Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
Zrzutka została wyłączona przez organizatora

3 130 zł z 3 000 zł

104%

3 130 zł

z 3 000 zł
104%

Opis zrzutki

To już kolejna nasza zrzutka dla kotów z naszych okolic. Zrzutka zawsze nam pomaga dalej działać, organizujemy ją zazwyczaj wtedy, kiedy źle się dzieje, nasza kasa świeci już pustkami, a wciąż dochodzą nowe zwierzęta, niejednokrotnie wymagające intensywnego leczenia. Dla tych, którzy nas nie znają - jesteśmy małą organizacją z Gliwic, działamy w pięć osób we współpracy z naszymi domami tymczasowymi - z osobami kochającymi zwierzaki, udostępniającymi im swoje domy jako miejsca tymczasowego schronienia, inwestującymi swoje serce i czas w opiekę nad nimi. Obecnie pod naszą opieką jest 50 kotów. Pieniądze potrzebne są na opłacenie faktury za ostanie wizyty lekarskie, ponad 3200 zł. To faktura za okres około 3 tygodni, często na weterynarza w miesiącu wydajemy 3 – 4 tys. zł. Każde przychodzące zwierzę przechodzi przegląd, jest kilkukrotnie odrobaczane, szczepione (kocięta zwykle 2 razy do czasu adopcji), zwierzęta od mniej więcej 5 mies. życia są kastrowane. Zwykle jednak przychodzą do nas chore, na leki i wzmacniające specyfiki idzie krocie. Leczenie to często długi i kosztowny proces, zwierzęta chore są zwykle osłabione i wycieńczone, potrzebują specjalnego pokarmu. Są pod naszą opieką również zwierzęta przewlekle chore, które zostaną już u nas na zawsze. Z góry dziękujemy! ze wejście na stronę, za udostępniania i za najdrobniejsze wpłaty. ________________________________________

Przyszła jesień, kociaków nie ubywa. Jeszcze niedawno zmagałyśmy się z upałami, tak męczącymi bezdomne zwierzęta, teraz idą jeszcze trudniejsze zimne dni. Niemal codziennie mamy nowe zgłoszenia aby pomóc całym kocim rodzinom, pojedynczym kotom małym i dużym.

Choroby w tym roku są nie tylko nad wyraz częste ale i ciężkie

Florka przegrała z chorobą, odeszła dziś.

Walka trwała wiele dni, wraz z lekarzami zrobiłyśmy wszystko.

Odeszła koteczka przed którą było całe życie, trudno się na pogodzić.

3 dni temu trafiła do nas Sunday

Maleńką, ok. 6 tygodniową kotkę znalezioną chorą, leżała pod płotem, nikt się tym nie przejął, na szczęście przyszła pomoc, kotka ma zaawansowany koci katar, jest wycieńczona, z osłabienia nie je sama, jest w trakcie intensywnego leczenia.

.

U Sanday codziennie jest lepiej ale przed nią długie, długie leczenie

A oto kocurek Krecik w momencie znalezienia! Wydawało się, że jego oczka są nie do uratowania. A jednak już wiemy, że się udało i kotek będzie widział. Dla jego oczu był to jednak ostatni moment.

Widząc takie nieszczęścia, mimo przepełnionych domów tymczasowych, gdzie przebywają całe mioty z matkami, nie jesteśmy w stanie odmówić pomocy. Staramy się przy tym izolować nowo przybywające koty, by nie stanowiły zagrożenia dla już zdrowiejących. Są przypadki, gdzie decydować musimy od razu, pomoc musi przyjść natychmiast, inaczej zwierzak umrze.

Wczoraj podobna historia i zgłoszenie maleństwa bez matki- biegającego i płaczącącego na terenie kopalni, z oczami zalepionymi ropą. Zdezorientowany, wystraszony nic nie widzący kociak nie poradziłby sobie sam. Trafił więc do nas, choć pękamy dosłownie "w szwach" Oto Fernado, którego leczenie będzie długie, kilkoma specyfikami, wielkrotnie aplikowanymi - na szczęście jest duża szansa uratować oba oczy.

W sobotę działkowcy wyłapali matkę z 5 kociętami, kotki trafią pod naszą opiekę, tymczasem z braku miejsc przebywają w działkowej altance, kotka zostanie wykastrowana, narazie maluchy są jeszcze za małe i następne tygodnie spędzą z matką. Będą przy tym intensywnie oswajane.

Cała rodzina trafiła do domu tymczasowego

Mama troskliwie ja karmi

Mama została wysterylizowana i wróci w miejsce bytowania na działki, będzie tu dokarmiana

U jednego z maluchów, wypadał odbyt, na szczęście szybko odkrył to Opiekun i dziś kotek jest już po zabiegu.

Zdjęcie kotka na wizycie kontrolnej. Mała otrzymała antybiotyk,

Otrzymała na imię Hanula

Koteczka już samodzielnie wypróżnia się, ma apetyt

Powolutku asymiluje i zaprzyjaźnia w domu tymczasowym z rezydentami

Bracia Julek i Feluś :)

3 braciszków, znalezionych na ulicy Opawskiej - jedzie na szczepienie

Mają spore apetyty

Mimo wielkiej urody wciąż brak chętnych na ich adopcję

Stale potrzebujemy jedzenia i żwirku.

Kociaki w fazie wzrostu jedzą bardzo dużo, o wiele więcej niż koty dorosłe. Staramy się je karmić dobrą, wysokomięsną i bezbożową karmą, aby zapewnić im dobry start.

Tylko biały Mikuś ma rezrwację

Freddie. Freddie jest najmniejszy z miotu, "Agusie" ciągle coś się go ima, ostatnio ciężkie zapalenie pęcherza. Biedny Freddie w ciągu tylko jednej doby, posikując co chwila, tak się odwodnił i osłabł, że oprócz antybiotyku konieczna była wzmacniająca kroplówka przez cztery dni z rzędu. Do tego dokarmianie, bo przestał też jeść.

Już na szczęście jest coraz lepiej - Freddie podjął jedzenie, powoli ma znów apetyt, jeszcze się nie bawi, ale chodzi sobie i przytula się do wszystkich, szczególnie do braciszka Eddiego. Mamy nadzieję, że szybko wróci do sił i będzie znów radosnym kociakiem.

NOWA RODZINKA INKA MAKSIU I MIKUŚ

Od kilku dni mamy też nową rodzinkę, na szczęście są zdrowe. Ale to nowe koszty, sterylizacja matki, odpchlenie, odrobaczenie, szczepienia i utrzymanie. Kociaki zamieszkiwały piwnicę bloku mieszkalnego, sąsiedzi byli nieprzyjaźnie nastawieni do kociej rodziny i była w niebezpieczeństwie

Faktury

Mimo preferencyjnych cen naszych weterynarzy, faktury nigdy nie są niskie, odpowiednia opieka weterynaryjna kosztuje nas często 3 do 4 tys. miesięcznie. Dopóki jesteśmy w stanie tyle zebrać na bieżąco, nie prosimy o pomoc w ten sposób, ale teraz kolejny raz jesteśmy pod ścianą.

W ostatnich 3 tygodniach znowu przybyły ciężko chore zwierzęta, liczne przebywające już w dt chorowały, stale też pomocy medycznej potrzebują kotki z chorobami przewlekłymi.

Poniżej przykładowa faktura :(

Tym razem sami nie jesteśmy już w stanie jej opłacić.

Dlatego już nie prosimy, a błagamy o pomoc :(

Liczy się każda złotówka.

A

5 miesięczni bracia czekający na adopcję

5 KOCIAKÓW CZEKA NA DOM

kocięta z działki

mają około 6 - 7 tygodni

śLICZNA HAPPY

DO ADOPCJI

MONTE

CZEKA NA DOM

Rudaski Julek i Feluś

czekają na dom

aNIA DO ADOPCJI

Tytuł Twojego zdjęcia.

Co przedstawia?

Wpłacający74

AK
AGATA KONARSKA
200 zł
SR
Sylwia Rybacka
150 zł
G
Gabriela Litwinów Bryk
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
A
Aneta Sz
100 zł
K
Kasia
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
AK
Aleksandra Kopeć
100 zł
MH
Monika H.
100 zł
K
Kati
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze4

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

460 297 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?