id: dhnjmp

Dom dla dzieci żyjących na ulicy

Dom dla dzieci żyjących na ulicy

Opis zrzutki

Chcemy stworzyć dom dla ok. 20 chłopców, którzy śpią na ulicach, a od dłuższego czasu uczestniczą w zajęciach w ośrodku.


Do tej pory w oratorium najczęściej uczestniczyły w dużej mierze dzieci mieszkające ze swoimi rodzinami, a w mniejszej liczbie takie, które mieszkają całodobowo na ulicy. W takich przypadkach większość dzieci otrzymywała wsparcie w domach, a tylko część była przyjmowana do ośrodka.


W tej chwili w ośrodku mieszka ponad 30 dzieci, które mają zapewnione wyżywienie, opiekę, odzież, środki czystości. Ponad 170 dzieci mieszkających z rodzinami otrzymuje wsparcie, by mogły się uczyć. Od paru miesięcy do ośrodka przychodzi grupa 22 dzieci ulicy, która została zakwalifikowana do programu rozpoznawczego - w tym są dwie dziewczynki oraz 20 chłopców.

J74sygrzH3dvdAmM.jpgJedynie dziewczynki mieszkają ze swoimi mamami w wynajętych pokojach, a 18 chłopców całodobowo przebywa na ulicy. Wszystkie te dzieci marzą, by po pierwsze zamieszkać w ośrodku, a po drugie, by zacząć edukację. Organizacja posiada dwa domy dla dzieci- jeden dla dziewcząt, a drugi dla chłopców. W tym pierwszym istnieje możliwość zakwaterowania dodatkowych kilku dziewczynek. W ośrodku dla chłopców natomiast nie ma przestrzeni, by przyjąć dodatkowe dzieci, tym bardziej tak licznej grupy.

k5VKy71lySqhvOYV.jpgNatychmiastowa reintegracja z rodzinami z dużym prawdopodobieństwem zakończyłaby się niepowodzeniem ze względu na nierozwiązane problemy z rodziną oraz nieprzystosowanie dzieci do normalnego funkcjonowania w szkole i społeczeństwie. Dlatego pobyt w ośrodku i resocjalizacja dzieci przez dłuższy czas są konieczne, by zmienić ich los. 12dx9tiQ1OdcdKLy.jpg

Wśród chłopców w potrzebie jest dziesięcioletni Seyfedin i dwunastoletni Abiti - rodzeństwo, które już 2 lata żyje na ulicy. Mają jeszcze jednego brata i aż 6 sióstr. Ich rodzice się rozwiedli. Mama pojechała do pracy do innego znacznie oddalonego rejonu Etiopii. Ich ojciec zajmuje się rolnictwem, ale ponownie się ożenił. Chłopcy sami opuścili miasteczko, w którym mieszka ich ojciec i rodzeństwo ze względu na to, że nikt za bardzo się nimi nie zajmował. Przyjechali szukać lepszego życia oczywiście lądując na ulicy, która daje im dużo wolności, ale też ciężkie warunki do życia i mnóstwo niebezpieczeństw.

SU6zm5gpB4kyRfHv.jpgJest też inne rodzeństwo- Kaleb (9 lat) i Edilu (12 lat). Ich ojciec umarł, a mama nie potrafiła zaspokoić ich najważniejszych potrzeb. Dlatego zaczęli szukać środków do życia na własną rękę.

3NRO8TjtkrdhTQ0c.jpgWśród dzieci znalazł się Asrat, którego ojciec jest niewidomy, a mama ma problemy zdrowotne. Wszyscy żebrzą na ulicach, gdy wystarcza im siły. Chłopiec zajmuje się głównie żebraniem, zbieraniem złomu i pustych butelek. Choć Asrat nadal trzyma się ze swoją rodziną, jego sytuacja w domu jest tragicznie ciężka. Wydaje się, że jedyną opcją zmiany dla tego chłopca, jest zamieszkanie w ośrodku i rozpoczęcie formalnej szkoły.

Każdy chłopiec ma swoją, bardzo smutną historię, której razem możemy nadać szczęśliwe zakończenie.

 LT9hZ5WijuDiISVl.jpg

 

Aby zmienić życie tych 20 chłopców, musimy wynająć i wyposażyć budynek, który stanie się ich domem. Wynajęcie budynku wiąże się z podpisaniem umowy na okres min. 1 roku i pokryciu rocznego kosztu wynajmu z góry (w Etiopii tak to funkcjonuje).


Następnie musimy kupić materace, pościel, całe wyposażenie kuchenne, tablicę. Łóżka i meble chcemy wykonać w naszym warsztacie stolarskim, żeby było taniej- to nie jest najpilniejsza potrzeba, żeby przyjąć dzieci, ale oczywiście nie będą wiecznie trzymać rzeczy w kartonach.

Poza wyposażeniem budynku, będziemy musieli zatrudnić wychowawców, kucharki oraz stróżów (do pilnowania budynku), którzy będą pracować na zmiany, by zapewnić całodobową opiekę dzieciom.

Niniejsza zrzutka ma pokryć wydatki na pierwsze 3 miesiące pobytu dzieci w ośrodku- nie uwzględniając kosztów wyżywienia (pokrywanych z projektu SWM z ostatniej kampani wielkanocnej na dożywianie) oraz środków czystości i higieny osobistej (te zostaną zakupione z funduszy przekazanych przez Stowarzyszenie Dla Świata).

Najpilniejsze potrzeby pokryje kwota 24 651 zł, podczas gdy wszystkie koszty to 30 526 zł (te dodatkowe koszty to łóżka i meble, które możemy wykonać, gdy już dzieci będą mieszkały w ośrodku). Na samym końcu zamieściłam rozpiskę planowanych wydatków.


Choć chłopcy żyją daleko od Ciebie i nie spotkasz ich na swojej ulicy, mamy nadzieję, że nie pozostaniesz obojętny/a.

Dzieci od dłuższego czasu czekają na dom. Liczę, że razem uda nam się go dla nich stworzyć!

Wpłacajmy i zapraszajmy innych do wsparcia!

 7E3N3JjrjLWOgP1H.jpg

Magda Soboka

- założycielka Fundacji Dzieci Etiopii „Barkot”


Fwhy7tbj83WBbnJO.jpg

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez