id: ege3k4

Wirus - dzielny kociak z białaczką walczy o życie!

Wirus - dzielny kociak z białaczką walczy o życie!

 
Olga Neumann

Aktualności1

  • Dzisiaj o godzinie 17:30 serce Wiruska przestało bić. Bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na pokrycie kosztow leczenia. 
    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Cześć, jestem Wirus i potrzebuje Waszej pomocy. 


Nie miałem lekkiego życia, mieszkałem na ulicy i jadłem śmieci. Jednak ktoś zainteresował się moim losem i tak znalazłem najlepszą rodzinę pod słońcem. Przygarnęli mnie bez chwili zawahania i nie przestraszyli nawet gdy w badaniach wyszło, ze mam białaczkę. Postanowili dać mi wspaniały dom, jednak teraz moje zdrowie mocno się posypało… właściwie to walczę o życie :( 


Co dokładnie się dzieje? 


Na początku trochę schudłem i miałem coraz gorszy apetyt, jednak w badaniach nie wychodziło nic nadzwyczajnego. Apetyt się pogarszał :( Dalszą cześć historii opowiedzą moi opiekunowie.. 


Pewnego wieczoru z Wirusem nie było już kontaktu, był totalnie apatyczny, więc pojechaliśmy na ostry dyżur. Tam były podawane kroplówki ale nikt nie wiedział jak mu pomóc. Lekarze zrobili szereg badań, w których nic nie wyszło… Kilka dni był trzymany pod kroplówką ale stan się nie poprawiał. Dodatkowo zaczął rosnąć mu na czole guz :(


Nasze serca pękły, zaufaliśmy lekarzom a oni zamiast pomóc lub odesłać nas do innego lekarza, tylko pogorszyli jego stan i zabrali cenny na wagę złota czas. 


Natychmiast zmieniliśmy lecznicę, okazało się ze Wirus ma ostre zapalenie zatok, a obrzęk na głowie okazał się być rozszczepioną kością nosową przez nabrzmiałe zatoki.


Dodatkowo okazało się, ze w gardle Wirus ma polipa, przez którego nie może jeść i najprawdopodobniej stracił węch… 

Została założona sonda do przełyku i w ten sposób teraz go karmimy. Dostaje szereg leków, w tym dwa różne antybiotyki.


Stan zdrowia się nie poprawia, jednak Wirus jest aktualnie pod opieką najlepszego kociego weterynarza w mieście. Wciąż mamy nadzieje, ze uda się go uratować, jednak koszty leczenia, leków, badań i hospitalizacji stale rosną, dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc. 


To nasz członek rodziny i będziemy o niego walczyć do samego końca. 

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez