Opis zrzutki
Nasze życie w jednej chwili wywróciło się do góry nogami. Majka była żywiołowym dzieckiem kiedy nagle zaczęła wymiotować i straciła przytomność. Zabrala nas karetka. Maja po wstępnych badaniach zostala przetransportowana do Gdańska na OIOM gdzie okazało się, że w jej małej główce tyka bomba o wielkości 3cmx5cm. Założono jej drenaz do glowki. Przeszła cieżką operacje usunięcia guza. Niestety usunięcie go w całości bylo zbyt ryzykowne. Spędziła kilka dni na oiom pod respiratorem. Po wybudzeniu Majka nie jest tą samą dziewczynka. Obecnie jest osłabiona nie jest w stanie sama usiaść. Nie chodzi.
Każdego dnia otrzymujemy wiadomości informacje od lekarzy o działaniach, wynikach ...wszystko jest bardzo dynamiczne...
1 grudnia okazało się, że potwór, który jest w ciele Majeczki to NIE meduloblastoma.. a coś gorszego... Ostateczne badanie histopatologiczne , które mamy w ręku to rzadki złośliwy i agresywny nowotwòr IV stopnia AT/RT - ATYPOWY GUZ TERATOIDNY. :(
Ta wiadomość zwaliła nas z nóg... aktualnie toczymy walke o życie naszego dziecka z groźnym i rzadkim przeciwnikiem. Ze wzgledu na taki rozwój sprawy lekarze po licznych konsultacjach rowniez z CDZ w Warszawie podjeli decyzje o jak najszybszym wdrożeniu chemioterapii.
Życie Mai jest zagrożone.
Rozpoczelismy chemioterapie.
Jesteśmy zmuszeni zmienić kwotę zbiórki na zrzutce ponieważ rozważamy każdą możliwa opcje leczenia Mai wszędzie..... na calym świecie... jesteśmy w stałym kontacie z lekarzami. Mamy nadzieje że leczenie przyniesie pozytywne skutki i te pieniażkie nie będą potrzebne...
Niewiemy co przyniesie jutro dlatego żyjemy tu i teraz z myślą, że pokonamy wroga który chce nam zabrać córke.
W imieniu Mai dziękujemy Wam za wszystko jesteście wspaniali a dobro wraca <3
Link do licytacji na Facebook https://www.facebook.com/groups/507223551340192/?ref=share_group_link
Rodzice Mai.