id: f9jkre

Ułatwienie codziennych czynności

Ułatwienie codziennych czynności

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
21 984 zł 
z 20 000
109%
72 dni do końca
227 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

Drodzy Przyjaciele!


Długo radziliśmy sobie z pomocą naszych przyjaciół i rodziny, ale nadszedł ten moment, w którym muszę poprosić Was o pomoc.

Mój stan staje się coraz cięższy, a wiele osób rozkłada ręce, ale nie poddaję się, ufam Bogu, trwam w modlitwie i wierzę, że z Bożą oraz Waszą pomocą wszystko powoli się ułoży.

Nasza trudna rodzinna przeprawa zaczęła się na przełomie października i listopada 2020r, kiedy po przebytym covidzie mój stan psychiczny bardzo się pogorszył. Została postawiona diagnoza – depresja, na która byłem leczony do marca 2022r.

Leczenie nie dawało oczekiwanych rezultatów i podczas kolejnych badań usłyszeliśmy wiadomość, która zmiotła nas z nóg – ogromnej wielkości guz, makrogruczolak przysadki mózgowej.

Pierwszy etap leczenia, czyli endoskopowe usuniecie części guza po długich tygodniach i wielu przekładanych terminach miało miejsce 14 lipca 2022 i odbyło się bez powikłań, jednak wyszedłem ze szpitala bardzo słaby, z gorączką i ropniem w miejscu wkłucia wenflonu. Stan ten utrzymywał się długo, a doraźne leki nie pomagały. Następnie zaczęły się problemy z chodzeniem. Musiałem wspomagać się kulami, ponieważ nie byłem w stanie poruszać się o własnych siłach.

W sobotę 27 sierpnia nastąpiła częściowa utrata czucia w nogach, a 29 sierpnia zostałem zabrany do szpitala z całkowitym brakiem czucia od 4 kręgu odcinka piersiowego. W miarę wykonywania kolejnych badań spływały do nas informacje, które coraz ciężej było utrzymywać na naszych barkach. Brak możliwości wykonania rezonansu magnetycznego kręgosłupa, w TK kręgosłupa piersiowego (29.08) wykryto obszary rozrzedzenia struktury kostnej w obrębie trzonów Th7 i Th8, które budzą niepokój onkologiczny oraz guz płuca prawego. W TK klatki piersiowej (31.08) naciek tkankowy przykręgosłupowy po stronie prawej oraz w prawym płucu, podejrzany onkologicznie (podejrzenie chłoniaka). Dodatkowo w organizmie rozprzestrzeniła się bakteria gronkowca złocistego, która musiała być leczona antybiotykami. Całe szczęście gronkowca udało się zwalczyć i dzięki temu może zostać przeprowadzona biopsja.

Aktualnie czekam na wykonanie biopsji oraz na wyniki wielu badań, które zadecydują o naszej najbliższej przyszłości. Ale już na ten moment wiemy, że bez Waszej pomocy nie damy rady. Potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, łóżko, podnośnik, pampersy, rehabilitacja i przede wszystkim remont naszej łazienki, która w tym momencie jest całkowicie niedostosowana do użytkowania przez osobę niepełnosprawną.

Pragniemy dalej cieszyć się wspólnym i długim życiem, dlatego będziemy o nie z całych sił walczyć i już z góry dziękujemy za każde, nawet najmniejsze wsparcie - każdą złotówkę, dobre słowo, oraz co najważniejsze- modlitwę. Wierzymy, że dobro powraca i że w tym przypadku nie będzie inaczej.

Dziękujemy, Marek wraz z rodziną. 

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 227

preloader

Komentarze 2

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

895 298 zrzutek

i zebrali

840 341 955 zł

A ty na co dziś zbierasz?