rozumie, reaguje na polecenia, uśmiecha się.

Komunikuje się gestami, mimiką.


Ona wróciła z miejsca, z którego się nie wraca.


I właśnie teraz... system ją zostawia.


Oddział paliatywny nie jest dla niej – bo się poprawiła.

Ale nie ma miejsca, które ją przyjmie.


Od lipca 2025 roku czeka w kolejce do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego.

Kolejki są ogromne. Mijają miesiące.


A ona nie może czekać.


Bo bez rehabilitacji wszystko, co wywalczyła... może zniknąć.


Każdy dzień to ryzyko cofnięcia.

Każdy dzień to strach, że znowu ją stracę.


Przez rok zrobiłam wszystko.

Błagałam o pomoc.

Pukałam do każdych drzwi.

Nikt ich nie otworzył.


Dziś została mi tylko nadzieja w Was.


Na tej zbiórce są zdjęcia i dokumentacja medyczna – to nie są słowa, to nasza rzeczywistość.


Moja mama już raz wygrała walkę o życie.

Nie pozwólmy, żeby przegrała walkę o powrót do niego.


Błagam, pomóżcie mi dać jej szansę.


Każda wpłata to dla niej krok.

Każde udostępnienie to nadzieja.


Dziękuję z całego serca ❤️

Lokalizacja

Komentarze 4

 
2500 znaków
  •  
    Użytkownik anonimowy

    🙏🙏🙏❤️

    20 zł
  •  
    Mariusz

    Zachęcam innych do wsparcia każdego z nas to może spotkać w najbliższej rodzinie. Pokarzmy jak to się robi i ogarnijmy tą zbiórkę jak najszybciej nie w ciągu kilku miesięcy a godzin. Polska górą serduszka dla was.

    10 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Z całego serca życzę dużo siły i wytrwałości. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia. Warto rozważyć rehabilitację w Polskim Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej VOTUM w Krakowie lub w Centrum Origin Kraków – to miejsca z bardzo dobrą, specjalistyczną opieką ❤️

    20 zł
  •  
    Anna Maria

    Hanka Walcz bo warto .

    100 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez