id: dnj2eh

Na czterech kółkach i czterech nogach do Indonezji, czyli wynajęcie samochodu w Azji

Na czterech kółkach i czterech nogach do Indonezji, czyli wynajęcie samochodu w Azji

1 820 zł 
z 3 150 zł
57%
zakończona 10.10.2017r
39 
wspierających
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Opis zrzutki

Na czterech kółkach i czterech nogach do Indonezji Czołem! Jest nas trzy- Aga, Judka i Anka - stanowimy małą, ale mocną ekipę. Lubimy przekraczać własne ograniczenia i stawiać czoła wielkim wyzwaniom. Z tego powodu powstał pomysł wyjazdu do Azji, konkretnie... do Indonezji. Pewnie pomyślicie: Phi! Nic nadzwyczajnego, teraz co druga osoba to podróżnik. I pewnie macie rację… Gdyby nie to, że Judyta od dziecka porusza się na wózku, a nasza podróżnicza ekipa liczy tylko trzy mocne duchem babki, dla których jest to pierwsza tak daleka wyprawa. Kim jesteśmy? Judka Przyszla psycholog, chcąca poznać jak największą część świata, być blisko ludzi. Między innymi dlatego kilka lat temu byłam na couchserfingu w Paryżu, poznałam elfy w Lizbonie Teraz pakuje walizki i wózek i ruszam poznać Indonezyjczykòw! Anka Wycieczki w nieznane dla mnie jeden z lepszych sposobów na spędzanie wolnego czasu. “Gdzie nogi poniosą” - to moje motto podczas każdej wędrówki. Kocham góry, wspinaczkę, jazdę na rowerze, ale przede wszystkim odwiedzać nowe miejsca i sprawdzać się w nowych sytuacjach. Moje doświadczenie podróżnicze nie jest ogromne. Można powiedzieć, że jestem raczkującym podróżnikiem. Mam jednak za sobą tysiące kilometrów spędzonych w podróży. Samochodem, rowerem, na pieszo. Moimi największymi osiągnięciami są: - Mini trip rowerowy w Kanadzie: 300km w 4 dni, z mapą w plecaku i noclegami gdzieś po drodze - Camino Frances (Hiszpania): 775km pieszo w 23 dni. Aga Podróże mam chyba w genach, bo jak byłam mała... to zawsze myślałam “jak będę starsza to będę podróżować. Teraz, po prostu próbuję to realizować. Jak narazie udało mi się dotrzeć do Egiptu, Izraela, Mołdawii, Naddniestrza, Ukrainy, Rumunii. Teraz pora pojechać jeszcze dalej i zobaczyć całkiem nowe rzeczy, inną kulturę, odmienną przyrodę, Wyprawę do Indonezji chciałabym opisać na blogu, który planuję niedługo założyć. Co chcemy zrobić? Odpowiedź z jednej strony jest banalna! Spełnić nasze marzenia o dalekich podróżach; poznać kulturę Indonezji, zobaczyć całkiem inny świat. Z drugiej strony już mniej banalnie: chcemy się czegoś nauczyć – przede wszystkim o sobie, swoich możliwościach i ograniczeniach. Chcemy doświadczyć podróży, w której z góry wiemy, że będzie na nas czekało wiele nieprzewidzianych wydarzeń, np. sprawdzić, jak komunikacja miejska i Indonezyjskie drogi sprostają wózkowi Judki, i wiele wiele innych. A potem… chciałybyśmy móc się dzielić swoim doświadczeniem z innymi na podróżniczych spotkaniach. Może zainspirujemy kolejne osoby do robienia rzeczy z pozoru niemożliwych? Dlaczego Was potrzebujemy? Aktualnie jesteśmy podczas przygotowywania planu naszej wyprawy i szacowania kosztów. Stwierdziłyśmy, że w naszej sytuacji musimy szukać alternatyw dla przemieszczania się po wyspach. Rozsądną formą wydaje się być wynajem samochodu z kierowcą/taxówki. I w tym momencie koszty wyprawy zaczynają rosnąć. Według naszych obliczeń potrzebujemy: 21 (3 tygodnie podróży) x 150 zł (wynajem samochodu z kierowcą na jeden dzień) = 3150 zł Wynajem samochodu w Indonezji to wyłączny cel tego projektu. Jeśli zostaną nam jakieś zebrane środki i nie wykorzystamy ich na wynajem samochodu to przeznaczymy je pokrycie innych kosztów podróży takich jak noclegi i jedzenie. Może, że ta pierwsza wyprawa będzie zaczątkiem czegoś naprawde wielkiego. Trzymajcie za nas kciuki.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 39

preloader

Komentarze 6

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

879 531 zrzutek

i zebrali

809 457 116 zł

A ty na co dziś zbierasz?