id: emkx3p

Labiszonka z pola operacja na CITO

Labiszonka z pola operacja na CITO

Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 1 170 343 zrzutki i zebrali 1 219 646 218 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Znaleziona w szczerym polu temperatura 30 stopni .. z wielkim brzuszkiem.... bez sił.... pozostawiała mocz jak tylko starała się przemieścić..... dobra dusza nie przeszła obojętnie i szukała pomocy dla suni.... po kilkunastu godzinach została przewieziona do klinik. .... wtępna diagnoza rozmyła nasze obawy co do ciąży... okazało się że sunia od dawna zmaga się z wielkim bólem .... na RTG wykryto kamienie w pęcherzu wielkości pięści ludzkiej.... teraz jest stabilizowana jutro operacja ratująca życie.... wstępny koszt to 1300 zł .

Przedstaw w skrócie cel zrzutki.

Opisz swoją zrzutkę najlepiej jak potrafisz. Pamiętaj, aby opis był wiarygodny, dokładny, ale przy tym rzeczowy i prosty.

Edycja z 30.05.2018

Sunia po operacji .W pęcherzu moczowym miała taką ilość kamieni, że ie było wolnej przestrzeni ..... jej parametry życiowe pozwoliły na zabieg sterylizacji.

koniecznie kamienie zostaną zbadane ( jak się okazało podczas operacji nie po raz pierwszy ją miała) aby zapobiec ponownemu cierpieniu.

Diagnoza i operacja ok 1300 czekam na Fv + Sterylizacja i wysłanie kamieni na badania ok 500 zł.

szukamy dla Planty wspaniałego domu.

Po 24 godzinach od zgłoszenia znalezienia tych dwóch psiaków dajemy Wam pełną relację. Dlaczego teraz? Bo dużo sie działo i nie wszystko mieliśmy możliwość raportować na bieżąco.

Sytuację zastała i nagłośniła w internetach

Marta Sienkiewicz

tą drogą dowiedziałyśmy się o porzuconej w polu, cierpiącej suni labradorce, która na pierwszy rzut oka wyglądała, jakby była w bardzo zaawansowanej ciąży.

Suczka wymagała pilnej pomocy, była okropnie opuchnięta, ledwo chodziła, posikiwała co chwilę, sprawiała wrażenie bardzo zmęczonej. Szybko podjęliśmy decyzję, że nie ma co się zastanawiać czas najwyższy na ratunek, a potem poszukamy domu. Sytuacja była bardzo dynamiczna, bo przy 30 stopniowym upale, każda minuta była ważna.

Około 15:00

Marta

pojechała na miejsce, w którym przebywały pieski, ewidentnie czekały na tego, kto je tam porzucił, bo nie ruszyły się ani o kilkanaście metrów.

Owczarkowaty bardzo opiekował się sunią, kładł się obok niej, przytulał, grodził jej drogę, kiedy próbowała chodzić, jakby chciał, żeby nie przemieszczała się. Wiedział, że ją bardzo boli

????

Przy pomocy kilku osób udało się odsunąć uwagę owczarka i włożyć sunię do auta. Suczka pojechała z Martą do Lublina i została poddana diagnozie w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt. Tam, po wstępnej diagnozie okazało się, że sunia nie jest w ciąży, ale ma ogromny, wielkości dorosłej pięści kamień w pęcherzu moczowym. Stąd opuchlizna ciała, kłopoty z chodzeniem, problemy z oddawaniem moczu, odwodnienie, ogólny bardzo zły stan suni. To stan, który musiał rozwijac się latami, lekceważony i zaniedbany. Po wykonaniu pełnej diagnostyki (usg, rentgen, badania krwi) sytuacja była nastęująca:

- z takim kamieniem pies żyć dalej nie może, jest on za duży i absolutnie wyklucza dalsze funkcjonowanie, zagraża życiu;

- można operować i usunąć kamień, jest duże ryzyko (okazało się, że sunia może mieć około 8 - 10 lat), ale można uratować sunię, bo poza kamieniem i jego konsekwencjami, badania krwi ma bardzo dobre (lekarz powiedział, że jak 3 letni psiak

????, jest w ogólnej dobrej formie, mimo, że wykończona chorobą.

Zdecydowaliśmy się więc na próbę operowania pieska, sunia została w szpitalu, dostała odpowiednie kroplówki, uspokoiła się, jej organizm zaczął już dużo lepiej pracować.

Planowany termin operacji miał być we środę.....

ok. 22 dostałam telefon że kamień się przesuwa do cewki i może ją rozerwać..... i jutro ok 7.00 rano odbędzie się zabieg.

Będziemy Was informować o przebiegu operacji i stanie suni , trzymajcie rano kciuki za nią! Dziś była bardzo dzielna!

Teraz ta finansowa strona.... koszt całego leczenia diagnostyki, operacji, to ok 1300 zł (dziś przelałyśmy 360 zł ) . to że złocisz się przyda to wiadomo bo z nieba nie lecą.... Ale Labkowa rodzinko bardzooo prosimy o udostępnianie suni bo szukamy dt lub dt z opcją stałego albo stałego w całej Polsce.Sunia mimo swojego stanu merda ogonkiem i jej wzrok prosi o miłość człowieka. Zakończmy jej cierpienie i dajmy jej szansę na normalne życie. Nie mamy imienia..... prosimy o propozycję. Za chwilę wkleję nr konta... miałam zrobić zrzutkę ale coś mi nie wychodzi....jesteście z nami ?Kontakt w sprawie dt. I informacji na temat suni Marysia 602282888Edycja godzina 00.16... Jak zależy nam wszystkim na pomagniu.. . I uff uratowany/a w lecznicy.... Cegiełki nawet z groszy można wpłacać Dobranoc...... trzymajcie kciuki.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 32

AW
Anna Wenus
DI
Dorota Iwaszko
100 zł
KB
Kinga Brzezińska
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
AG
Amigo
50 zł
AP
Alicja P
50 zł
MG
Małgosia
50 zł
MJ
Malgorzata
50 zł
IP
Iwona Prokopowicz
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze 9

 
2500 znaków