Pomóżmy psom odebranym z interwencji
Pomóżmy psom odebranym z interwencji
Opis zrzutki
Każdego miesiąca przeprowadzamy wiele interwencji. Odbieramy zwierzęta, które latami żyły bez podstawowej opieki czy leczenia. Wszystkie wymagają natychmiastowej, specjalistycznej diagnostyki, badań, leczenia i często pilnych operacji. To generuje ogromne koszty, które na pierwszy rzut oka nie są widoczne – bo zaczynają się od badań krwi, USG, RTG, konsultacji, leków, czy czasem także hospitalizacji. Dziś chcielibyśmy przedstawić historie dwóch psów, które szczególnie łamią serca.
Skaza – senior w typie amstaffa, który waży zaledwie 16 kilogramów. Kiedy go odbieraliśmy był skrajnie odwodniony i wycieńczony. Pies, który nie miał siły iść. Nie miał siły żyć. Dopiero po kroplówkach jego organizm zaczął powoli reagować. Wygląda jak szkielet obciągnięty skórą, która przez lata była pozostawiona bez leczenia – wyłysiała, chorobowo zmieniona, z objawami przewlekłej niedoczynności tarczycy. Przy odbycie ma przepuklinę wielkości grejpfruta, która uniemożliwia swobodne załatwianie się. Wymagana będzie także jej operacja, jednak w tym momencie jest niemożliwa ze względu na stan zdrowia zwierzęcia. W badaniu ultrasonograficznym widoczne są także zmiany na śledzionie, które wymagają dalszej diagnostyki. RTG ujawniło coś jeszcze bardziej wstrząsającego, a mianowicie deformacje w obrębie żeber i mostka. Jego zachowanie wskazuje na to, że mógł zaznać przemocy fizycznej. Na gest podnoszonej ręki strasznie się kuli, unika i mruży oczy. Całe jego ciało nosi ślady nie tylko chorób, ale i cierpienia, którego nie da się cofnąć...


Berta – zapomniana seniorka z guzem wielkości 20x20cm. Ogromny, ciężki nowotwór, z którym musiała funkcjonować codziennie. Od jak dawna? Tego nie wiemy, ale guzy takich rozmiarów nie pojawiają się z dnia na dzień... Zmianę trzeba usunąć operacyjnie, a jest to skomplikowany i kosztowny zabieg poprzedzony obszerną diagnostyką, badaniami krwi, USG oraz konsultacjami chirurgicznymi.
Dziś psiaki odebrane przez naszych inspektorów są bezpieczne. Ale to dopiero początek bo przed nami jeszcze między innymi:
- pełna diagnostyka obrazowa
- biopsje/badania histopatologiczne
- rozszerzone badania krwi
- diagnostyka narządów wewnętrznych
- leczenie dermatologiczne i endokrynologiczne
- operacja usunięcia nowotworu Berty
- operacja usunięcia przepukliny Skazy
- hospitalizacja, leki, rekonwalescencja
I wiele innych...
Dlatego błagamy o pomoc.
Chcemy uzbierać 10 000 zł, by przerwać ich cierpienie, aby ból przestał być ich codziennością. Bo one nie mogą już dłużej czekać, same nie poproszą o pomoc.
Jeśli możesz – uratuj kawałek ich życia. Jeśli nie możesz wpłacić – podaj te historie dalej.