Aktualności2

  • Marysia jest już po operacji. Guz z nóżki został usunięty, a sam zabieg przebiegł pomyślnie. Teraz nasza córeczka powoli dochodzi do siebie. Przed nią intensywna rehabilitacja, która ma pomóc jej znów stanąć na nóżki.

    Niestety to jeszcze nie koniec walki. Choroba zdążyła rozsiać się po organizmie, dlatego Marysię czekają kolejne operacje. Na tę chwilę nie jest to jeszcze możliwe, ale wierzymy i mamy ogromną nadzieję, że wkrótce się uda.

    Marysia jest pod opieką wspaniałych lekarzy w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni.

    Z całego serca dziękujemy Wam za każde okazane wsparcie, dobre słowo i modlitwę. Prosimy, nie zapominajcie o Marysi. Ta walka dopiero się rozpoczęła, ale nie zamierzamy się poddać.

    Razem wierzymy, że uda nam się ją wygrać.IENlDhutTYH7YcZU.jpgdqCXCEk8GwG2EpoU.jpguVazD1zAd64zBl49.jpg


Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Jeszcze niedawno nasza córeczka była zdrową, pełną energii dziewczynką. Biegała, śmiała się, odkrywała świat i cieszyła każdym dniem swojego dzieciństwa.

8 maja 2026 roku nasze życie zatrzymało się. Usłyszeliśmy diagnozę, której żaden rodzic nie jest gotowy usłyszeć. Świat dosłownie zawalił nam się na głowę.

Po wielu badaniach lekarze rozpoznali u naszej córeczki niezwykle rzadki i agresywny nowotwór – mięsak (Alveolar Rhabdomyosarcoma) z rozproszonymi komórkami linii neuroektodermalnej. W brzuszku Marysi znajduje się guz, a choroba zdążyła już dać przerzuty.

Od dnia diagnozy Marysia nie opuściła szpitala. Zamiast bawić się lalkami i zasypiać we własnym łóżeczku, spędza kolejne dni podłączona do kroplówek, otoczona aparaturą medyczną i personelem walczącym o jej życie.

Leczenie chemioterapią wywołało bardzo ciężkie powikłania. U Marysi rozwinęło się rozległe zakarzenie przewodu pokarmowego, jamy ustnej i gardła oraz zapalenie jelit. Od ponad dwóch tygodni nasza córeczka nie jest w stanie normalnie jeść ani pić. Każdy łyk i każdy kęs sprawiają jej ogromny ból.

Najtrudniejsze jest patrzenie na cierpienie własnego dziecka. Patrzymy, jak nasza mała wojowniczka traci siły, jak gaśnie jej uśmiech i jak każdego dnia musi mierzyć się z bólem, którego żadne dziecko nie powinno doświadczać.

Mimo wszystko Marysia nie przestaje walczyć. Każdego dnia pokazuje nam niezwykłą odwagę. To właśnie dla niej musimy być silni.

Dlatego prosimy o pomoc.

Zebrane środki zostaną przeznaczone na leczenie Marysi, zakup niezbędnych leków, rehabilitację oraz specjalistyczny sprzęt, w tym wózek, który pomoże jej w codziennym funkcjonowaniu podczas walki z chorobą.

Pieniądze pomogą nam również pokryć koszty licznych dojazdów do szpitali i specjalistów, które stały się częścią naszej codzienności od dnia diagnozy.

Chcemy także przygotować mieszkanie na powrót naszej córeczki. Marzymy o dniu, w którym Marysia znów przekroczy próg swojego pokoju. Dlatego część środków przeznaczymy na remont i przystosowanie jej pokoju do potrzeb związanych z leczeniem i rehabilitacją. Wierzymy, że nadejdzie dzień, kiedy Marysia wróci do domu. Trzymamy się tej nadziei każdego ranka i każdego wieczoru.

Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie. Razem możemy dać naszej córeczce szansę na przyszłość, o której marzy każdy rodzic dla swojego dziecka.

Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc i wsparcie.

Rodzice Marysi

Komentarze 9

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez