id: dstttt

Pomóżmy kociakom, one głosu nie mają

Pomóżmy kociakom, one głosu nie mają

Opis zrzutki

8 rano. Nasza wolontariuszka jeszcze nie wstała kiedy zadzwonił telefon. 

Na ulicy Drzymały robotnicy budowlani znaleźli dwa wyziębione i bardzo głodne maluszki . Pierwszy raz od dłuższego czasu nie wahała się ani sekundy . Poprosiła o dowiezienie do niej osesków . Nie wiedzieliśmy czy znajdziemy dom tymczasowy ale wiedzieliśmy ,że przy tych temperaturach one są skazane na śmierć. 

Od razu pojechały do weterynarza ,zabezpieczone ,ogrzane ,

odsikane i wymasowane czekają na Ewelinę ,która będąc w pracy odebrała telefon i zgodziła się przejąć tą dwójkę. Wstępnie wiemy ,że obie to chyba dziewczynki. Mają ok 3-4 tygodnie. Wymagają intensywnej opieki . Jeszcze butelka ale nieśmiało podejmują próbę jedzenia . Potrzebują ogrzewania ,karmienia i masarzy.

Tak wygląda wolontariat -rzucasz wszystko i robisz co w twojej mocy żeby pomóc a urzędnik i tak ci powie na koniec ,że przecież oni zrobili co trzeba ,ogłosili konkurs i to organizacje są winne temu ,że koty wolnożyjące nie mają wsparcia od miasta .

Dla tych maluchów udało się znaleźć pomoc . Co będzie dalej ?

Nie wiemy . Boimy się bo kotki znowu rodzą . Kolejny wysyp maluchów przed nami 😳😞

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez