id: dxr89r

Chłopak z muralu ma marzenie-pomóżmy mu dotrzeć do Barcelony

Chłopak z muralu ma marzenie-pomóżmy mu dotrzeć do Barcelony

 
Paweł Sowa

Opis zrzutki

Chłopak z muralu ma marzenie. Pomóżmy mu dotrzeć do Barcelony!


Cześć!

Może mnie kojarzycie. Jestem tym chłopakiem z muralu na wiadukcie przy Rondzie Unii Europejskiej w Warszawie.

Nazywam się Paweł Sowa i tak jak każdy, mam swoje marzenia.

Jedno z nich jest wyjątkowe. I właśnie dlatego dziś się do Was zwracam.


Moje życie to codzienna walka

Od urodzenia żyję z mózgowym porażeniem dziecięcym. Przyszedłem na świat bez prawej nogi i kilku palców u rąk. Na co dzień mierzę się ze spastyką, bólem i ograniczeniami, których często nie widać ale ja czuję je każdego dnia.

Poruszam się na wózku.

Mimo tego staram się żyć jak najbardziej „normalnie”: jeżdżę komunikacją miejską, pokonuję kilometry po Warszawie, spotykam się z ludźmi i łapię każdą chwilę wolności.

Każdy dzień to mój świadomy wybór: iść dalej, nie odpuszczać, walczyć.

Dziś jednak potrzebuję Waszej pomocy.


Mam marzenie - zobaczyć Barcelonę

Od lat skrywam jedno marzenie: pojechać do Barcelony.

Miasta mojego ukochanego klubu piłkarskiego.

Miejsca, które znam tylko z ekranu.

Dla wielu to zwykły wyjazd.

Dla mnie to symbol tego, że można pokonać ograniczenia i ruszyć dalej mimo wszystkiego.

Taki wyjazd nie jest tylko odpoczynkiem. To krok ku życiu pełniejszemu, odważniejszemu, bardziej otwartemu. To dla mnie sygnał, że wciąż mogę doświadczać świata, cieszyć się nim i być częścią czegoś więcej niż tylko codziennej walki.


Sam nie dam rady

Żeby spełnić to marzenie, potrzebuję asystenta, który będzie ze mną przez cały wyjazd, oraz samochodu dostosowanego do mojego wózka. Ten element już udało się zorganizować.

Niestety, koszty pozostają ogromne: transport, noclegi, organizacja podróży.

Po dokładnych wyliczeniach wyszło, że potrzebuję około 20 000 zł.

To bardzo dużo.

Ale każdy, nawet najmniejszy gest, może sprawić, że ten cel stanie się realny.


Moje codzienne koszty są ogromne

Rehabilitacja, leki, sprzęt, transport to wydatki rzędu kilku tysięcy złotych miesięcznie. To nie luksus, tylko konieczność, żeby funkcjonować i zachować choć odrobinę samodzielności.

Nie jestem w stanie samodzielnie odłożyć pieniędzy na taki wyjazd. Dlatego proszę Was o wsparcie.

Twoja pomoc ma podwójną wartość:

👉 Spełnia moje marzenie

👉 Daje mi siłę do codziennej walki


Proszę o szansę

Jeżeli możesz - wesprzyj mnie choć symboliczną kwotą.

Jeśli nie możesz - proszę, udostępnij tę zbiórkę.

Czasem jedna decyzja drugiego człowieka zmienia czyjeś życie.


Dziękuję, że jesteś ❤️


Paweł Sowa - ten chłopak z muralu 😉

Beneficjent Fundacji Avalon

Nr subkonta: Sowa 222

Lokalizacja

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez