id: dcek66

Dziobany przez mewy walczy o każdy oddech

Dziobany przez mewy walczy o każdy oddech

 
Monika Rudniewska

Aktualności1

  • Pod koniec operacji doszło do nzk. Pomimo reanimacji akacji serca nie udało sie przywrócić. 


    Jak się okazało była to przepuklina wrodzona więc od pierwszych dni kociak walczył o oddech, a z czasem ta walka była coraz trudniejsza…


    Dwunastnica, wątroba łącznie z woreczkiem żółciowym wszystko to znajdowało się w jamie opłucnej. 

    Płuca były zapadnięte i wydolne w kilku procentach.

    Jego stan był bardzo poważny miałyśmy świadomość, że scenariusz może być różny. Jednak była to szansa, którą należało wykorzystać. 


    Koszt operacji 2000 zł BTXQlfYsXyVnvqgy.jpguzO9ctlEycJgRL3W.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Dostałyśmy wczoraj informację o małym kociaku potrzebującym pomocy. 

KHvtkbPUmkYi3N2Z.jpg

Po przyjeździe zastałyśmy widok niecodzienny – stado mew krążące w jednym miejscu, wyraźnie skupione na jakimś celu. Co chwilę jedna z nich zniżała lot, ale w najczarniejszych myślach nie przypuszczałyśmy z jak strasznego powodu... 


Naszym oczom ukazał się maleńki, leżący na kawałku betonu kociak i to właśnie on był obiektem ataku. 

imXa2T7vFVv43QkW.jpgMewy, wyczuwając, że maluch nie może się w żaden sposób obronić, co chwilę zniżały lot i zadawały mu kolejne razy ostrymi dziobami. 


Kociak leżał z zamkniętymi oczami, bardzo ciężko oddychał, byłyśmy przekonane, że nie zdążymy z pomocą i maluch odejdzie w drodze do gabinetu. 


Tymczasem stała się rzecz niewiarygodna – kociak, słysząc włączony przez nas dochodzący z telefonu głos innego nawołującego kociaka, z widoczną trudnością wstał i słaniając się na łapkach wszedł do przygotowanej wcześniej klatki!! 


Sił starczyło jednak na tylko tyle, w klatce przewrócił się i o tym, że żyje świadczył tylko bardzo ciężki i chrapliwy oddech. 

https://youtube.com/shorts/E7ndmAdxx2A?si=hSwYBYUpRcjzS6Es

Na cito wizyta w gabinecie weterynaryjnym. 


Okazało się, że kot jest cały siny, więc błyskawiczne podpięcie pod tlen i już wszystko wiemy... Kociak ma około 8 tygodni i oprócz ran zadanych przez mewy ma też przepuklinę przeponową

Oznacza to, że ciągłość przepony została przerwana w związku z czym narządy z jamy brzusznej przemieściły się i utrudniają oddychanie.

 Jpuc9Zv6Ip5o7unR.jpg


Jest już po konsultacji z trójmiejskim chirurgiem, który w poniedziałek zdecydował się go operować. 


Jest to jedyna możliwa forma pomocy, bez tego maluch nie ma szans na przeżycie... 



Obecnie kociak oddycha odrobinę lepiej, dostaje kroplówki i tlen. 

Q1rOKkmN9kmCKfur.jpgRachunek w gabinecie weterynaryjnym rośnie, a tu jeszcze operacja do opłacenia. 


Czy pomożecie? 


Pieniądze które zostaną po leczeniu kociaka zasilana przekazane na leczenie innych potrzebuajcych kotów tj.leczenie, karma klatki.





Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez