Powrót do sprawności po pęknięciu tętniaka mózgu - KASIA
Powrót do sprawności po pęknięciu tętniaka mózgu - KASIA
Opis zrzutki
„Szansa na drugie życie. Powrót do sprawności po pęknięciu tętniaka mózgu. Walczymy o życie Kasi.”

Do 13 lutego 2026 roku nawet w najczarniejszych snach nie wyobrażaliśmy sobie tragedii, która nas spotka. Tego dnia, nasza ukochana Kasia upadła przed domem na chodnik pokryty warstwą lodu. Swoją ukochaną mamę, bez oznak życia, znalazł piętnastoletni syn Miłosz. Zadzwonił pod alarmowy 112 i powiadomił najbliższych o wypadku, który się wydarzył. W tamtym momencie wszyscy przekonani byliśmy, że Kasia pośliznęła się na oblodzonym chodniku i w momencie uderzenia głową zemdlała. Niestety już po godzinie wyrok, jaki usłyszeliśmy od lekarzy ratujących życie Kasi, zwalił nas z nóg. Okazało się, że to rozległy krwotok podpajęczynówkowy, czyli tzw. pęknięty tętniak mózgu. Rokowania nie były optymistyczne, gdyż po takich wylewach krwi do mózgu przeżywa niespełna 40% osób. Kolejne godziny w oczekiwaniu na operację tylko utwierdzały nas w przekonaniu, że musi zdarzyć się cud, aby Kasia do nas wróciła. Po 6 godzinach od utraty przytomności w USK w Białymstoku wykonano zabieg zamknięcia tętniaka metodą „embolizacji”, czyli zamknięcia go poprzez dostanie się do mózgu tętnicą udową. Po zabiegu przez 10 dni Kasia była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej, aby zszedł obrzęk mózgu i wchłonęła się pozostała krew po wylewie. Niestety, gdy Kasia powoli się wybudzała okazało się, że trzeba jak najszybciej przeprowadzić u niej zabieg tracheotomii, czyli nacięcia w szyi miejsca na rurkę, która umożliwi oddychanie. Po raz kolejny lekarze musieli wprowadzić Kasię w śpiączkę.
Kasia powoli się budzi, jest świadoma, staramy się jak tylko potrafimy najlepiej dodawać jej sił i otuchy. Zaczęliśmy powolną rehabilitację, dzięki której jak najszybciej powróci do normalnego funkcjonowania.
Na co zbieramy?
Codzienna rehabilitacja, która musi być prowadzona już w tak wczesnym stadium pooperacyjnym to koszt ok. 200 zł za godzinę. Niestety, ciesząc się, że najgorsze już za nami, dostaliśmy informację, że Kasia nie kwalifikuje się do odbycia refundowanej rehabilitacji w specjalistycznym ośrodku pomagającym wrócić do pełni życia osobom z urazem mózgu.
Pomimo starań rodziny, partnera i przyjaciół nie jesteśmy w stanie sfinansować pobytu w ośrodku w Olsztynie, który kosztuje 32 tysiące złotych za miesiąc a taki pobyt może trwać nawet parę miesięcy. Tylko pobyt w specjalistycznym ośrodku pod opieką specjalistów z zakresu neurologii i rehabilitacji daje nadzieję na pełny powrót do zdrowia i dawnego życia, jakie prowadziła Kasia.

KIM JEST KASIA? I DLACZEGO WARTO JEJ POMÓC.
Kasia to młoda, energiczna kobieta, która większość swojego życia poświeciła, aby to inni mieli w życiu lepiej. Matka 20 letniej Gabrysi – studentki drugiego roku medycyny w Białymstoku oraz Miłosza – ucznia pierwszej klasy liceum w Białymstoku. Kiedy Kasia w końcu odnalazła swoje miejsce na ziemi i pasję, która ją pochłonęła do reszty, czyli owczarki niemieckie i pomoc zwierzętom w schroniskach, to wydarzyło się najgorsze, co mogło Ją spotkać. Życie pod ciągłą presją prowadząc działalność ubezpieczeniową i walką o każdego klienta w tych trudnych czasach oraz zapewnienie dorastającym dzieciom poczucia bezpieczeństwa, doprowadziły do stanu, iż Kasia zapomniała o sobie. To dzięki Kasi udało się zorganizować parę różnych akcji charytatywnych, np. zakup bud do schronisk, zakup 3,5t marchwi dla podopiecznych stowarzyszenia „RÓZALAND”, czy zakupy paru ton karmy do schronisk. To Kasia pomagała w wysyłce kalendarzy, z których zysk przeznaczony był na pomoc bezdomnym zwierzętom. To tylko ułamek pokazujący jak bardzo kochającą zwierzęta jest kobietą. Dla Niej zawsze priorytetem byli inni i nigdy nie przeszła bezczynnie i obojętnie obok krzywdy zwierząt.
Chociaż dziś stoimy przed ogromnym zadaniem zorganizowania tak ogromnych środków to liczymy na to, że ludzie, którzy znają Kasię lub przeczytają jej historię, uznają, że warto jej pomóc, bo to właśnie ONA pilnie potrzebuje dziś naszej pomocy.

Trzymam dalej mocno kciuki!!
zdrowia przytulam W
Magdalena
Dużo zdrowia dla Pani Kasi!