MIESZKO - miłość i dobro trwały zbyt krótko... :( Tak bardzo nam przykro... Żegnaj (*)
MIESZKO - miłość i dobro trwały zbyt krótko... :( Tak bardzo nam przykro... Żegnaj (*)
Opis zrzutki
AKTUALIZACJA 16.12.2022
Znamy już dokładną kwotę jaką mamy do opłacenia za Mieszka :(
Jest to 2350zł :( Będziemy wdzięczne za każdą wpłatę!

___________________
Historia Mieszka - wiejskiego kota, którego nie kochał nikt prócz Gosi i Grzesia...
Przeczytajcie napisaną przez nich historię kocurka.... :(
_____________________
Dnia 26 maja 2021 roku pojawił się u nas kot.
Jego stan był fatalny, wychudzony, brudny, oko ciemne już wtedy myślałam ze na to oko nie widzi....
I do tego kompletny agresor do człowieka. Był głodny nakarmiłam go i patrzałam jak w popłochu ucieka gdy zjadł.
Myślalam ze to kolejny kot z wioski o którego właściciele nie dbają.
Ale zaczął przychodzić częściej później codziennie i czekał na miskę
Rzucał się na rękę ze złością jakby bał się ze spotka go krzywda u nas....
Byliśmy cierpliwi tygodnie mijały i jakoś zaczął nas lubić bo powoli gdzieś szukał tego dotyku kontaktu z człowiekiem
Jak już nam się pozwolił zbliżyć do siebie to zaczęliśmy go leczyć na koci katar bo był bardzo zasmarkany
I takim sposobem dorobiliśmy się kolejnego kota bo Mieszko siedział pod krzakiem i czekał na miskę
Z czasem pozwolił się już wziąć na ręce jak już był gotowy na mizianie.
Nasz ogrodnik kochany
No i przyszedł ten dzień gdy nagle zaczęło się coś złego dziać z jego zdrowiem
Pojechał do pani weterynarz została pobrana krew do badania czekanie i diagnoza niewydolność nerek
Nie potrafię tego zrozumieć bo to działo się tak szybko ale nie poddaje się walczymy...
4 października Mieszkuś trafił do lecznicy cały czas był kontrolowany przez panią doktor powtórne badania były jeszcze gorsze niż wcześniejsze ale jeszcze była nadzieja w nas ze z tego wyjdzie
I niestety 20 października musieliśmy mu pozwolić odejść za TM nie mogłam pozwolić na to żeby cierpiał
Nasz Mieszkuś tyle przeszedł w swoim życiu mam tylko nadzieję że ostatni rok jego życia był trochę lepszy niż wcześniejsze lata
Zostanie na zawsze w naszych sercach
Żegnaj Mieszko (*)
______________________
Nikt nie spodziewał się, że Mieszko przejdzie za Tęczowy Most :(
Próbowałyśmy, walczyłyśmy w nadziei, że uda się go podleczyć i będzie jeszcze cieszył się życiem...
Niestety :( mimo wielkiego wkładu naszej pani doktor - nie udało się.... :(
Za próbę ratowania Mieszka mamy do opłacenia fakturę.
Czy zechcesz nam pomóc? :(
Bardzo prosimy.... by móc dalej pomagać i walczyć o takie koty jak on... :(
________________________
Pierwsze karmienia....

Coraz bliżej człowieka....

Zaufał w pełni!

Kiedy był już kochany - stało się nieszczęście, Mieszko zachorował :(

Spędził w lecznicy pod okiem pani doktor kilkanaście dni....


Niestety.... zrobiliśmy co tylko można było zrobić, ale Mieszko już tylko cierpiał... :(
Nie było żadnej nadziei na poprawę i ratunek.. :(
Żegnaj Mieszko :( (*)
