id: dk472w

Na mieszkanie dla mojej mamy superbohaterki i siostry z MPD

Na mieszkanie dla mojej mamy superbohaterki i siostry z MPD

 
Marta Malec

Opis zrzutki

hej 😘

może być długo więc ostrzegam ,ale uważam że superbohaterowie bez peleryny jak moja mama , zasługują na uwagę .

Na wstępie dodam że moim motywatorem jest zrzutka Dominika M. 🙂

to piękne ile dobrych ludzi pomogło by jego mama i Igor mieli lepsze życie .

Dostałam kilka miłych i motywujących komentarzy od ludzi o dobrych serduszkach no i postanowiłam założyć ta zrzutkę .

Więc jeśli macie już ciepłą kawę ,herbatkę ☺️to zaczynamy .


Zacznę od momentu który odmienił nasze życie na zawsze ,czyli od roku 1992.

Zobaczyłam mojego ukochanego tatę ,na szpitalnym łóżku podłączonego pod masę dziwnych rurek i urządzeń ,uciekłam wtedy z płaczem i krzycząc że to nie mój tata ,później w lesie znalazła mnie pielęgniarka .


W tym roku urodziła się też Agnieszka ,była wcześniakiem .

j8tyaZXCAje0t5ln.jpgWięc moja mama w domu ,miała męża roślinkę ,którego trzeba było uczyć mówić,chodzić ,karmić ,kąpać ,ubierać itp i niepełnosprawne dziecko no i mnie .

A1jED62TnQAaW873.jpgChoć mama ma ogromną rodzinę nie mogliśmy wtedy liczyć na ich pomoc ,pomagali nam nasi kochani sąsiedzi .

Ja no cóż ,trzeba było szybko dorosnąć ,uczyłam tatę tego czego kiedyś on mnie uczył ,rolę się poprostu odwróciły no i przy okazji opiekowałam się Agnieszką.

I tak mijały lata ,tata po kilku latach był już troszkę bardziej sprawniejszy ,natomiast do pełnej sprawności już nigdy nie wróci .Dlaczego tata był roślinką ,ponieważ bandziory go pobiły gdy był w pracy ,i oczywiście nigdy ich nie znaleźli .

Nie chce więcej o tym pisać bo jest to bardzo bolesne ,przepraszam i dziękuję za wyrozumiałość .

Mieszkaliśmy w starej kamienicy ,łazienkę zrobiliśmy w kuchni ,mieliśmy piec ,ściany odpadały ,był grzyb i pleśń ,ciągle chorowaliśmy ,ale kochałam to miejsce ,był parter bez schodów ,wszędzie prosta droga ,kochani sąsiedzi .

W roku 2001 ,nasza kamienica została zniszczona przez powódź 😭na drugi dzień ewakuacja bo budynek zaczął pękać o groził zawaleniem .

Na początku byliśmy w akademiku a później w okropnym hostelu .

Nie mieliśmy telefonu komórkowego ,ani internetu ,czasami do nas ktoś zaglądał z urzędu i czekaliśmy na mieszkanie .

Niestety z naszego zalanego mieszkania nic się nie uratowało ,a co było cenniejsze zostało skradzione :(

Gdy już dostaliśmy mieszkanie ,za zgodą mamy (musiała podpisać papier z moim pracodawcą )poszłam do pracy ,w nocy roznosiłam gazety a w dzień chodziłam do szkoły .Pisze to dla tych co będą komentować że mam iść do pracy i zarobić .


Mieszkamy w mieszkaniu komunalnym w Gdańsku ,nie ,nie mamy nic za darmo ,płacimy ogromny czynsz .Tak wolała bym wydawać to na nasze własne mieszkanie ,ale nie mam takiej zdolności kredytowej .

Mieszkanie w którym mieszkamy jest na ogromnej górce ,więc by iść do autobusu ,trzeba zejść ruchliwą ulicą bo schodami i podjazdem dla normalnych wózków nie damy rady .Zimą wg nie jesteśmy w stanie zejść z tej górki z wózkiem .

Mamy wysoki parter ,więc zakupiliśmy windę ,taki podnośnik.Mamy taras ,ale niestety Agnieszka z niego nie korzysta bo się boi .Nie raz dzieci ,nastolatki ,kopnęli piłkę którą została uderzona,albo wrzucili jakaś zabawkę,albo poprostu weszli sobie na taras ,czy ktoś wrzucał niedopałka papierosa .Niejednokrotnie to zgłaszaliśmy i rozmawiałam z rodzicami tych dzieci .Ale no niestety nas traktuje się gorzej bo no wiecie mieszkanie komunalne ,dwie osoby niepełnosprawne to gorszy sort człowieka :( to bardzo boli :(

W roku 2013 ,składaliśmy prośbę o wymianę mieszkania ,totalnie zlekceważono nasze pismo .

W zeszłym roku tj.2025 namówiłam mamę byśmy po raz kolejny napisali wniosek,do tego prywatnie dużo pisałam do wiceprezydent Gdańska o naszej sprawie ,no i wniosek został rozpatrzony pozytywnie ,lecz musimy czekać kilka lat ,tata może już nie mieć tych kilku lat 😞

Wiecie kręgosłup mojej mamy już ledwo daje radę do tego ma wiele innych chorób ,tata no cóż jest już coraz słabszy więc coraz więcej trzeba się nim opiekować .Ja np cóż młoda już nie jestem 39 i pół 🫣 też mam poważne zwyrodnienia kręgosłupa , i inne schorzenia dość poważne ,w tym onkologiczne .Ale spokojnie cały czas pracuje na cały etat ,nie migam się od pracy ,zwyczajnie nie mogę sobie pozwolić nie pracować .

Mama zawsze mi tłumaczyła że inni mają gorzej ,że bardziej potrzebują ,że nie można im odbierać .

Ale wiecie co , ja chcę spróbować bo inaczej nigdy sobie nie wybaczę że tego nie zrobiłam .

Myślę że to tyle ,mogła bym to wszystko bardziej opisać ale to wszystko bardzo boli i no jest mi wstyd że nie dałam rady zakupić mieszkania 🥺 Jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania zapraszam .


Jeśli ktoś zechce nam pomóc ,będę wdzięczna ❤️


Dziękuję za przeczytanie całości ❤️

Lokalizacja

Komentarze 8

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez